dlaczego nie lubimy barcy?

(Kubica, Smolarek, Gołota...)

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez manita w 22 Mar 2011 17:31

Dla jednych grają galaktyczny futbol. Innym grają na nerwach. Całkiem niecelowo Barcelona stała się jedną z najbardziej kontrowersyjnych drużyn ostatnich dziesięcioleci. "Duma Katalonii" to temat nieustannych sprzeczek. Kłócą się wszyscy. Laicy, puryści, kibice Manchesteru United, kibice Pelikana Łowicz. Ale... dlaczego tak naprawdę nie lubimy Barçy?


Bo... media.

Wydaje mi się, że nienawiść do Barcelony, to tak naprawdę nienawiść do pismaków z quasi-poważnych portali czy gazet. Bo to mass media wytworzyły obraz niezniszczalnej i potężnej Barçy, obraz, którego nie potrafimy ścierpieć. Jakkolwiek ktoś mógłby powiedzieć, że to całkiem słuszna opinia, bo Mistrzowie Hiszpanii grają pięknie dla oka (że co? Ale o tym później) i zdobywają trofea, ale ja mówię kategoryczne: gówno prawda. Barça ma wiele przywar, a media próbują je tuszować.

Śmiać mi się chce, gdy słyszę, że "Duma Katalonii" to najlepsze drużyna wszech czasów. Ale gdzie są argumenty? Że ładnie grają? Na Boga, a kto pamięta, jak grała "Mechaniczna Pomarańcza"? Ja wiem tyle, że była to prawie idealna machina. I tyle. Nie ma żadnego porównania, bo nikt nie jest w stanie ocenić gry każdego pojedynczego zespołu w danym przedziale czasowym na przestrzeni dziesięcioleci. A trofea? To nic nadzwyczajnego. Dwa mistrzostwa, Puchar Hiszpanii i Liga Mistrzów. Od sezonu 2008/09, bo wcześniej chyba nie było mowy o drużynie wszech czasów. Manchester United w roku 1999 zdobył Potrójną Koronę. Przez dwa kolejne sezony dołożył dwa mistrzostwa kraju. Sukcesy porównywalne. A co z Realem, który w latach 1956-60 zdobywał Puchar Europy 5 razy z rzędu? Barcelona potrafi przebić to osiągnięcie? Nie sądzę. Poza tym, sam fakt próby tytułowania Barçy jako najlepszej drużyny świata ever na podstawie ledwie sezonu czy dwóch zakrawa na śmieszność.

Bo... Doktor Jekyll i Mr Hyde.

I tu znowu doczepię się redaktorów. Mam wrażenie, że Ronaldo w Polsce czy w Hiszpanii jest traktowany jako straszliwy Pan Hyde, natomiast biedny, kurduplowaty Messi to nieskazitelny i szlachetny Doktor Jekyll. Bo słyszał gdzieś ktoś głos krytyki skierowany w stronę Argentyńczyka? Ja nie. Natomiast Ronaldo opluwa się za wszystko. Przykład pierwszy: zagranie plecami w meczu przeciwko Atlético (video poniżej). Co w tym takiego strasznego? Gdyby to Messi podał plecami, redaktorzy rozpływaliby się nad jego wizją gry, techniką i cudownym ułożeniem kręgosłupa, natomiast Ronaldo został nazwany... prowokatorem. Żałosne.




Drugi przykład, bardziej świeży. W ostatnim meczu ligowym obrońcy Levante wyszli z własnego pola karnego. Jeden z nich przewrócił się po kontakcie z graczem "Królewskich", ale jego kolega z drużyny grał dalej. Po chwili stracił futbolówkę. Przejął ją Diarra, odegrał do di Marii, który stał tuż przy linii i tuż przy zwijającym się z bólu piłkarzu Levante. Mimo wszystko podał do czającego się przed polem karnym Ronaldo, który uderzył z dystansu. Strzał niegroźny, ale na Portugalczyka od razu spadła fala krytyki: prostak i cham, który nie uznaje zasad fair play. A że gracz Levante grał dalej, a że zanim piłka trafiła do Portugalczyka to miało ją dwóch piłkarzy Realu...? Co tam. Ronaldo jest zły, Messi jest dobry. I basta, na pohybel tym wszystkim, którzy śmieją uważać inaczej.



Bo... antyfutbol.

Bronić bramki można na dwojaki sposób. Albo ją murować, jak zrobił to Inter, albo nie oddawać piłki przeciwnikowi, jak robi to Barça, tudzież jak robiła to Hiszpania podczas wygranego Mundialu. Może dla niektórych te bezcelowe, krótkie i szybkie podania są ekscytujące, ale wytrwałym polecam sprawdzić, ile z nich jest zagrywanych do tyłu lub wszerz boiska. Kiedy oglądałem Hiszpanów podczas Mistrzostw Świata, potrafiłem zasnąć podczas meczu. Nie żartuję, finał oglądałem budząc się co chwilę. Dla mnie to była po prostu powolna śmierć futbolowego piękna. Setki podań i zero akcji. Flaki z olejem, wolałbym pooglądać partyjkę szachów w wykonaniu Kasparova. Pewnie byłoby ciekawiej.

Bo... hipokryzja.

Kiedy Chelsea kupiła Fernando Torresa, zarząd "Dumy Katalonii" z oburzeniem stwierdził, że to nienormalne, by wydać 50 milionów na jednego zawodnika. Hm, chce mi ktoś przypomnieć, ile Barcelona zapłaciła za Villę? Lepiej, powie mi ktoś, ile kosztował Ibrahimović? A ile Dmytro Anatolijowycz Czyhrynski, który w barwach Blaugrany miał okazję pograć aż jeden sezon? Jak to mówią: nie pamiętał wół, jak cielęciem był.

