[ANKIETA] Metal progresywny

(wszystko poza Linkin Park)

Słuchasz któregoś z tych zespołów? Jeśli tak, to zaznacz:

Dream Theater
15
38%
Tool
6
15%
Queensryche
3
7%
Fates Warning
0
Brak głosów
Pain of Salvation
3
7%
Opeth
7
17%
Cynic
1
2%
Symphony X
3
7%
Ayreon
1
2%
Meshuggah
0
Brak głosów
 
Razem głosów : 39

Metal progresywny

Postprzez Darth Dream w 10 Sie 2010 19:41

To co, napiszemy coś? :D

UWAGA UWAGA WSZYSCY FANI PROGMETALU BĄDŹ JEGO ZACIEKLI WROGOWIE! Na horyzoncie pojawiła się nowa grupa z Wielkiej Brytanii, która ma realne szanse zagrozić Dream Theater i obalić ich z tronu najlepszej progresywno-metalowej kapeli świata. Może nie od razu, ale już za parę lat, bo ich debiutancka EP-ka, The Living Measure of Time, stoi trochę powyżej poziomu debiutanckiego longplaya DT. Boję się myśleć, co to będzie w przyszłym roku, kiedy Jurojin, bo tak się nazywają, wyda pełnowymiarową płytę...

Okładka płyty: Image

Ale od początku. Zespół został założony w 2008 roku przez Jamesa Alpera, rockowego wokalistę, i Nicolasa Rizzi, metalowego gitarzystę, który uczył się też grać na tabli (to taki fajny hinduski instrument perkusyjny). Nick i James zwerbowali do grupy niesamowicie uzdolnionego tablistę, Simrana Ghalleya. Do zespołu, po długich namowach, dołączył też funkowo-jazzowy basista, Yves Fernandez. Przy nagrywaniu EP-ki pomogli im perkusiści, Bernie Gardner i Jay Postones, ale od tamtego czasu udało im się znaleźć stałego bębniarza, Francesco Lucidiego. Muzycy utalentowani i w pełni samoświadomi, z dużymi ambicjami a jednocześnie szalenie pracowici i pełni pokory.

Zdjęcie muzyków: Image

Jazz, metal, folk, indyjska, progresywna i alternatywna muzyka... Całość zebrana na jednej płycie, przemieszana i podlana klimatem a'la Tool. Brzmi fascynująco? Taka z pewnością jest twórczość Jurojin. Ideą tego zespołu było stworzenie czegoś bardzo niezwykłego i niespotykanego. Muzycy postanowili to osiągnąć nietypową kombinacją swoich osobowości. Nick słucha Queen, The Beatles, Fear Factory, Machine Head, Sepultury, Nirvany, Guns n' Roses, Tool, Opeth, flamenco, muzyki arabskiej, marokańskiej, folk i klasycznej. James woli The Police, folk angielski i irlandzki z lat siedemdziesiątych, Incubus i Soundgarden. Yves jest fanem jazzu, jego bohaterem jest Jimmy Haslip. Simran słucha muzyki indyjskiej i hip-hopu. Jak mówi Nick, "zawsze uważałem, że najlepsze rzeczy powstają ze współpracy ludzi, którzy mają różne korzenie i odmienne pomysły odnośnie aranżacji - dzisiaj to jedna z niewielu rzeczy, która może zapewnić oryginalność i wyjątkowość."

Co znaczy słowo Jurojin? To japońskie tłumaczenie nazwy jednego z siedmiu chińskich bogów szczęścia, który odpowiedzialny jest za długowieczność.

Na płycie zwraca uwagę świetna praca sekcji rytmicznej - sesyjni perkusiści próbują prześcignąć Dave'a Lombardo, pracując obiema stopami a Simran pogina na swojej tabli z szybkością konia wyścigowego. Bas jest świetnie słyszalny - ewenement wśród współczesnych zespołów rockowych, nawet Dream Theater zaczyna już traktować ten instrument po macoszemu. Album powala mocą gitarowych riffów, ale oczywiście nic na tym albumie by nie powalało, gdyby nie Drew Mazurek i Jason Sparks, którzy świetnie wyprodukowali całość. Płyta ukazała się nakładem Majestic Elder Recordings.

