Te "darcie mordy", że tak powiem ma swoją nazwę. Ta sztuka zwie się growling, aby coś takiego po części opanować wymagane są długie lata nauki. To nie jest takie proste jakie się wydaję.
Growl (wymawiaj [graʊl]; ang. warczeć) - technika wokalna znana z bardziej ekstremalnych odmian muzyki metalowej. Jako pierwszy określono tak agresywny śpiew Conrada Lanta (Cronosa) z thrash/black metalowego zespołu Venom[potrzebne źródło]. Obecnie jednak używa się tej nazwy w stosunku do jeszcze bardziej ekstremalnych form ekspresji wokalnej.
Growlem śpiewa się korzystając z przepony. Nie jest możliwe śpiewanie samym gardłem, ponieważ spowodowałoby zmęczenie strun głosowych, uniemożliwiające mówienie. Właśnie dlatego growl wymaga specjalnej techniki oraz długiego treningu. Growl wbrew pozorom jest bardzo trudną techniką i osiągnięcie perfekcji jest czasochłonne.
Growlem określa się wokale:
wielu zespołów deathmetalowych/grindcore'owych - zwykle niski, gardłowy ryk (np. Deicide, Cannibal Corpse, Opeth) lub też ryk, skrzek czy krzyk (Cradle of Filth, Possessed).
W przypadku zespołów szwedzkich (np. Entombed, Dismember) wokale są zwykle bardzo krzykliwe. Częste jest również łączenie tych metod, nawet studyjne nakładanie czy sprzętowa modulacja głosu.
czasem do growlu zalicza się też blackmetalowy wokal - charkot/skrzek z wrzaskiem, sykiem czy rykiem (np. Bathory, Mayhem, Darkthrone, Burzum, Satyricon).
podgatunkiem growli są screamy czyli krzyki gardłowe w wyższych rejestrach głosu, bądź falsetem
Co do Behemotha, kiedyś go słuchałem, nie zwracałem szczególnej uwagi na wokal, lecz na gitarę i perkusje. Nergal znany również jako Adam Darski jest jednym z najlepszych gitarzystów Death metalowych na świecie. Perkusja jest też niczego sobie, Inferno (perkusista zespołu) jest bardzo szybki, jak rozkręci się na jakiejś solówce to te uderzenia można porównać do strzału karabinu maszynowego

. Behemotha przestałem słuchać po tym jak zaczął mi się wydawać trochę za ostry oraz nie szedł w parze z tym co słuchałem.