przez pkw8396 w 11 Paź 2010 10:50
witam. pewnego dnia przyszło mi do głowy, żeby se zrobić gitarę elektryczną, kiedy zobaczyłem nową gitarę les paul kolegi. oczywiście jestem mistrzem robienia czegoś z niczego. a więc najpierw zrobiłem pudełko kartonowe w kształcie korpusu, chciałem, żeby to był stratocaster, ale wyszło mi coś jak fender jaguar. potem oklejiłem je dokładnie zapałkami. bok pomalowałem czerwoną farbą i polakierowałem, a przód i tył okleiłem sklejką, zrobiłem bardzo fajne wzorki bejcą rustykalną i pomalowałem lakierem. przetwornik pozyskałem z przystawki do gitary elektroakustycznej, niestety bez potencjometrów, mostek zrobiłem ze sklejki i 6 gwoździków, struny kupiłem w necie, a gryf kolega obiecał mi przynieść od prawdziwej gitary. piecyk też mam zamiar sam zrobić. na takim czymś można zaoszczędzić kupę kasy i mogę mieć pewność że nikt na świecie nie ma takiej gitary. mimo że gitara jest pusta w środku to jest bardzo wytrzymała i co dziwne ładnie brzmi. jak mi się zechce to wrzucę zdjęcia. co wy o tym sądzicie?