Co wy sądzicie o Issho Ni?



Nudne, proste, ubogie, słabe.
Jakieś bezsensowne, chaotyczne i męczące plumkanie przez pierwsze dwie minuty
przez te dwie minuty Issho Ni dobudowuje sobie kolejne warstwy.

zwieR.Z. napisał(a):w utworze po prostu nie ma ŻADNEGO pomysłu.
zwieR.Z. napisał(a):Mówiąc zupełnie szczerze, to podobne efekty otrzymuję, kiedy włączam FL Studio i bez wcześniejszego przygotowania uderzam w klawiaturę w poszukiwania zalążka głównego motywu kolejnego utworu.
zwieR.Z. napisał(a):Fakt, do organkowego plumkania dochodzi stopa. Po minucie włączają się jeszcze dwa werblopodobne dźwięki. Istne szaleństwo. Sorry, ale pierwsza część utworu nudniejsza byłaby już tylko wtedy, gdyby zapętlić pierwsze 16 sekund.

Jakieś bezsensowne, chaotyczne i męczące plumkanie przez pierwsze dwie minuty
Dynamika i wielkość zmian to nie jest raczej argument na plus, jak napisał Zwierz, wchodzi stopa, werble, to raczej niewiele aptrzac chociażby na Pale gdzie dochodzi wyraźna gitara wspierajaca cały motyw.
Sorry, ale pierwsza część utworu nudniejsza byłaby już tylko wtedy, gdyby zapętlić pierwsze 16 sekund.
Sori napisał(a):Czy to nie dziwne, że fan LP (w tym HT i Meteory!) skarży się na monotonię?

kronos1194 napisał(a):Zgodzę się tu z ZwieR.Z.em i Kozerem. Utwór strasznie monotonny szczególnie pierwsza połowa. Nudny itd... bo po co pisać jeszcze raz to co panowie wyżej
Generalnie spodziewałem się jakiegoś fajnego (nie arcydzieła) instrumentala. Tutaj jest to zlepek dźwięków zmieszany z mega wielką dawką elektroniki. Całkowicie mi się nie podoba...

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości