UWAGA UWAGA WSZYSCY FANI PROGMETALU BĄDŹ JEGO ZACIEKLI WROGOWIE! Na horyzoncie pojawiła się nowa grupa z Wielkiej Brytanii, która ma realne szanse zagrozić Dream Theater i obalić ich z tronu najlepszej progresywno-metalowej kapeli świata. Może nie od razu, ale już za parę lat, bo ich debiutancka EP-ka, The Living Measure of Time, stoi trochę powyżej poziomu debiutanckiego longplaya DT. Boję się myśleć, co to będzie w przyszłym roku, kiedy Jurojin, bo tak się nazywają, wyda pełnowymiarową płytę...
Okładka płyty:

Ale od początku. Zespół został założony w 2008 roku przez Jamesa Alpera, rockowego wokalistę, i Nicolasa Rizzi, metalowego gitarzystę, który uczył się też grać na tabli (to taki fajny hinduski instrument perkusyjny). Nick i James zwerbowali do grupy niesamowicie uzdolnionego tablistę, Simrana Ghalleya. Do zespołu, po długich namowach, dołączył też funkowo-jazzowy basista, Yves Fernandez. Przy nagrywaniu EP-ki pomogli im perkusiści, Bernie Gardner i Jay Postones, ale od tamtego czasu udało im się znaleźć stałego bębniarza, Francesco Lucidiego. Muzycy utalentowani i w pełni samoświadomi, z dużymi ambicjami a jednocześnie szalenie pracowici i pełni pokory.
Zdjęcie muzyków:

Jazz, metal, folk, indyjska, progresywna i alternatywna muzyka... Całość zebrana na jednej płycie, przemieszana i podlana klimatem a'la Tool. Brzmi fascynująco? Taka z pewnością jest twórczość Jurojin. Ideą tego zespołu było stworzenie czegoś bardzo niezwykłego i niespotykanego. Muzycy postanowili to osiągnąć nietypową kombinacją swoich osobowości. Nick słucha Queen, The Beatles, Fear Factory, Machine Head, Sepultury, Nirvany, Guns n' Roses, Tool, Opeth, flamenco, muzyki arabskiej, marokańskiej, folk i klasycznej. James woli The Police, folk angielski i irlandzki z lat siedemdziesiątych, Incubus i Soundgarden. Yves jest fanem jazzu, jego bohaterem jest Jimmy Haslip. Simran słucha muzyki indyjskiej i hip-hopu. Jak mówi Nick, "zawsze uważałem, że najlepsze rzeczy powstają ze współpracy ludzi, którzy mają różne korzenie i odmienne pomysły odnośnie aranżacji - dzisiaj to jedna z niewielu rzeczy, która może zapewnić oryginalność i wyjątkowość."
Co znaczy słowo Jurojin? To japońskie tłumaczenie nazwy jednego z siedmiu chińskich bogów szczęścia, który odpowiedzialny jest za długowieczność.
Na płycie zwraca uwagę świetna praca sekcji rytmicznej - sesyjni perkusiści próbują prześcignąć Dave'a Lombardo, pracując obiema stopami a Simran pogina na swojej tabli z szybkością konia wyścigowego. Bas jest świetnie słyszalny - ewenement wśród współczesnych zespołów rockowych, nawet Dream Theater zaczyna już traktować ten instrument po macoszemu. Album powala mocą gitarowych riffów, ale oczywiście nic na tym albumie by nie powalało, gdyby nie Drew Mazurek i Jason Sparks, którzy świetnie wyprodukowali całość. Płyta ukazała się nakładem Majestic Elder Recordings.
Mi najbardziej podobają się utwory: Ingress (subtelne, kojące intro z gitarą akustyczną udającą sitar), The Scars (przebojowy numer trochę zalatujący A Perfect Circle, który będzie pierwszym singlem zespołu i powstanie do niego teledysk) i The Dreaming (zamykający płytę jazzowo-metalowy epos). Pozostałe piosenki to The Liar (energiczny, metalowy kawałek, pod którego koniec następuje przełamanie i następuje wolny, liryczny fragment a'la Opeth), Proem (orientalistyczna niby-ballada), The Winter (progresywna dynamiczna kompozycja) i The Equinox (bogato zaaranżowany utwór, trochę akustyczny, z nawałnicami uderzeń w tablę).
TLMOT na razie ukazał się tylko w Anglii, Polsce i Australii, bo właśnie w tych krajach zespół liczy na największe zainteresowanie. Na jesieni wyjdzie w innych państwach. Tymczasem kapela ma zamiar koncertować, ile się da. Do Polski zawita 27.08, w Katowicach otworzy Metal Hammer Festival.
Nick: "Nie zamierzamy zarobić na tym minialbumie. Jesteśmy przekonani, że nigdy nie zobaczymy pieniędzy, które w niego zainwestowaliśmy. Chcemy, by świat poznał naszą muzykę, co może pozwolić nam grać trasy i utrzymywać się z koncertów, bo doskonale wiemy, że ze sprzedaży płyt nie ma dużych pieniędzy. Nie ma dla nas znaczenia, czy ludzie kupią nasz minialbum, czy ściągną go z internetu, chcemy, by go po prostu usłyszeli."
Skoro tak:
http://chomikuj.pl/kraasnaal?fid=332160683 - cała EP-ka w spakowanym pliku RAR. Tylko najpierw musicie sobie zrobić konto na chomikuj.pl. To nic nie kosztuje.