Bo... hipokryzja 2.

Czyli inaczej: angielscy złodzieje. Pique i Fabregas. Jak w ogóle Manchester United i Arsenal śmieli zakontraktować piłkarzy w tak młodym wieku? Hm, może dlatego, że Barcelona nie widziała w nich potencjału i nie zrobiła NIC, żeby ich u siebie zatrzymać? Mam wrażenie, że nawet teraz, w tym ogniu krytyki, Ferguson skoczyłby w... ogień (sic!), byleby zatrzymać Bebe na Old Trafford. Alex prezentuje całkiem inne podejście, jeśli idzie o wychowanie młodzieży. Barca woli oddać, a potem odkupić. Nawet za 50 milionów, bo tyle proponowali za Fabregasa (ale 60 milionów za Torresa?! Toć to szaleństwo, panie Abramowicz!). Zresztą, jeśli United i Arsenal to nieetyczni złodzieje, to jak Barcelona wytłumaczy się z transferu Messiego? Nijak, bo to też był gówniarz. I też go wykradli.

Bo... więcej niż klub, czyt. zraszacze.

Less than a club. Takie transparenty wystawili na światło dzienne kibice "Kanonierów" rok temu. Cała ta otoczka "więcej niż klubu" jest co najmniej śmieszna. "Duma Katalonii" to miejsce jak każde inne. Ja nie widzę w Barcelonie niczego nadzwyczajnego. Jest manager, jest sztab szkoleniowy, są piłkarze i jest zarząd. Teraz jest już nawet sponsor na koszulkach. Więc o co chodzi? Swoją klasę Barça pokazała po rewanżowym spotkaniu z Interem. Więcej niż darmowy prysznic to pewnie to, o czym marzyli piłkarze Mourinho po wyeliminowaniu "więcej niż klubu".

Bo... Guardiola.

Gdy czytam, że Pep Guardiola to najlepszy trener świata, mam ochotę iść na bazar i kupić bazookę. Oto człowiek, który dostał gotowy skład, dostał asystenta, który opracował skuteczną taktykę. A przy tym bawi się w filozofa, co niejednokrotnie powtarzali piłkarze Barçy. Ten gość nie dorasta do pięt Fergusonowi, Wengerowi czy Mourinho. W zasadzie, w szeregu stoi bardzo daleko. Swój taktyczny geniusz pokazał w spotkaniu z "Kanonierami", kiedy zdecydował się na niecodzienne 4-6-0. Lubi, jak widać, chłopak eksperymentować.

Bo... Busquets.

Kibic Barçy powie: Ronaldo to nurek. A ja powiem: Busquets to genialny aktor. Talentem przebił nawet Justina Biebera, który dopiero zaczyna swoją drogę na szczyt. Oskar? Kto wie, może w tym roku.




Bo... ławka.

Wyobraźcie sobie Barcelonę w Premier League. Wystarczą dwie kontuzje. Barça nie ma ławki. Ma puste krzesełka. To drużyna 11 zawodników i od zawsze zachodzę w głowę, jakim cudem fala kontuzji omija ich tak szerokim łukiem. W Anglii prawie każda drużyna zmaga się w trakcie sezonu z kilkoma lub kilkunastoma kontuzjami, czasem na obronie musi występować dwóch defensywnych pomocników, zaś Blaugrana dalej śmiga sobie jedną i tę samą jedenastką, i mają się dobrze. To chyba podkreśla tylko, jak bardzo sędziowie oszczędzają Katalończyków i temperują zarodki brutalnej gry.

Bo... sezonowcy.

Czyli cała banda debili, dzieciaków, którzy nie mają pojęcia o futbolu, a Barcelonie będą kibicować do momentu, aż wreszcie stracą mistrzostwo Hiszpanii, lub, nie daj Boże, przez dwa sezony z rzędu nie sięgną po Ligę Mistrzów. Nie chcę oczywiści generalizować, ale, w szczególności w Internecie, kibice Barçy przedstawiają się jako bezmózgie zombie, które potrafią jedynie w kółko powtarzać, jaki to Boski Leo jest boski, albo jaki to Pep jest genialny. Plugawe robactwo, którego nie da się wyplenić. Jak to robactwa.

Bo... tak i już.

Jeśli to nie wystarczyło, poddaję się. Barcelona to dla mnie uosobienie śmiechu wartego futbolowego burdelu na kółkach, gdzie rządzi hipokryzja i obłuda. Media manipulują, sędziowie gwiżdżą (Pinto też, on to lubi), Pep dumny i blady. Nienawidzę wielu klubów, ale Barcelona ma to zaszczytne miejsce. I, ani podobno piękna gra, ani sukcesy, ani uznanie wątpliwej klasy ekspertów nie zmieni mego zdania.


Przypominam, że artykuł znalazłem na stronie fanów Manchesteru United.
manita
 
Posty: 11
Dołączenie: 22 Mar 2011 17:28

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Kozer w 22 Mar 2011 18:11

Artykuł wydaje mi się durny tak, że nie znalazłem porównania. Ja lubię Manchester, lubię Barcę, co lepsze lubię Pelikan Łowicz. Barcy kibicuję w Hiszpanii, Diabłom w Anglii...

Drużyna wszechczasów dla Barcy do był tercet R-E-M czyli Ronaldinho - Eto'o - Messi. I tego nie przebije nawet teraz Messi, Villa i Krkic.

Bo... więcej niż klub, czyt. zraszacze. No tu autor na siłę chciał dopiec Barcy i się skompromitował. Kto za tymi słowami doszukuje się zarządu, sztabu? Tu chodzi o kibiców i działalność 'pozameczową' Barcy oraz liczne działania charytatywne. Z tego wzięło się to hasło i jest jak najbardziej zasadne, bo Real zdecydowanie nie jest tak aktywny jak Barca.

