Szwedzki zespół muzyczny założony w 1990 roku w Göteborgu przez gitarzystę oraz jej lidera Jespera Strömblada. In Flames wraz z grupami Dark Tranquillity oraz At the Gates zapoczątkował nowy gatunek w muzyce znany obecnie jako melodic death metal. Grupa zaczęła zdobywać popularność po wydaniu w 1995 minialbumu Subterranean, uzyskując kontrakt z wytwórnią Nuclear Blast. Do tej pory zespół wydał 9 albumów studyjnych, ostatni z nich zatytułowany A Sense of Purpose, wydany 4 kwietnia 2008 zadebiutował na 28 miejscu listy sprzedaży Billboard 200 w Stanach Zjednocznonych. Łączny nakład sprzedanych albumów grupy przekroczył 2 000 000 egzemplarzy.
Obecny skład Anders Fridén-wokal Björn Gelotte-gitara-Początkowo grał na perkusji (lata 1995-1998). Peter Iwers-gitara basowa Daniel Svensson-perkusja Płyty * Lunar Strain (1994) * The Jester Race (1996) * Whoracle (1997) * Colony (1999) * Clayman (2000) * Reroute to Remain (2002) * Soundtrack to Your Escape (2004) * Come Clarity (2006) * A Sense of Purpose (2008)
Na tym zdjęciu jest jeden były członek
Zespół dobry ale więcej nie mogę powiedzieć ,ponieważ przesłuchałem tylko utwór Take This Life
Uff, jeden utwór to trochę za mało, by określić, czy zespół jest dobry, czy nie. Ja słyszałem Trigger i The Quiet Place i z tego, co wiem, to są ich mniej udane utwory. Mi się trochę podobają. Dużo melodii, mało death metalu. Może kiedyś posłucham więcej, teraz raczej się na nich nie napalam.
Lubię ich. Co prawda, przesłuchałam tylko dwie płyty: Clayman i Reroute to Remain ale uważam, że to ciekawy zespół (podobają mi się teksty piosenek). Wrzucę kilka utworów:
To jeden z moich ulubionych (bardzo lekki kawałek w porównaniu z innymi)
Dużo melodii, mało death metalu.
No, nie wiem. Posłuchaj sobie innych kawałków (ja akurat też dodałam te lżejsze ale zobacz np. System, Drifter , Black And White )
Sooner or later, a man who wears two faces forgets which one is real
He who makes a beast out of himself, gets rid of the pain of being a man
Miałem na myśli tylko te 2 utwory, które słyszałem. Z tego, co wiem, w latach 90. w ich muzyce death metal dominował nad melodią, później było odwrotnie.