Oscary 2010

(film, teatr, książki, komiksy...)

Oscary 2010

Postprzez morsmordre w 08 Mar 2010 15:04

"Avatar", który podobno był faworytem został zdeklasowany przez film "The Hurt Locker", którego reżyserką jest była żona Jamesa Camerona - Kathryn Bigelow.
Mieliście swoich faworytów, czy uważacie, że Akademia Filmowa dobrze rozdzieliła nagrody?

Lista zdobywców:
Najlepszy film -"The Hurt Locker"
Najlepszy reżyser - Kathryn Bigelow "The Hurt Locker"
Najlepsza aktorka pierwszoplanowa - Sandra Bullock "The Blind Side"
Najlepszy aktor pierwszoplanowy - Jeff Bridges "Crazy Heart"
Najlepsza aktorka drugoplanowa - Mo'Nique "Precious"
Najlepszy aktor drugoplanowy - Chris Waltz "Bękarty wojny"
Najlepszy film animowany - "Odlot"
Najlepszy scenariusz oryginalny -"Hurt Locker"
Najlepszy scenariusz adoptowany - "Precious"
Muzyka - "Odlot"
Art Directing - "Avatar"
Najlepszy aktorski film krótkometrażowy - "The New Tenants" (autorem zdjęć jest Paweł Edelman, współpracownik Andrzeja Wajdy i Romana Polańskiego)
To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.
Awatar użytkownika
morsmordre
 
Posty: 68
Dołączenie: 27 Lut 2010 13:30
Miejscowość: Cieszyn

Oscary 2010

Postprzez robaczek w 08 Mar 2010 16:09

"The Hurt Locker" faktycznie jest niezłym filmem i słusznie dostał statuetki. poruszający, inny niż wszystkie tego typu. do tego znakomita gra aktorska. choć miałam cichą nadzieję, że "Avatar" odniesie większy sukces, zwłaszcza za muzykę, reżysera i aktorów, którzy musieli się sporo namęczyć, żeby zagrać te wszystkie wyskoki, obroty, biegi, przewroty i inne... co do reszty nie mam zdania, bo specjalnie mnie te filmy nie ujęły, a "Bękartów Wojny" i "The New Tenants" nie miałam okazji zobaczyć.
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Oscary 2010

Postprzez Darth Dream w 08 Mar 2010 17:16

Ja w przeciągu ostatniego roku nie obejrzałem zbyt wielu nowości, więc nie miałem faworytów w zadnej kategorii. Specjalnie tymi nagrodami się nie przejmuję. Miałem tylko jedno życzenie - żeby Avatar nie dostał ani jednego Oscara. Było to mało prawdopodobne i w końcu się nie ziściło, ale jakoś przeboleję. Grunt, że tylko 3 a nie 9. :P
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6695
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Oscary 2010

Postprzez robaczek w 08 Mar 2010 19:04

Dream, dlaczego nie chciałeś, żeby Avatar zdobył Oscara?
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Re: Oscary 2010

Postprzez musta.enkeli.666 w 08 Mar 2010 19:11

Robak napisał(a):Dream, dlaczego nie chciałeś, żeby Avatar zdobył Oscara?


no właśnie, przecież to dobry film ;)
"Syyttömänä syntymään sattui hän
Tähän maahan pohjoiseen ja kylmään"
Awatar użytkownika
musta.enkeli.666
 