Bo... sezonowcy. O jezus, kto takich kibiców nie ma? Małysz miał, Kubica miał, Kowalczyk miała i ma, Blanik też miał. Wypominanie tego to debilizm w postaci tak czystej, że... i tu znów brak obiektu odpowiedniego do skali debilizmu.


Gościu który to pisał na siłę chce dopiec Barcy. Owszem, wielu się na to 'nabierze' bo wielu jest kibiców którzy swoim intelektem mogliby pochwalić się co najwyżej w ośrodkach dla niekoniecznie rozwiniętych. Reszcie łatwo będzie dostrzec głupote wypisywanych tu tekstów. I silenie się na błyskotliwy pomysł, jakby tu znaleźć coś na Barcę i buracko to opisać...
Image
Awatar użytkownika
Kozer
Administrator, Najzabawniejszy Użytkownik 2010 i 2011, Ulubiony i Najciekawszy Użytkownik 2011
 
Posty: 13117
Dołączenie: 06 Wrz 2008 23:11
Miejscowość: Skierniewice
Płeć: Mężczyzna

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez sochagol w 22 Mar 2011 18:31

Kozer, a więc nie kibicujesz, Ty sympatyzujesz, Ty lubisz czasami obejrzeć mecz, raczej nie jesteś emocjonalnie związany z tymi klubami więc to całe zamieszanie Cię nie dotyczy.

Kozer napisał(a):Bo... więcej niż klub, czyt. zraszacze. No tu autor na siłę chciał dopiec Barcy i się skompromitował. Kto za tymi słowami doszukuje się zarządu, sztabu? Tu chodzi o kibiców i działalność 'pozameczową' Barcy oraz liczne działania charytatywne. Z tego wzięło się to hasło i jest jak najbardziej zasadne, bo Real zdecydowanie nie jest tak aktywny jak Barca.


Kozer, czytać nie mogę... Wiesz kogo to są słowa? Piłkarzy barcy... Oni tak gadali, to od nich się to wzięło, bo uważają, że są wyjątkowi na boisku, że piłkarzy mają wyjątkowych, że wyjątkowa jest ich młodzież, wychowankowie... Do tego się odnoszą.

Nie skompromitował się ani trochę, trafił idealnie. Ludzie związani z Barcą czyli barca, oni włączyli zraszacze bo są żałośni.
Real nie jest tak aktywny jak barca? no i inne kluby też pewnie, a czemu, bo nic o tym nie wiesz, ja też mało wiem, bo media mówią tylko o tym co wybiorą. Mało jest o akcjach charytatywnych Arsenalu, a o barcy czytałem już w tylu miejscach...

Cóż, to Arsenal czym jest? skoro ma nawet apartamenty do wynajęcia pomijając te akcje charytatywne...

Kozer napisał(a):Gościu który to pisał na siłę chce dopiec Barcy. Owszem, wielu się na to 'nabierze' bo wielu jest kibiców którzy swoim intelektem mogliby pochwalić się co najwyżej w ośrodkach dla niekoniecznie rozwiniętych. Reszcie łatwo będzie dostrzec głupote wypisywanych tu tekstów. I silenie się na błyskotliwy pomysł, jakby tu znaleźć coś na Barcę i buracko to opisać...



Miło mi, że jestem intelektualnie do tyłu bo się nabrałem, albo nie, ja się nie nabrałem, ja po prostu rozumiem to, bo nienawidzę barcy za to wszystko co zostało tu opisane, bo większość tych rzeczy odnosi się do kontaktów barcy z Arsenalem, gdzie barcelona jest żałosna i charakteryzuje ją idealnie ten tekst, taki buracki tekst jest idealny do opisania burackiego klubu ;)
Image
Awatar użytkownika
sochagol
 
Posty: 355
Dołączenie: 22 Cze 2009 11:57
Miejscowość: Konin
Płeć: Mężczyzna

Re: dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Number łan w 23 Mar 2011 15:07

Ja tylko dodam że nie lubię Barcy. Myślę że gdy Boski Leo odejdzie z klubu (stanie się to kiedyś ? ) to Barcelona mimo tylu gwiazd (Xavi, Iniesta) runie w dół, chyląc głowę przed Realem. To Leo często ratuje klub przed utratą punktów, zaliczając samotny rajd i gola. Guardiola najlepszym trenerem ? Boki zrywać, Jose Murinio jest the best, i to dlatego on kieruje słabsze kluby od Barcy, bo on potrafi wnieść je na szczyt, przejąć gotowy skład, jak to było napisane, to żadna sztuka. Trener Barcy nagada im trochę w szatni, narysuje boisko na tablicy i kilka kresek, i to koniec, resztę robią chłopaki !
Image
Awatar użytkownika
Number łan
 
Posty: 868
Dołączenie: 01 Lut 2011 23:07

Re: dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez KrOOq w 23 Mar 2011 19:40

manita napisał(a):Bo... ławka.

