Mike i Rob o kolejnej płycie
Tekst pl
Jesteście we wczesnej fazie tworzenia kolejnej studyjnej płyty?
Shinoda: W bardzo wczesnej fazie. Jestem tym strasznie podekscytowany. Nie wiem jeszcze jak to wszystko będzie brzmiało. W tym momencie tworzymy bardzo dużo demówek, każdy dorzuca swoje pomysły. Na tę chwilę ja zajmuję się produkcją, jednak nie wyobrażam sobie, że będę jedynym producentem tej płyty. Myślę, że zatrudnimy jeszcze kogoś do pomocy.
Czy będzie to ktoś z kim pracowaliście już wcześniej, jak Rick Rubin?
Shinoda: Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. Rick był naprawdę świetny, myślę, że będziemy jeszcze kiedyś z nim współpracować. Nie wiem jednak, czy stanie się to już teraz. W tym momencie tworzymy płytę samodzielnie.
Czy ten album będzie dla was punktem zwrotnym?
Shinoda: Tak. Materiał, nad którym pracujemy, jest większym wyzwaniem oraz jest bardziej eksperymentalny w sposobie, w jakim go piszemy i w jakim to wszystko brzmi. Część z tego, co napisaliśmy, jest trochę szalona.
Bourdon: Jeśli uwiniemy się z wydaniem albumu w 2009 roku, to będzie dobrze.
Shinoda: Ten krążek nie zajmie nam tak dużo czasu jak poprzedni. Od początku do końca, to było około 18 miesięcy.
Na ostatnim albumie było zdecydowanie mniej rapu w twoim wykonaniu. Jak będzie tym razem?
Shinoda: Napisaliśmy 150 demówek na tamten krążek. Gdybyśmy wybrali inną dwunastkę piosenek, miałaby w sobie tonę rapu. To po prostu zależy od tego, co chcemy wypuścić na sam koniec procesu. Utwory, których nie użyliśmy na Minutes To Midnight, być może zostaną wykorzystane na następnych płytach. Dobra wiadomość jest taka, że mamy tonę materiału.
Tekst en
Artykuł pochodzi z rollingstone.com