Posty: 2042
Dołączenie: 10 Lut 2010 17:51
Miejscowość: Koszalin

Oscary 2010

Postprzez Darth Dream w 09 Mar 2010 08:09

Okropny. :twisted:
A ja mam pytanie: kto tutaj uważnie śledzi wszystkie tematy?
Tak się dziwiłem, że zjechałem Avatar, a nikt się nie odezwał.
New Dream napisał(a):obejrzałem też jeden film, którego wcześniej nie oglądałem, i oglądać nie chcę, a mianowicie Avatar.
Boże, co to jest za chłam... Zmarnowane 29 PLN - 21 poszło na bilet do kina, 8 na przejazd z Chojnowa do Legnicy i z powrotem. A na miejscu kupiłem też w KFC frytki, jakąś kanapkę z kotletem, chipsy i colę w markecie, co daje prawie 50 PLN.
Siedziałem biedny na sali kinowej i tylko czekałem, aż to się skończy. Wyszedłbym w trakcie, ale szkoda mi było tych pieniędzy - do tego łudziłem się, że może zdarzy się jeszcze coś, co zmieni mój stosunek do tej produkcji. Niestety, nic takiego nie miało miejsca. Efekty specjalne nie zrobiły na mnie najmniejszego wrażenia - to specjalność Camerona i tego się spodziewałem. I co z tego, ze w 3D. Fabuła banalna do bólu, przewidywalna, ckliwa i mdła. Nie mówię, ze to źle, bo lubię filmy, które są ckliwe etc. ale realizacja mi się nie spodobała. Głupia końcówka.
Boże, jeśli ten film dostanie chociaż jednego Oscara, to znaczy, że naprawdę nadchodzi koniec świata.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6695
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Oscary 2010

Postprzez robaczek w 09 Mar 2010 09:01

trudno jest pamiętać o wszystkim i wszędzie zaglądać, zwłaszcza, że ostatnio coś forum się obudziło i ludzie więcej piszą :P

cóż, każdemu według gustu. zgadzam się, że efektów po Cameronie można się było spodziewać, ale nie mów mi, że spodziewałeś się AŻ TAKICH, bo to przełomowy film w historii kina i do tej pory nie było czegoś takiego. to po pierwsze.
druga rzecz, fabuła. niechętnie to przyznaję, ale to taka Pocahontas w kosmosie, i tym się naprawdę nie popisali. gdyby jednak zrobili coś ambitniejszego, można by się w tym wszystkim pogubić, bo człowiek zwracał zbyt dużą uwagę na efekty. po za tym wycięli bodajże cztery sceny, a pełna wersja reżyserska trwa aż 4 godziny.
moim zdaniem Oscar należał się chociażby za grę aktorską. przecież postaci nie były komputerowo wygenerowane, tylko wszystko grali aktorzy! grali fizycznie, nawet w przypadku Na'vi! musieli się nauczyć jeździć na koniach, skakać, siadać na specjalnej maszynie, która imitowała lot tych potworków (zapomniałam jak się nazywają), skakać, biegać po równoważniach itd... co więcej, musieli się nauczyć specjalnie stworzonego języka (co też daje dodatkowy prestiż). musieli zagrać kogoś spoza Ziemi, z innej kultury. to także nie było łatwe.
dalej, muzyka i dźwięki. każdy dźwięk, nawet podczas lądowania ludzkich maszyn, czy odgłosy lasu i zwierząt, żaden nie był taki, jak na Ziemi. miksowali i nakładali na siebie dźwięki znane nam i w ten sposób uzyskiwali coś zupełnie unikalnego. w ten sposób wszystko, co słyszysz, jest inne. no i muzyka, która nie dość, że była dla nas przewodnikiem po filmie, przedstawiała jeszcze zupełnie obcą odbiorcy kulturę. po mistrzowsku, moim zdaniem.
praca kamerą. jest tak świetna, że wydaje się, że Pandora istnieje naprawdę. wszystkie inne komputerowo wygenerowane filmy mogą się schować.
jak dla mnie to były przynajmniej 3 Oskary, ale dobrze, że dostali chociaż jednego :)
(i cieszę się z Oskarów Hurt Lockera :D)
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Oscary 2010