Wyobraźcie sobie Barcelonę w Premier League. Wystarczą dwie kontuzje. Barça nie ma ławki. Ma puste krzesełka. To drużyna 11 zawodników i od zawsze zachodzę w głowę, jakim cudem fala kontuzji omija ich tak szerokim łukiem. W Anglii prawie każda drużyna zmaga się w trakcie sezonu z kilkoma lub kilkunastoma kontuzjami, czasem na obronie musi występować dwóch defensywnych pomocników, zaś Blaugrana dalej śmiga sobie jedną i tę samą jedenastką, i mają się dobrze. To chyba podkreśla tylko, jak bardzo sędziowie oszczędzają Katalończyków i temperują zarodki brutalnej gry.

a może jednak są dobrze przygotowani fizycznie, czyż nie ? Czemu we wszystkim szukamy teorii spiskowych ?
"Nie ma już bohaterów, Teraz królem jest błazen. Teraz jest cool, luźno, super, bomba, Zniszczono powagę."
Awatar użytkownika
KrOOq
 
Posty: 79
Dołączenie: 28 Kwi 2010 21:11
Miejscowość: Świdnik

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez bbartek w 24 Mar 2011 02:00

Ja tylko dodam że nie lubię Barcy. Myślę że gdy Boski Leo odejdzie z klubu (stanie się to kiedyś ? ) to Barcelona mimo tylu gwiazd (Xavi, Iniesta) runie w dół, chyląc głowę przed Realem.


Ekhm, bez "Boskiego Leo" Barcelona też była wyżej niż Real. Mam nadzieję, że tak zostanie, bo Realu nie trawię i to bardzo... :roll:

Jose Murinio jest the best, i to dlatego on kieruje słabsze kluby od Barcy, bo on potrafi wnieść je na szczyt, przejąć gotowy skład, jak to było napisane, to żadna sztuka.


Po pierwsze nie "Jose Murinio" tylko Mourinho, po drugie w Interze i Realu miał gotowy skład. Inter przed jego przyjściem też seryjnie sięgał po mistrzostwo Włoch. W Realu też miał gotowy skład, ale sukcesów jak na razie nie widać (no, albo, że za sukces liczyć przejście 1/8 LM po raz pierwszy od kilku lat... :roll: ) i raczej w tym sezonie się bez nich obejdzie. W Chelsea miał gruby portfel Romka, a z takim to nawet Hodgson by dobrą drużynę zrobił. Szczerze to nie wiem jak wyglądała jego przygoda z Porto, ale wiem, że tutaj można najbardziej powiedzieć, że zbudował tą drużynę od podstaw i wniósł ją na szczyt. W innych nie bardzo.

Co do tematu. Pełna zgoda z Kozerem. Autor na siłę próbował udupić Barcelonę, pokazać jaka to ona nie jest zła i w ogóle. Znalezione na stronie Manchesteru United? No przecież razem z Barceloną i Realem to, właśnie, drużyna z Old Trafford ma najwięcej sezonowców o, których, była mowa w tekście.

Bo... antyfutbol.


Moim zdaniem stwierdzenie "antyfutbol" odnosi się do drużyny grającej z przodu wielkim, silnym murzynem, który dostaje górną piłkę, próbuje ją zgrać do któregoś z partnerów, a ten próbuje strzelać. I tak za każdym razem, aż uda się strzelić gola. Do tego może dojść murowanie bramki i nie chodzi mi tutaj o umiejętne i mądre bronienie się. Tylko, właśnie, wszyscy do tyłu i nie gramy nikim z przodu.
Rozumiem, że nie każdemu może podobać się oglądanie stu podań przed strzałem, ale autor powinien mieć szacunek, że taka drużyna UMIE wymienić tyle podań przed oddaniem strzału. Powiedzcie mi, która drużyna umie wymienić tyle podań przed strzałem? Barcelona i Hiszpania, na siłę można wepchnąć Arsenal, który gra piłkę podobną do Barcy.

Z niektórymi punktami się zgadzam. Niektóre punkty nie mają nic wspólnego z klubem. Bo, przecież, nikt nie zabroni mediom wypisywać różnych rzeczy o klubie. Bo przecież nie zakażą sezonowcom im kibicować. Te argumenty z sezonowcami i mediami były śmieszne.
Sam do Barcelony nic nie mam. Jest mi obojętna. Można powiedzieć, że troszeczkę z nimi sympatyzuję. Byłem dwa razy na Camp Nou i w ostatnie wakacje kupiłem sobie ich koszulkę. Jednak nie uważam się za kibica. Czasami obejrzę mecz, bo bardzo podoba mi się gra Barcelony i geniusz Leo (bo chyba nikt tutaj nie zaprzeczy, że Messi jest wielki, prawda? :roll: ), ale nic poza tym.
Z drugiej strony irytuje mnie wywyższanie Barcelony, mówienie "więcej niż klub" (ja jako kibic Liverpoolu mówię tak o swoim klubie, kibic Manchesteru powie tak o swoim, a kibic Pelikana o swoim), "więcej niż trener", "więcej niż piłkarze". Irytują mnie, także, niektórzy kibice (mieliśmy przykład jednego niedawno na forum), którzy używają powyższych zwrotów i uważają Barcelonę za bóstwo, a Guardiolę za Boga. Bez przesady...
Image
You'll Never Walk Alone!
Kenny: "We won't be defensive (vs UTD)."
Reporter: "Because you're at home?"
Kenny: "No, because we're Liverpool." - King Kenny :serce:
Awatar użytkownika
bbartek
 
Posty: 2673
Dołączenie: 13 Sty 2010 14:53
Miejscowość: Szkocja, Crossford niedaleko Dunfermline

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez sochagol w 24 Mar 2011 22:18

bbartek napisał(a):Barcelona i Hiszpania, na siłę można wepchnąć Arsenal, który gra piłkę podobną do Barcy.

Na siłę? pff..

Borussia Dortmund, zaprzecz, a dowiedziesz, że mało wiesz ;)
Image
Awatar użytkownika
sochagol
 
Posty: 355
Dołączenie: 22 Cze 2009 11:57
Miejscowość: Konin
Płeć: Mężczyzna

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez bbartek w 25 Mar 2011 00:48

Na siłę? pff..

Borussia Dortmund, zaprzecz, a dowiedziesz, że mało wiesz ;)


Arsenal to nie ten sam poziom co Barcelona. Kanonierzy lubią gubić punkty ze średniakami i często, tak jak w tym sezonie prawdopodobnie, przegrywać mistrzostwo na własne życzenie. Lubię tą drużynę i mam do niej duży szacunek i podoba mi się ich styl gry, ale to nie ten sam poziom co Barcelona. Grają podobnie, ale Barca gra także skutecznie, co jest najważniejsze. Może trochę przesadziłem mówiąc "na siłę" (nie dziwne jak coś takiego pisze się kilka minut po północy :P ).

Szczerze niemiecką ligą się nie interesuję, jedynie śledzę jak wygląda tabela i śledzę wyniki Borussi. Nie wiem jak grają, dawno nie oglądałem niemieckiej ligi, więc przyznaję, że, jesli chodzi, o Bundesligę nie wiem nic. :P
Image
You'll Never Walk Alone!
Kenny: "We won't be defensive (vs UTD)."
Reporter: "Because you're at home?"
Kenny: "No, because we're Liverpool." - King Kenny :serce:
Awatar użytkownika
bbartek
 
Posty: 2673
Dołączenie: 13 Sty 2010 14:53
Miejscowość: Szkocja, Crossford niedaleko Dunfermline

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Headshot w 25 Mar 2011 18:22

Nie lubię Barcy i tyle . Po prostu . Ale mam szacunek , bo to drużyna , która dominuje . Tak jak Busby Babes , Real z Puskasem i Di Stefano , czy Milan z Holendrami . Tak się dzisiaj gra w piłkę . To jest piękny futbol . Messi jest niezaprzecalnym geniuszem , a to co zrobił z Almunią po podaniu Iniesty w meczu z Arsenalem ... ja nie jestem w stanie tego skomentować . Od Maradony lepszy nie jest , ale zasługuje na to by być do niego porównywanym .

bbartek napisał(a):Kanonierzy lubią gubić punkty ze średniakami i często, tak jak w tym sezonie prawdopodobnie, przegrywać mistrzostwo na własne życzenie. Lubię


No właśnie ... Na własne życzenie . Bardziej boję się The Blues .

Number łan napisał(a): Guardiola najlepszym trenerem ? Boki zrywać, Jose Murinio jest the best


Cóż ja też myślę , że Barca ma taki skład , że każden jeden , by wygrywał tym zespołem , a Guardiolę ocenię dopiero gdy poprowadzi inny zespół niż Barca czy reprezentacja Hiszpanii . Jose Mourinho jest świetnym trenerem , ale , ale ...
W Chelsea miał no nie wiem ... z 300 mln ( No eggs , No omlette ? ) . Coś koło tego , nie pamiętam . Mniejsza z tym . W Interze skład był znakomity , Sneijder w życiowej formnie , atak to była poezja , obrona też świetna . W Porto odwalił kawał dobrej roboty , a Real jest tak niezgraną drużyną , że trudno określić ich formę i jak oni zagrają w danym meczu .

manita napisał(a):zarząd "Dumy Katalonii" z oburzeniem stwierdził, że to nienormalne, by wydać 50 milionów na jednego zawodnika.


No Barca tanimi zakupami nie może się poszczycić . Ibra , Villa , Mascherano .

manita napisał(a):jak Barcelona wytłumaczy się z transferu Messiego? Nijak, bo to też był gówniarz. I też go wykradli.


Nie wiem o co chodzi z kradzieżą . Barca sprowadza całe rodziny wraz z talentami , żeby ich kształcić , ani kradnie . Mało klubów tak robi ? Z tego co wiem to oni tam oferują 3000 euro i kieszonkowe , bo znam rodzinę z 11 latkiem brylancikem , który był na testach w Villarreal i Barcy . A gra z kolegami z klubu dwa - trzy lata starszymi .
Co jest złego w dobrym scoutingu ? Z pewnością nie siedziałby całą karierę w Argentynie i ktoś by go potem ,,ukradł''
za pewną sumę . Być może gdyby nie Barcelona Messi nie byłby tak wielki .

manita napisał(a):Teraz jest już nawet sponsor na koszulkach


Cóż z tego co wiem Unicef za to , że jest na koszulkach dostaje jeszcze kilka milionów rocznie .

manita napisał(a):czasem na obronie musi występować dwóch defensywnych pomocników, zaś Blaugrana dalej śmiga sobie jedną i tę samą jedenastką, i mają się dobrze.


Ostatnio na środku obrony grał boczny Abidal i Busquets .

manita napisał(a):Czyli cała banda debili, dzieciaków, którzy nie mają pojęcia o futbolu,


Co za cymbał . Ja właśnie byłem dzieciakiem , który nic nie wiedział . Ale Roni był best :D .

Ciekawy jestem ile ma lat . Bo to poniżej

bbartek napisał(a):Ekhm, bez "Boskiego Leo" Barcelona też była wyżej niż Real. Mam nadzieję, że tak zostanie, bo Realu nie trawię i to bardzo...


Real był jakieś 50 lat ponad Barcą . Wystarczy . Barca może sobie wygrywać , ale mam nadzieję , że niedługo to się skończy , bo futbol jednego geniusza i inny próbujących coś z nim wskurać jest nudny .

Kibice Barcy też nie są zbyt mili w każdy kluba ma pseudofanów . Cytat z mojego kumpla :
,, United do z***by i nie umieją grać , Rooney to p**da ''
Dlatego z takimi ludźmi staram się o piłce nie gadać .
Image
Headshot
 
Posty: 4470
Dołączenie: 06 Lip 2010 17:02

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez bbartek w 25 Mar 2011 19:35

Być może gdyby nie Barcelona Messi nie byłby tak wielki .