Mi najbardziej podobają się utwory: Ingress (subtelne, kojące intro z gitarą akustyczną udającą sitar), The Scars (przebojowy numer trochę zalatujący A Perfect Circle, który będzie pierwszym singlem zespołu i powstanie do niego teledysk) i The Dreaming (zamykający płytę jazzowo-metalowy epos). Pozostałe piosenki to The Liar (energiczny, metalowy kawałek, pod którego koniec następuje przełamanie i następuje wolny, liryczny fragment a'la Opeth), Proem (orientalistyczna niby-ballada), The Winter (progresywna dynamiczna kompozycja) i The Equinox (bogato zaaranżowany utwór, trochę akustyczny, z nawałnicami uderzeń w tablę).

TLMOT na razie ukazał się tylko w Anglii, Polsce i Australii, bo właśnie w tych krajach zespół liczy na największe zainteresowanie. Na jesieni wyjdzie w innych państwach. Tymczasem kapela ma zamiar koncertować, ile się da. Do Polski zawita 27.08, w Katowicach otworzy Metal Hammer Festival.

Nick: "Nie zamierzamy zarobić na tym minialbumie. Jesteśmy przekonani, że nigdy nie zobaczymy pieniędzy, które w niego zainwestowaliśmy. Chcemy, by świat poznał naszą muzykę, co może pozwolić nam grać trasy i utrzymywać się z koncertów, bo doskonale wiemy, że ze sprzedaży płyt nie ma dużych pieniędzy. Nie ma dla nas znaczenia, czy ludzie kupią nasz minialbum, czy ściągną go z internetu, chcemy, by go po prostu usłyszeli."

Skoro tak:
http://chomikuj.pl/kraasnaal?fid=332160683 - cała EP-ka w spakowanym pliku RAR. Tylko najpierw musicie sobie zrobić konto na chomikuj.pl. To nic nie kosztuje.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6691
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Metal progresywny

Postprzez Sori w 10 Sie 2010 20:45

Pewnie, bo ryby i producenci głosu nie mają. o_O

Czy to forum popiera piractwo? Nie pytam już teraz o to, czy to moralne itp., ale tylko o to, czy bezpieczne jest tutaj umieszczanie linków do, jakby nie patrzeć, nielegalnych materiałów.
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

Metal progresywny

Postprzez Darth Dream w 10 Sie 2010 20:54

Czy to forum popiera piractwo?

Nie, ale gitarzysta Jurojin popiera :P
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6691
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Metal progresywny

Postprzez Sori w 10 Sie 2010 20:58

No właśnie, problem w tym, że gitarzysta ma (niestety, bo dobre są jego intencje) niewiele do gadania, bo prawa do utworów należą teraz do Majestic Elder Recordings. Wiesz, rozumiem człowieka i podoba mi się jego postawa, ale link który podałeś, czy chcemy czy nie, czy on chce, czy nie, prowadzi do pirata. I teraz, jako że w regulaminie nie ma o tym ani słowa, pytam, czy można na tym forum zamieszczać nielegalne materiały?

@down To z 24 godzinami to tylko bajka. ;) Pytałem tylko po to, żeby kiedyś-tam przypadkiem nie dostać bana za piractwo.
Ostatnio edytowany przez Sori 10 Sie 2010 21:13, edytowano w sumie 2 razy
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

Metal progresywny

Postprzez Darth Dream w 10 Sie 2010 21:06

link który podałeś, czy chcemy czy nie, czy on chce, czy nie, prowadzi do pirata

Zawsze można z niego nie korzystać :P
czy można na tym forum zamieszczać nielegalne materiały?

Teoretycznie nie, ale za każdym razem, gdy podajemy link YT/wrzuta.pl do jakiejś piosenki, jest to pewien sposób zamieszczania nielegalnie jakichś materiałów. Plik z wrzuty można zapisać na dysku, film z YT również. Jeśli ktoś ma takie życzenie. Jak na razie, Grupa Trzymająca Władzę nie marudziła, gdy w topicu "link wars" userzy wymieniali się linkami, ba! sami to robią.

Zawsze można ściągnąć, posłuchać i wywalić. Polskie prawo dozwala na ściąganie plików z internetu, ale po 24h należy taki plik usunąć.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6691
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

[ANKIETA] Metal progresywny

Postprzez Darth Dream w 31 Gru 2010 19:18

To z 24 godzinami to tylko bajka.

