ja odkryłam, że najlepiej sprawdzają się melodie zaczynające się spokojnie, bo nie przyprawiają mnie rano o zawał. w tej chwili ustawiłam sobie Wake, nadaje się idealnie - najpierw spokojne a potem głośne (gdybym jednak nie wstała) i trwa też nie za długo
ale czasami brat robi mi dowcipy i kiedy sobie śpię w najlepsze, potrafi puścić mi albo Breaking Benjamin, Blow Me Away albo Disturbed, Down With The Sickness








