Wiem, może i trudno o tym w ogóle rozmawiać, ale chyba już każdy z nas przeżył to swoją pierwszą, nie koniecznie szczęśliwie się kończącą historię...
No ja po rozstaniu ze swoją eh no już nie pierwszą miłością( ale napewno już tą dojrzałą i prawdziwą) zmieniło się wiele.
Nie chce się chwalić co robiłem i w ogóle co się ze mną działo, bo to okropne ;(
No myślę, że może ktoś coś tam powie o swoich miłosnych przygodach