Wiem :D

Osobiście sądzę, że wymieniona płytka Jurojin to najlepsza pozycja, jaka ukazała się w tym roku na rynku. Bezkonkurencyjna. Krótka, ale treściwa. Co prawda, jak co roku, mało przesłuchałem nowości, bo zwykle szukam jakichś starszych wydawnictw, ale The Living Measure of Time to dzieło kompletne. Jeśli przebija najnowszą płytę LaBriego, to można spokojnie założyć (przynajmniej na razie), że przebija też resztę nowości.

Skompletowałem w tym roku dyskografię Opeth. Bardzo spodobał mi się nie znany mi wcześniej album Damnation, bardzo spokojny, taki w typie Riverside. Ale najbardziej powalający jest chyba jednak Blackwater Park, absolutny majstersztyk idealnie łączący subtelność Pink Floyd i ciężar Celtic Frost - choć nie odbieram nic pozostałym płytom.

Zebrałem też brakujące płyty Pain of Salvation. Powaliła mnie studyjna wersja Be (wcześniej dysponowałem tylko koncertową). Chyba najlepsze muzyczne słuchowisko, jakie znam - aż ciężko jednoznacznie stwierdzić, co to za gatunek muzyczny. Jest metal, rock, pop, folk, coś jakby jazz, imitacja muzyki poważnej i parę innych, bliżej niezidentyfikowanych składników. Najnowsza płyta, Road Salt One, nie zachwyca, ale dowodzi, że dla Daniela Gildenloewa blues i muzyka musicalowo-operowa nie są obce, więc na następnych płytach również będą mieć miejsce stylistyczne niespodzianki (jak na Scarsick, gdzie PoS niebezpiecznie zbliżyli się do Korna).

Ciekawie też gra Votum, którego, podobnie jak Jurojin, nigdy bym nie poznał, gdyby nie było ich na MHF. Zrzynają bezczelnie od Riverside, ale grają trochę ciężej od nich.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6691
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: [ANKIETA] Metal progresywny

Postprzez Sori w 24 Wrz 2011 00:01

Chyba dzieje się ze mną coś niedobrego, bo ostatnio w kółko słucham zespołów tworzących w tym gatunku (przekonałem się do Tool, odkryłem Riverside, kontynuuję podróż z Ayreon; przy okazji polecam Guilt Machine Lucassena: czyli Dream Theater z Freddiem Mercurym na wokalu).

Oczywiście piszę nie tylko po to, by się pochwalić. ;) Męczenie uszu progiem doprowadziło mnie do rozmyślań na temat progresywności tego gatunku (jeśli ktoś ma alergię na szufladki, które ja sam uważam za zło konieczne, niech najlepiej opuści temat).

Jak wiemy lub nie, kapele takie jak Pink Floyd, Rush czy Yes były zespołami wizjonerskimi. Utwory przez nie tworzone rzeczywiście stanowiły powiew świeżości w muzyce - długie suity, połamańce perkusyjne, znakomite umiejętności techniczne, tego wcześniej nie znano, a jeśli już, to w formie szczątkowej. I ktoś mądry postanowił ukuć dla tego typu eksperymentalnych kapel termin "progresywny rock/metal". Termin jak najbardziej odpowiedni, bo przecież "progresywny" = "odkrywczy".

Przedstawiciele nowego kierunku osiągnęli wielki sukces, zarówno wśród krytyków, jak i wśród zwykłych Kowalskich (Dark Side of the Moon to przecież wg różnych źródeł 2. lub 3. najlepiej sprzedający się album w historii). A co za tym idzie, zyskali całą masę mniej lub bardziej tego świadomych imitatorów - ludzi z umiejętnościami, lecz bez większych pomysłów. Narodziło się pięćset tysięcy kapel grających teoretycznie tak, jak Floydzi, ale nieposiadających obecnych u ich idoli ambicji. Innymi słowy: szufladka "progresywny" = "odkrywczy" już nie pasowała, bo owszem, były: suity, połamańce perkusyjne, znakomite umiejętności techniczne, ale to już nie "poszukiwanie", a "naśladownictwo". Nadano jednak tę samą nazwę, bo raz, że "progresywny" brzmiał dumnie, dwa, że się sprzedawał.

Żeby niepotrzebnie nie przedłużać przejdźmy już do sedna sprawy (jak niektórzy progowcy :P)... Powstały trzy, mocno się różniące, kierunki muzyki progresywnej:
- zespoły eksperymentujące, ale w obrębie tradycyjnej formy, np. Dream Theater (przynajmniej przez pierwsze kilkanaście lat działalności);
- zespoły grające w obrębie tradycyjnej formy, ale nieeksperymentujące, np. Mind's Eye;
- zespoły eksperymentujące, ale niemające wiele wspólnego z zespołami z grup powyżej, jakimś dziwnym prawem określane jako "rock alternatywny" np. Radiohead, Nine Inch Nails, The Gathering.