Z Messim jest trochę inna sytuacja. Barcelona mu pomogła, bo miał jakieś poważne problemy ze wzrostem i, kiedy przyleciał do Barcelony w wieku 12 lat, wyglądał na kilka lat mniej. Barcelona mu pomogła i zaczął brać hormony wzrostu. Nie pamiętam o co dokładnie chodziło i czemu Leo miał problemy z rośnięciem.

Cóż z tego co wiem Unicef za to , że jest na koszulkach dostaje jeszcze kilka milionów rocznie .


O ile się nie mylę to w przyszłym sezonie będzie normalny sponsor, który będzie Barcelonie dawał kasę. :P

Real był jakieś 50 lat ponad Barcą . Wystarczy . Barca może sobie wygrywać , ale mam nadzieję , że niedługo to się skończy , bo futbol jednego geniusza i inny próbujących coś z nim wskurać jest nudny .


Chodzi mi o ostatnie lata. Przed Leo był, także, genialny Ronaldinho. Real miał tylko jeden dobry sezon, kiedy trenerem był Capello, ale władzom Królewskich nie podobał się styl prezentowany przez Real, więc go zwolnili. Śmieszne... :roll:
Image
You'll Never Walk Alone!
Kenny: "We won't be defensive (vs UTD)."
Reporter: "Because you're at home?"
Kenny: "No, because we're Liverpool." - King Kenny :serce:
Awatar użytkownika
bbartek
 
Posty: 2673
Dołączenie: 13 Sty 2010 14:53
Miejscowość: Szkocja, Crossford niedaleko Dunfermline

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Headshot w 26 Mar 2011 16:25

bbartek napisał(a):O ile się nie mylę to w przyszłym sezonie będzie normalny sponsor, który będzie Barcelonie dawał kasę.


Czyli pieniądze przerosną tradycje . Jak zwykle .

bbartek napisał(a):Real miał tylko jeden dobry sezon,


Fakt . Ich gra nie porywała , ale zdobyli mistrzostwo , a Barca była wtedy w dołku .

bbartek napisał(a): Nie pamiętam o co dokładnie chodziło i czemu Leo miał problemy z rośnięciem.


,, W wieku 11 lat zdiagnozowano u niego karłowatość przysadkową '' - cytat z Wikipedii
Image
Headshot
 
Posty: 4470
Dołączenie: 06 Lip 2010 17:02

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Kozer w 27 Mar 2011 23:46

Ładnie się rzomowa rozwinęła. Cóż, większość argumentów padło z ust innych, dodam jeszcze:

Headshot napisał(a):
bbartek napisał(a):O ile się nie mylę to w przyszłym sezonie będzie normalny sponsor, który będzie Barcelonie dawał kasę.


Czyli pieniądze przerosną tradycje . Jak zwykle .


No cóż, Barca jest dużym klubem i muszą skądś czerpać pieniądze. Wątpię, żeby taki ruch był podyktowany chęcią dorobienia, najwidoczniej zaczyna brakować kasy. Myślę, że nie zostawią Unicefu i nadal będą ich wspierać, niemniej będą też sami potrzebować już wsparcia.
Image
Awatar użytkownika
Kozer
Administrator, Najzabawniejszy Użytkownik 2010 i 2011, Ulubiony i Najciekawszy Użytkownik 2011
 
Posty: 13117
Dołączenie: 06 Wrz 2008 23:11
Miejscowość: Skierniewice
Płeć: Mężczyzna

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Headshot w 11 Kwi 2011 17:36

A oto interpretacja pewnego blogera z pewnej stronki fanów MU .

Gdy zaczynałem wczoraj pisać tekst Święta barcelońska krowa nie spodziewałem się, że wywoła on aż takie emocje. Cieszę jednak, że tak się stało, bo utwierdza mnie to w przekonaniu, iż poruszyłem dość istotny temat.

Nie pisał bym jednak drugiego tekstu, gdybym od czytelnika wodar14, którego teraz serdecznie pozdrawiam, nie otrzymał informacji, iż redaktor serwisu http://www.fcb24.com Szymon Ludowski nie zdecydował się na napisanie listu otwartego, skierowanego do mnie.

Szanowny Szymonie (pozwól, że będę mówił Ci po imieniu),
na samym początku chciałbym Ci serdecznie podziękować za przeczytanie mojego tekstu, ale przede wszystkim za napisanie do mnie listu. Fakt 'otrzymania' listu cieszy mnie niezmiernie, bowiem już od kilku lat żadnego nie otrzymałem, bowiem w dzisiejszym świecie znacznie wygodniej jest wysłać smsa czy po prostu zawdzonić. Ty sprawiłeś, że mogłem poczuć się, jakby cofnął się kilka lat wstecz. Zaprawdę wielkie dzięki, Twoje nazwisko pozostanie na długo w mojej pamięci. Szymon Ludowski.

Myślę, że warto już skończyć ten wstęp i przejść do konkretów. A chciałbym poruszyć kilka spraw, ponieważ pisząc swój tekst nieco się ośmieszyłeś.

Doskonale rozumiem, iż robienie kupy to dla Ciebie czynność po stokroć przyjemniejsza niż wydalanie pokarmu ustami, niemniej - pewne czynności fizjologiczne warto wykonywać w domowym zaciszu. Nie w internecie.


Zazwyczaj, gdy człowiek ma dolegliwości lub jest mu po prostu niedobrze, a jak się tak czuję, gdy czytam kolejne teksty o Barcelonie, to po prostu, mówiąc kolokwialnie, rzyga. Może Ty wówczas robisz kupę. Nie interesuje mnie to. Nie wnikam, ale życzę długiej srajtaśmy.

Mój główny argument to tabele - na czele Primera Division stoi Barcelona, która przegrała jeden (1) mecz. W Anglii przewodzi Manchester United, Twój ukochany zespół. Który trzy razy schodził z boiska pokonany. O dwa razy więcej.


