trochę monotonny ten kawałek... niby tylko 2 minuty, ale w połowie zaczęłam przeskakiwać o kilka-kilkanaście sekund i przekonałam się, że do końca jest tak samo
całkowicie wycięłabym perkusję, bo gitara pasuje do nastrojowego wstępu i nawet ładnie przechodzi jedno w drugie.
perkusja całkiem psuja nastrój, bo jest nierytmiczna
metronom.