Dziś, kiedy słyszę "to taka fajna kapela progresywna, musisz ich poznać", to właściwie tak, jakbym nic nie usłyszał. Jak powinno się to usystematyzować? W końcu wrzucenie Kid A Radiohead do progresywnego worka z DT to głupota, ale głupotą byłoby też wrzucenie go do jednego worka "alternatywnego" z Minutes to Midnight wiadomego zespołu.

No i na ile tak naprawdę progresywny jest Out of Myself?
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

[ANKIETA] Metal progresywny

Postprzez Nightwolf w 28 Wrz 2011 17:02

Kiedyś słuchałam trochę Dream Theater a teraz tylko Toola sporadycznie.
Awatar użytkownika
Nightwolf
 
Posty: 578
Dołączenie: 30 Mar 2011 16:02
Płeć: Kobieta

[ANKIETA] Metal progresywny

Postprzez Darth Dream w 08 Lis 2011 16:54

Sori, niezłe podsumowanie, niby wszystko się zgadza, ale jednak przymiotnik "progresywny" ma więcej niż jedno znaczenie. W odniesieniu do np. muzyki house oznacza, że melodia się "rozpędza" od tempa wolniejszego do coraz to szybszego. W przypadku muzyki rockowej/metalowej "progresywny" oznacza też częste zmiany - tempa, metrum, tonacji, nastroju, etc. w obrębie jednego utworu. Dla przykładu: bierzemy One Step Closer LP - to utwór zwarty, jednolity, klasycznie zbudowany (intro - zwrotka - refren - zwrotka - refren - mostek - refren - outro). Coś tu się zmienia? Tyle co nic. A teraz bierzemy Metropolis DT: prawie żaden motyw muzyczny się tu nie powtarza, nie ma tu nawet żadnego refrenu - utwór dryfuje w tą i tamtą stronę, czasem przybiera postać spokojnej ballady, by po chwili zamienić się w oszałamiający strumień dźwięków, nawalanie w bębny, solówki basowe, klawiszowe, gitarowe, później znowu zwalnia, przyśpiesza, a metrum jest zmienne jak nastrój kobiety w ciąży: najpierw 4/4, dalej 9/8 naprzemiennie z 4/4, później 7/8, następnie kolejno 12/8, 13/8, 10/8, 3/4, 5/8, 2/4, 1/4 cały czas przeplatane z 4/4 i 7/8. I to jest progresywa pełna gębą.

Oczywiście, rock "progresywny" w znaczeniu "postępowy", "odkrywczy" istnieje cały czas. W latach 80. powstał rock neoprogresywny, który mówiąc w skrócie, był połączeniem progrocka i popu. Był to kolejny etap w rozwoju gatunku. Powstały zespoły łączące rock progresywny z hard rockiem, później z heavy metalem (I poł. lat 80.), następnie z thrash metalem (II poł.), w końcu z death metalem, ambientem i trip-hopem (lata 90.), metalcore'em (XXI wiek), i innymi badziewiami. Mamy Muse, dzielnie eksperymentujące z rockiem alternatywnym, elektronicznym, progresywnym, popem i muzyką poważną. W ich muzyce słychać mocno inspiracje takimi kapelami jak Queen czy Radiohead, ale zespół stworzył jednak pewien swój indywidualny styl i brzmienie. Jest Pain of Salvation, grupa, której brzmienie jest tak wyjątkowe, że nie potrafię wskazać czegoś, co go przypominałoby chociaż w 50%. I ciągle się zmienia, żongluje stylistyką, eksperymentując, poszukując - na pewno nie stoi w miejscu. Oczywiście, jest jeszcze Dream Theater, które na najnowszym albumie popełniło regres o jakieś dwie dekady do tyłu, ale to dlatego, że zrobili się wygodniccy (więcej w odpowiednim topicu).

W końcu wrzucenie Kid A Radiohead do progresywnego worka z DT to głupota, ale głupotą byłoby też wrzucenie go do jednego worka "alternatywnego" z Minutes to Midnight wiadomego zespołu.

Rock elektroniczny chyba jednak pasuje do tej płyty jak ulał, co? Mniej więcej.

A tak nawiasem mówiąc, wyróżnikiem rocka progresywnego nie jest brzmienie, ale filozofia grania, co prowadzi do tego, że do jednego wora możemy wrzucić zupełnie różnie brzmiące zespoły: Led Zeppelin, Quidam, Opeth, Watchtower, Muse, Queensryche, Pain of Salvation, Archive... I ma to sens.

No i na ile tak naprawdę progresywny jest Out of Myself?

Mam podać w procentach? ;) Ty byś chyba zaliczył tą kapelę do grupy "zespoły grające w obrębie tradycyjnej formy, ale nieeksperymentujące", bo, jak wiadomo, inspiracje takimi kapelami jak Porcupine Tree aż kłują w oczy a sami panowie nie dokładają od siebie zbyt wiele.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6691
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: [ANKIETA] Metal progresywny

Postprzez Sori w 08 Lis 2011 20:38

Sori, niezłe podsumowanie, niby wszystko się zgadza, ale jednak przymiotnik "progresywny" ma więcej niż jedno znaczenie.

Jasne, o to właśnie mi chodzi. O to całe zamieszanie z nazwami, "progresywny" ma właśnie dziś w muzyce tyle znaczeń - wspomniane przez ciebie zmiany tempa? innowacyjność? umiejętności techniczne? - ktoś mądry powinien to usystematyzować.

Mógłbym się spierać w tym miejscu:
Rock elektroniczny chyba jednak pasuje do tej płyty jak ulał, co?

Ale ogólnie twoja odpowiedź mnie satysfakcjonuje. Tylko nie każ mi zawsze tak długo czekać. ;)

na najnowszym albumie popełniło regres o jakieś dwie dekady do tyłu

Mają prawo po tylu latach. :P
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

[ANKIETA] Metal progresywny

Postprzez Nook w 08 Lis 2011 22:18

Ja "progresywność" rozumiem jako ciągły postęp, eksperymentowanie w każdej materii - techniki grania (nie: poziomu trudności), brzmienia, struktur kompozycji, przenikania się gatunków, uciekania od konwencji itp. Dla mnie by zespół mógł zwać się progresywnym, absolutnie nie może stać w miejscu, musi ciągle poszukiwać, eksperymentować. Jeśli kapela wykręca jakieś niesamowicie techniczne rzeczy (to z czym "progresywność" kojarzy się przeciętnie ogarniętemu muzycznie ludziowi), zmienia metrum / tonacje co 3 minuty by za wszelką cenę być progresywnym, to z miejsca progresywnym być przestaje. To zamykanie się w pewnej konwencji, co wydaje mi się sprzeczne z "postępem", jaki sugeruje łatka.

Taki zespół jak Dream Theater nie powinien być w ogóle nazywany zespołem "progresywnym". Co najwyżej "technicznym". Panowie z tymi swoimi solówkami "na wszystkim", zmianami metrum i megatechnicznymi zagrywkami zamknęli się w pewnym zdefiniowanym stylu. To już nie progres, a konwencja. IMHO oczywiście :)
ROCK IS DEAD! LONG LIVE PAPER AND SCISSORS!
Awatar użytkownika
Nook
Użytkownik Roku 2011
 
Posty: 729
Dołączenie: 27 Sie 2010 15:45
Miejscowość: Turexity.
Płeć: Mężczyzna

Re: [ANKIETA] Metal progresywny

Postprzez Sori w 08 Lis 2011 22:44

zamknęli się w pewnym zdefiniowanym stylu. To już nie progres, a konwencja.

Pisałem o tym wcześniej, choć ubrałem to w inne słowa. ;)

Niestety Nook, trzeba im przyznać, że przez pierwsze lata działalności faktycznie eksperymentowali. Z nimi jest trochę jak z U2 - dziś wydają się "standardowi", ale w ich czasach to było coś na miarę The Real Thing Faith No More.

Fakt, ich nowsze dokonania, a zwłaszcza to najnowsze, są mało odkrywcze, ale przecież nawet Radiohead ma swojego The King of Limbs.
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

[ANKIETA] Metal progresywny

Postprzez Darth Dream w 08 Lis 2011 22:56

Ale ogólnie twoja odpowiedź mnie satysfakcjonuje. Tylko nie każ mi zawsze tak długo czekać. ;)

Będę się starał :)
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6691
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Poprzednia

Powróć do Muzyka



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości