Parę podstawowych informacji:
rok założenia: 1985
skąd: USA, Nowy Jork
gatunek: głównie metal progresywny
czasem zespół jest określany jako "następcy Metallicy", "spadkobiercy Pink Floyd", "bogowie progresywnego metalu".
Obecny skład zespołu:
* James LaBrie – wokal, instrumenty perkusyjne (od 1991)
* John Myung – gitara basowa 5-, 6- i 8-strunowa, chapman stick (6- albo 8-strunowy)(założyciel)
* John Petrucci – gitara elektryczna, gitara akustyczna, gitara 7-strunowa, gitara 12-strunowa, wokal (założyciel)
* Mike Portnoy – bębny, instrumenty perkusyjne, wokal, growl (założyciel)
* Jordan Rudess – keyboard, haken continuum fingerboard, gitara hawajska, iPod (od 1999)
Byli członkowie zespołu:
* Chris Collins – wokal (1986)
* Charlie Dominici – wokal, gitara elektryczna(1987–1990)
* Kevin Moore – instrumenty klawiszowe (1986–1994)
* Derek Sherinian – instrumenty klawiszowe, wokal (1995–1999)
Dyskografia jest bogata
Co mi się w tej muzyce podoba:
1) wirtuozeria przyprawiająca o zawrót głowy
2) skomplikowane i złożone formy muzyczne
3) niebanalne kompozycje
4) oryginalne pomysły (mamy rock opery z podziałem na role, niespotykane formy concept albumów)
5) różnorodność form (mamy delikatne ballady, thrashowe killery, krótkie i melodyjne piosenki, długie i złożone suity). Znajdą się utwory w sam raz dla fanów Metallicy, Muse, U2, Opeth, Tool czy Pink Floyd
6) pewna prawidłowość w ich muzyce, bo wszystko musi mieć sens i znaczenie; żaden utwór nie może być przypadkowy. Album musi być całością. Dużo symboliki, głównie liczby.
7) tematyka tekstów utworów - oscyluje wokół wewnętrznych przeżyć samych muzyków (walka perkusisty z alkoholem, wypadek samochodowy gitarzysty, itd.), wokół religii, miłości, poświęcenia, współczucia, oddania, ale również zdrady (bynajmniej jej nie popierają), zbrodni, reinkarnacji
8) wszyscy członkowie zespołu żyją szczęśliwie w przykładnych związkach małżeńskich i nie wywołują żadnych skandali.
8 to wg nich liczba doskonała, więc podaję 8 powodów
a także 8 najciekawszych wg mnie kompozycji:
1) Octavarium - niezwykle poruszająca, 24-minutowa kompozycja; ich najważniejsze, bo podsumowujące działalność, dzieło, z niesamowitą solówką na fingerboardzie i gitarze
2) Metropolis, Part 2 - album określany mianem "biblii progresywnego metalu", zawiera wszystko to, co w muzyce tego zespołu najlepsze. Jednym z utworów na tym albumie jest Through Her Eyes - w wersji Alternate Album Mix pojawia się cudowne solo na saksofonie; zdecydowanie najlepsza ballada, jaką słyszałem w życiu
3) Eve - 5-minutowy instrumentalny utwór, przejmujący - do tego żadnego efekciarstwa, prostota środków wyrazu
4) Train of Thought - najbardziej spójny i najcięższy w ich dyskografii album, mocne thrashowe brzmienia, przy których Metallica się chowa
5) 12 Steps Suite (The Glass Prison, This Dying Soul, The Root of All Evil, Repentance, The Shattered Fortress) - czyli jak Portnoy wychodził z nałogu alkoholowego. Świetnie skomponowana suita, dużo fajnych riffów, solówek na gitarze i keyboardzie, Meta się chowa po raz kolejny
6) Learning to Live albo Metropolis, Part 1 - esencja muzyki DT
7) Six Degrees of Inner Turbulence - jazzowo-rockowo-thrashowa suita + profesjonalna orkiestra
8) Pull Me Under - największy przebój