Postprzez Darth Dream w 09 Mar 2010 14:50

No to właśnie dostali trzy :P

Nie, to nie jest przełomowy film w historii kina, to sposób na zgarnięcie mnóstwa pieniędzy.
Efekty specjalne mnie nie poraziły, co prawda w porównaniu z innymi ubiegłorocznymi filmami były na pewno wyraźnie lepsze, ale widziałem jeszcze lepsze.
Zresztą, nienawidzę filmów, w których główną rolę grają efekty specjalne. Schowajcie się, Camerony.
A aktorzy wcale nie grali jakoś super, ich mimika i gesty były tak amatorsko teatralne, że aż żal... Zero naturalności, tylko wyćwiczone grymasy.
I żadnego języka nie musieli się uczyć, wystarczyło bąknąć parę niezrozumiałych dźwięków, które napisał im Cameron na kartce.
Praca kamerą jak w każdym innym filmie. Muzyka też. Ani trochę mnie nie poruszyła.
Nikt i nic nigdy mnie nie przekona do tego filmu. Chłam jakich mało, zresztą teraz wszystkie filmy to chłamy.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6695
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Oscary 2010

Postprzez robaczek w 09 Mar 2010 15:05

New Dream napisał(a):Nie, to nie jest przełomowy film w historii kina, to sposób na zgarnięcie mnóstwa pieniędzy.

tu się nie zgodzę. po raz pierwszy zostały użyte kamery, które rejestrują mimikę twarzy, zamykanie oczu, sposób mówienia - wszystko. dzięki temu komputerowo przygotowane części filmu są bardziej realistyczne, niż wygenerowane komputerowo inne filmy.
Efekty specjalne mnie nie poraziły, co prawda w porównaniu z innymi ubiegłorocznymi filmami były na pewno wyraźnie lepsze, ale widziałem jeszcze lepsze.

a piękno Pandory Cię nie ruszyło? ilość szczegółów, kolory, ogrom tego wszystkiego - nic a nic?
Zresztą, nienawidzę filmów, w których główną rolę grają efekty specjalne. Schowajcie się, Camerony.

w porównaniu z innymi filmami, w których główną rolę grają efekty specjalne, ten ma jakieś ważne przesłanie. może nieco przypomina bajkę dla dzieci, ale nie wmówisz mi, że bajki są gorsze od kolejnego Amerykanina, który samotnie ratuje świat, przy okazji strzelając do kogo popadnie. Avatar przynajmniej czegoś uczy.
A aktorzy wcale nie grali jakoś super, ich mimika i gesty były tak amatorsko teatralne, że aż żal... Zero naturalności, tylko wyćwiczone grymasy.

rzecz dyskusyjna. ja tam nie mam zastrzeżeń do gry aktorskiej.
I żadnego języka nie musieli się uczyć, wystarczyło bąknąć parę niezrozumiałych dźwięków, które napisał im Cameron na kartce.

język Na'vi został stworzony przez uznanego lingwistę, nie przez Camerona. cała gramatyka, słowotwórstwo, no - wszystkie aspekty języka. i wybacz, ale nauczenie się "paru niezrozumiałych dźwięków" też wymaga nieco pracy. spróbuj powiedzieć coś po węgiersku albo norwesku :P
Praca kamerą jak w każdym innym filmie.

właśnie. a spróbuj uzyskać taką pracę kamerą w czymś, co jest robione w komputerze. w momencie kręcenia, na taśmie filmowej - albo na płytce? nie wiem, na co się teraz nagrywa, byli sami aktorzy. cała reszta została wklejona i stworzona komputerowo. co oznacza, że przy takiej pracy kamerą, wymagało to mnóstwa umiejętności i wysiłku.
Muzyka też. Ani trochę mnie nie poruszyła.

nic na to nie poradzę :P mi się podobała.
Nikt i nic nigdy mnie nie przekona do tego filmu. Chłam jakich mało, zresztą teraz wszystkie filmy to chłamy.

nie próbuję przekonać Cię do filmu, tylko chcę Ci pokazać, że to nie jest byle co, tylko coś, nad czym ktoś się bardzo postarał i należą się mu za to wyrazy uznania. wiesz, szczerze mówiąc ja nie lubię Gwiezdnych Wojen. ale to nie znaczy, że odmawiam im prestiżu i wszelkich zasług.