Na początek tylko wspomnę, że chyba pownieneś wrócić do pierwszej klasy szkoły podstawowej, bo masz problem z podstawową matematyką, bo dla Ciebie 1x3=2. Gratuluję.

Nie wiem czemu nie chcesz zauważyć, iż liga angielska jest po prostu znacznie mocniejsza od tej hiszpańskiej? W jednym z krajów Półwyspu Iberyjskiego o tytuł rywalizują praktycznie dwie drużyny - Real Madryt oraz Barcelona. A jak jest w Anglii? Przed każdym sezonem wymienia się kilka drużyn mogących powalczyć o tytuł najpszej w kraju. Zaraz napiszesz, iż to, że liga jest wyrównana w ogóle nie świadczy o tym, iż jest mocna, bo przecież polska Ekstraklasa także jest wyrównana. W takim razie odsyłam Cię do klubowego rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki klubów w ostatnich pięciu latach. 1-0 dla mnie.

Jest tak mocna, że nie pamiętam już kiedy któryś z tych wspaniałych klubów pokonał moją Barcelonę. Kiedy? Hmmm, może w finale Ligi Mistrzów, tam przecież grał Twój Manchester? Nie, no przecież wtedy Barcelona wygrała... No to może Arsenal? Dwa lata z rzędu grał z Barceloną. Kurczę, nie. Arsenal też nie. Ale przecież Arsenal nie gra TYPOWO angielskiej piłki. Szukam dalej - o, Chelsea. Może Chelsea?! No popatrz, też nie. Ach, ale The Blues skrzywdził sędzia. Niedobry Ovrebo, świnia. Świnia pomogła świętej krowie.


Widzę, że pamięć masz dość słabą, bo Arsenal w jednostkowym meczu pokonał Barcelonę kilka tygodniu temu (2-1 na Emirates). No, ale ok, istotny jest wynik dwumeczu. Jednak i w tym wypadku nie musimy daleko sięgać pamięcią, bo w 2008 roku Manchester United wyeliminował Barcelonę w 1/2 finału Ligi Mistrzów. Cofnijmy się może jeszcze rok wcześniej. Kto wówczas wyeliminował Barcelonę? Liverpool, a jest to przecież klub z ligi angielskiej. Ciekaw jestem czemu zatrzymałeś się akurat na 2009 roku? 2:0 dla mnie.

Skoro mowa o Lidze Mistrzów to idźmy dalej tym tropem. Weźmy pod uwagę tegoroczną fazę grupową, gdzie Barcelona miała bajecznie prostą grupę, a mimo wszystko nie radziła sobie idealnie. Poza Camp Nou (wliczając w to także mecz 1/8 finału) wygrała zaledwie jeden mecz (3:0 z Panathinaikosem), dwa zremisowała (1:1 z Rubinem Kazań oraz 1:1 z FC Kopenchagą) oraz jeden przegrała (1:2 z Arsenalem FC). Dla przykładu powiem, że Manchester United trzy mecze wygrał (z Valencią 1:0, Bursasporem 3:0 oraz z Rangersami) oraz jeden zremisował (z Marsylią 0:0). Statystyka przemawia na korzyść Manchester United. 3:0 dla mnie. Zanosi się na pogrom.

W swoim tekście wyzywasz Messiego, obrażasz Iniestę, rzucasz obelgami w kierunku Sergio Busquetsa. Pytam - na jakiej podstawie? Z jakiego powodu? Bo Busquets gdzieś tam, kiedyś tam zasymulował? A komu się to nie zdarzyło? Mógłbym Ci tu przytoczyć kilkanaście filmików w których symulkę wykonują zawodnicy Manchesteru. Obrażasz Busquetsa, a co robi Nani w prawie każdym meczu? Bawi się w swojego starszego kolegę, byłego zawodnika ManUtd zresztą...


Symulowanie Busquetsa było po prostu wyjątkowo bezczelne i w tym wypadku rację przyznało mi wielu kibiców Barcelony. Od symulowania w piłce nożnej jednak niestety nie da się uciec (choć i tak uważam, że Hiszpanie robią to znacznie częściej niż Anglicy - w tym momencie zacznaczę, że nie lubię reprezentacji Synów Albionu) i przyznam Ci rację, że piłkarze UNITED też czasem lubią wymusić na arbitrze pewne decyzje. 4:1 dla mnie. Zdobyłeś bramkę kontaktową, ale nic to Ci nie dało, bo zaraz po wznowieniu gry wyrównałem.

Messi, z którego tak śmiało kpisz, strzelił Twemu ukochanemu klubowi gola głową. Głową! Najniższy zawodnik na boisku, w finale Ligi Mistrzów, strzel gola głową kryty przez dwóch rosłych obrońców. Kompromitujące.

Tak kompromitujące, że Ty i Tobie podobni fani angielskiej piłki nie mogą się teraz pogodzić z tym, że może być ktoś lepszy.


Za każdym razem w rozmowie ze znajomymi podkreślam, iż w rzymskim finale Twój klub zdecydowanie zasłużył na zwycięstwo, bo był po prostu lepszy. W poprzednim tekście w ogóle o tym pojedynku nie wspomniałem, więc przykład dałeś chyba tylko dlatego, że w tekście wspomniałem o Stoke i West Ham, które grajż zupełnie inaczej od UNITED. No, ale ok, zmniejszasz straty i jest 4:2 dla mnie.

Że jeśli już się o Machesterze pisze, to bardziej w kontekście kolejnych wyczynów Rooneya, niż pięknej gry.


Zupełnie nie interesuje mnie co Rooney robi poza boiskiem. Liczy się forma, którą prezentuje. Zapewne miałeś na myśli m. in. to, że Wayne zdradzał swoją, będącą w ciąży żonę? Ale co to ma do rzeczy? Jego sprawa z kim sypia. Jego prywatna sprawa. Co kto lubi. No, chyba, że Ty zaglądasz swoim ulubieńcom do łóżka. 5:2 dla mnie.

Problem polega jednak na czym innym. Tak bardzo frustrują Cię braki sukcesów na arenie europejskiej, że szukasz kozła ofiarnego i zamiennika.


Manchester United na zwycięstwo w Lidze Mistrzów czeka zaledwie rok dłużej od Barcelony, więc to żaden argument. Po raz kolejny pokazujesz, że to co było przed 2009 rokiem dla Ciebie się nie liczy. 6:2 dla mnie.

Angielska piłka pogrąża się w coraz większym kryzysie. Chociaż o tym się tak nie mówi, to wieloletnie życie na kredyt odbija się teraz czkawką.


Mylisz się, kibice Manchesteru UNITED mówią o tym bardzo dużo i bardzo głośno. No, ale Ty zapewne nie słyszałeś o powstaniu takiego klubu jak FC United of Manchester, akcjach G&G czy Love UNITED Hate Glazer. Kibice Czerwonych Diabłów zrobiliby wszystko, aby wypędzić raz, na zawsze amerykańskich właścicieli, którzy własne długi przerzucili na klub.

A owy ''kryzys'' polega na tym, iż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów są trzy klubu z Anglii, a dwa z Hiszpanii. 7:2 dla mnie.

Usiądź wygodnie. Popatrz na tabele, ostatnie trofea.
Nie będę zagłębiał się w prehistorii, bo to nie ma sensu, ale policzmy trofea zdobyte od 2008 roku.

FC Barcelona
Mistrzostwo Hiszpanii - 2009, 2010.
Puchar Hiszpanii - 2009.
Superpuchar Hiszpanii - 2009, 2010.
Liga Mistrzów - 2009.
Superpuchar Europy - 2009.
Klubowe Mistrzostwo Świata - 2009.

Łącznie: 8.

Manchester United:
Mistrzostwo Anglii - 2008, 2009.
Puchar Ligi Angielskiej - 2009, 2010.
Tarcza Wspólnoty (Superpuchar Anglii) - 2008, 2010.
Liga Mistrzów - 2008.
Klubowe Mistrzostwo Świata - 2008.

Łącznie: 8.

Rezultat jest remisowy, więc ponownie nagonka Ci nie wyszła. 8:3 dla mnie.

Koniec meczu.

Michał Mormul 8 Szymon Ludowski 3

Rezultat tego wirtualnego spotkania wyraźnie pokazuje, iż Twoje tezy są po prostu wyssane z palca.
Image
Headshot
 
Posty: 4470
Dołączenie: 06 Lip 2010 17:02

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Kozer w 13 Kwi 2011 19:22

No cóż... gościu przyjął kretyńską taktykę argumentowania... zgadzam się z yyy Michałem...
Image
Awatar użytkownika
Kozer
Administrator, Najzabawniejszy Użytkownik 2010 i 2011, Ulubiony i Najciekawszy Użytkownik 2011
 
Posty: 13117
Dołączenie: 06 Wrz 2008 23:11
Miejscowość: Skierniewice
Płeć: Mężczyzna

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Czerwoj LP w 21 Kwi 2011 21:47

Bo po prostu Barca jest przereklamowana!
Czerwoj LP
 
Posty: 2
Dołączenie: 22 Sty 2011 18:24

Re: dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Number łan w 28 Kwi 2011 16:59

http://www.youtube.com/watch?v=ygmGIFz_ ... r_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=EueH4dfw ... r_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=VwPQ0fIn ... ture=feedu

Właśnie dlatego nie lubimy barcy !!!!
Podziękujcie Vesper'owi za nagrania, bo to nie ja je znalazłem jak co...
Image
Awatar użytkownika
Number łan
 
Posty: 868
Dołączenie: 01 Lut 2011 23:07

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez bbartek w 28 Kwi 2011 18:42

Po pierwsze, wklej dobrze linki. :roll:
Po drugie, w lidze Hiszpańskiej to normalne. Tak naprawdę, jeśli nie w każdym meczu, to w większości znajdzie się chociaż jeden taki przypadek. Taki "urok" tej ligi.
Po trzecie, a myślisz, że piłkarze Realu by tak nie zrobili, gdyby byłaby okazja na żółtą/czerwoną kartkę dla przeciwnika? Oczywiście, że tak.

Po 300 minutach Gran Derbi uważam, że to wcale nie są najlepsze derby w Europie, jak to niektórzy uważają. Zapraszam na Wyspy, na derby Anglii - Liverpool - Manchester. Emocje gwarantowane. Nie tak, jak tutaj.
Image
You'll Never Walk Alone!
Kenny: "We won't be defensive (vs UTD)."
Reporter: "Because you're at home?"
Kenny: "No, because we're Liverpool." - King Kenny :serce:
Awatar użytkownika
bbartek
 
Posty: 2673
Dołączenie: 13 Sty 2010 14:53
Miejscowość: Szkocja, Crossford niedaleko Dunfermline

dlaczego nie lubimy barcy?

Postprzez Headshot w 03 Maj 2011 18:27

bbartek napisał(a): Zapraszam na Wyspy, na derby Anglii - Liverpool - Manchester. Emocje gwarantowane. Nie tak, jak tutaj.


O tak . I nie ma aktorstwa . Twarda rywalizacja bez cwaniactwa .
Image
Headshot
 
Posty: 4470
Dołączenie: 06 Lip 2010 17:02


Powróć do Sport



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości