L-Havoc napisał(a):gorzej jak ktos zaczyna sobie dorabiac do Twojej pracy jakis przekaz a mialo sie zupelnie cos innego na mysli. takie jest tylko moje zdanie...
Pamiętam że w jakimś wywiadzie dla polskiej telewizji Mike Shinoda powiedział że oni specjalnie nigdy nie tłumaczyli znaczenia wyglądu okładki do A Thousand Suns bo chcieli aby każdy mógł wymyślić do niej swoją własną interpretację.
Ale żeby nie schodzić z tematu, oto moje ulubione okładki:

Nie jestem pewien czemu ta okładka mnie tak urzeka. To chyba przez tą głębie i świetliste kolory.

Podoba mi się ten rozdział na normalną i mechaniczną połowę skrzypiec. Być może symbolizuje to łączenie dźwięków skrzypiec i cięższych instrumentów ale tego mogę się tylko domyślać.

Motyw pędzącego samochodu na pustej pustynnej szosie kojarzy mi się z wolnością i dlatego lubię ta okładkę.
Tu chyba nie muszę niczego tłumaczyć