edit: kilka ciekawostek, które być może sprawią, że spojrzysz na film trochę przychylniej... ;)
[quotePełna reżyserska wersja filmu trwa ponad 4 godziny i wyjaśnia wiele spraw, które pominięto w filmie ( szkoła Dr. Grace, siostra Naytiri, śmierć Tsu'tey, przejęcie Hells Gate, miłość Norma i Trudy itp)][/quote]
siedzę trochę w społeczności grafiki 3d (nie, nie kina 3d tylko grafiki - wiecie, Bagiński i te sprawy ). Po wczorajszym seansie bez bicia mówię - najbardziej efektowny film jakie moje oko widziało i na sto procent najbardziej efektowny jak w ogóle istnieje. Ogrom, ogrom pracy. Zero domalówek w tle, żadnych oszustw, pełne 3d, piękne modele.

A mnie jedna rzecz zastanawia. W nowej erze filmów, gdzie wszystkie fabuły są "nieliniowe" to ta do prawdy staje się wyjątkowa, przez co w pewien sposób, nieprzewidywalna. Odnoszę wrażenie, jakby ludzie chcieli zobaczyć kolejnego Fight Club, Shawshank albo Innych. Zabieg z fabułą mi się podoba - pozwala bez pretensji wkręcić się w film od samego początku.

to są subiektywne opinie, ale należą do recenzentów o dość dobrym guście.

a to reakcja Watykanu:
Watykańskie media skrytykowały film "Avatar" Jamesa Camerona. "To technologia bez emocji" - tak podbijającą kina na całym świecie superprodukcję oceniły w sobotę Radio Watykańskie i dziennik "L'Osservatore Romano".
Watykańska gazeta zwróciła uwagę na "ogromne koszty i efekty specjalne najnowszej generacji" przypominając, że film wyprodukowano za rekordową sumę ponad 400 milionów dolarów. Ale za tymi obrazami kryje się niewiele - podkreślono w recenzji, opublikowanej w związku z włoską premierą 15 stycznia.

"Tyle zdumiewającej technologii, która oczarowuje, ale mało prawdziwych emocji, ludzkich emocji w świecie alienów, choć jest on nadzwyczajnie wymyślony i przedstawiony" - czytamy na łamach dziennika.
Według "L'Osservatore Romano" efekt wizualny jest "fascynujący", ale pozbawiony głębi. "Wszystko sprowadza się do bardzo prostej antyimperialistycznej i antymilitarnej paraboli, ledwie naszkicowanej, która nie ma takiej żarliwości, jak filmy bardziej zaangażowane na tym froncie".

Radio Watykańskie negatywnie oceniło zaś "panteizm" filmu Camerona wytykając mu, że "zręcznie wyżyma wszystkie pseudodoktryny, które czynią z ekologii religię tego tysiąclecia" i że "popada w sentymentalizm".

"Avatar" ze wszystkimi jego "technologicznymi cudami" nie przejdzie do historii kina i to mimo spodziewanych także we Włoszech rekordowych wpływów do kas - zaznaczyły watykańskie media.

tylko, że po wycięciu wszystkich niesamowitych efektów, zostaje taki Tańczący z Wilkami. czy tam było mało emocji?
Ostatnio edytowany przez robaczek, 09 Mar 2010 15:26, edytowano w sumie 1 raz
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Re: Oscary 2010

Postprzez Darth Dream w 09 Mar 2010 15:26

Robak napisał(a):tu się nie zgodzę. po raz pierwszy zostały użyte kamery, które rejestrują mimikę twarzy, zamykanie oczu, sposób mówienia - wszystko. dzięki temu komputerowo przygotowane części filmu są bardziej realistyczne, niż wygenerowane komputerowo inne filmy.

Hę? To wcześniej nikt kamerą nie rejestrował mimiki twarzy???
a piękno Pandory Cię nie ruszyło? ilość szczegółów, kolory, ogrom tego wszystkiego - nic a nic?

Ziemia jest piękniejsza. :mrgreen: w niektórych miejscach.
w porównaniu z innymi filmami, w których główną rolę grają efekty specjalne, ten ma jakieś ważne przesłanie. może nieco przypomina bajkę dla dzieci, ale nie wmówisz mi, że bajki są gorsze od kolejnego Amerykanina, który samotnie ratuje świat, przy okazji strzelając do kogo popadnie. Avatar przynajmniej czegoś uczy.

Niczego nie uczy. A ja mam już dość identycznych bajek.
język Na'vi został stworzony przez uznanego lingwistę, nie przez Camerona. cała gramatyka, słowotwórstwo, no - wszystkie aspekty języka. i wybacz, ale nauczenie się "paru niezrozumiałych dźwięków" też wymaga nieco pracy. spróbujpowiedzieć coś po węgiersku albo norwesku :P

To, kto go wymyślił, nie ma znaczenia, dość, ze słownik zajął tylko 13 stron. A ja z łatwością wymówiłbym wyraz po norwesku albo po węgiersku, jakby mi ktoś napisał wymowę na kartce, jak już pisałem.
właśnie. a spróbuj uzyskać taką pracę kamerą w czymś, co jest robione w komputerze. w momencie kręcenia, na taśmie filmowej - albo na płytce? nie wiem, na co się teraz nagrywa, byli sami aktorzy. cała reszta została wklejona i stworzona komputerowo. co oznacza, że przy takiej pracy kamerą, wymagało to mnóstwa umiejętności i wysiłku.

A co to, mało to już było filmów, które łączyły animację z prawdziwymi obrazami? Albo animację komputerową z rysunkową?
nie próbuję przekonać Cię do filmu, tylko chcę Ci pokazać, że to nie jest byle co, tylko coś, nad czym ktoś się bardzo postarał i należą się mu za to wyrazy uznania. wiesz, szczerze mówiąc ja nie lubię Gwiezdnych Wojen. ale to nie znaczy, że odmawiam im prestiżu i wszelkich zasług.

By mu się należały, jakby zrobił coś ambitniejszego.
A Gwiezdne wojny to jest zupełnie inna rzecz. Nie ma co porównywać.

hehe, dawno nie wchodziłem na forum fanów Dream Theater, ale tak sobie pomyślałem, że może luknę, zobaczę, czy są jakieś newsy. patrzę, a tam jeden mój kolega jedzie po Avatarze niesamowicie a reszta mu wtóruje. Bo to są znawcy... :mrgreen:
I fajny obrazek wrzucił do posta, Se skopiuję...
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6695
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Oscary 2010

Postprzez robaczek w 09 Mar 2010 15:32

New Dream napisał(a):Hę? To wcześniej nikt kamerą nie rejestrował mimiki twarzy???

nie bierz mnie pod włos :P dobrze wiesz, o czym mówię :>
Ziemia jest piękniejsza. :mrgreen: w niektórych miejscach.

zgadzam się. ale Pandora też była piękna.
Niczego nie uczy. A ja mam już dość identycznych bajek.

litości. uczy, i to bardzo wiele! tak jak każda bajka, dzieci się na niej wychowują i uczą co jest dobre, a co złe!
To, kto go wymyślił, nie ma znaczenia, dość, ze słownik zajął tylko 13 stron. A ja z łatwością wymówiłbym wyraz po norwesku albo po węgiersku, jakby mi ktoś napisał wymowę na kartce, jak już pisałem.

a ile stron liczył słownik klingońskiego ze Star Trecka? i nie, wcale nie jest się tak łatwo nauczyć wymawiać norweskiego. moja znajoma skończyła filologię. są tam takie niuanse, że będziesz potrzebował na nie trochę czasu i ćwiczeń. a polska fonetyka wszystkiego nie odda :P
patrzę, a tam jeden mój kolega jedzie po Avatarze niesamowicie a reszta mu wtóruje. Bo to są znawcy... :mrgreen:

tacy znawcy filmowi, jak ci, którzy przyznawali Oskary? :P

i zajrzyj do mojego posta wyżej, bo go edytowałam, a nie zauważyłeś ;]
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Re: Oscary 2010

Postprzez Darth Dream w 09 Mar 2010 15:41

Robak napisał(a):litości. uczy, i to bardzo wiele! tak jak każda bajka, dzieci się na niej wychowują i uczą co jest dobre, a co złe!
MAM DOŚĆ IDENTYCZNYCH BAJEK, KTÓRE MÓWIĄ, CO JEST DOBRE, A CO JEST ZŁE! JEDNA WYSTARCZY I WIĘCEJ NIE TRZEBA!
a ile stron liczył słownik klingońskiego ze Star Trecka?

A co mnie obchodzi Star Trek? :lol:
tacy znawcy filmowi, jak ci, którzy przyznawali Oskary? :P

ba, jeszcze lepsi.
siedzę trochę w społeczności grafiki 3d (nie, nie kina 3d tylko grafiki - wiecie, Bagiński i te sprawy ). Po wczorajszym seansie bez bicia mówię - najbardziej efektowny film jakie moje oko widziało i na sto procent najbardziej efektowny jak w ogóle istnieje. Ogrom, ogrom pracy. Zero domalówek w tle, żadnych oszustw, pełne 3d, piękne modele.

Robak??? A po co mi to cytujesz? Ty czytasz, co ja pisze???
A mnie jedna rzecz zastanawia. W nowej erze filmów, gdzie wszystkie fabuły są "nieliniowe" to ta do prawdy staje się wyjątkowa, przez co w pewien sposób, nieprzewidywalna. Odnoszę wrażenie, jakby ludzie chcieli zobaczyć kolejnego Fight Club, Shawshank albo Innych. Zabieg z fabułą mi się podoba - pozwala bez pretensji wkręcić się w film od samego początku.

Fabuła była przewidywalna do bólu. Nic, dosłownie NIC mnie nie zaskoczyło. A wkręcić to się nie wkręciłem, przez 3 godziny nudziłem się jak mops albo i gorzej.
Ja chcę zobaczyć film, który mnie zaskoczy. Wszystkim. Tak jak Dream Theater 3 lata temu.
P.S. Nie wiem, co jest grane z tym cytatem, edytuję a on i tak zostaje...
Ostatnio edytowany przez Darth Dream 10 Mar 2010 08:55, edytowano w sumie 2 razy
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6695
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Oscary 2010

Postprzez robaczek w 09 Mar 2010 15:51

człowieku, zrozum, że ja nie chcę przekonać Cię do tego, żeby film Ci się spodobał! ja próbuję Ci udowodnić, że nie jest to zwykły film, ale zasługujący na Oscara i bardzo dopracowany (choć nic nie jest idealne :P), a nie kolejne kasowe g****. o nic więcej mi nie chodzi.
ale widzę, że szkoda strzępić język...
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Oscary 2010

Postprzez niqus w 09 Mar 2010 15:52

moim skromnym zdaniem, dzisiejsze Oskary, to już nie to, co kiedyś

chociaż wciąż powstają ambitne filmy, które warto jakoś wypromować, albo nagrodzić, to Akademia filmowa woli uhonorować hity kasowe
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Re: Oscary 2010

Postprzez robaczek w 09 Mar 2010 15:54

niqus napisał(a):moim skromnym zdaniem, dzisiejsze Oskary, to już nie to, co kiedyś

chociaż wciąż powstają ambitne filmy, które warto jakoś wypromować, albo nagrodzić, to Akademia filmowa woli uhonorować hity kasowe

trochę prawdy w tym jest. ale może też dlatego, że mając pieniądze, łatwiej o lepszy obraz, efekty, dźwięk i o lepszych aktorów (co przynajmniej teoretycznie powinno procentować lepszą grą).
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Re: Oscary 2010

Postprzez Darth Dream w 10 Mar 2010 09:20

Robak napisał(a):człowieku, zrozum, że ja nie chcę przekonać Cię do tego, żeby film Ci się spodobał! ja próbuję Ci udowodnić, że nie jest to zwykły film, ale zasługujący na Oscara i bardzo dopracowany (choć nic nie jest idealne :P), a nie kolejne kasowe g****. o nic więcej mi nie chodzi.
ale widzę, że szkoda strzępić język...

No szkoda, szkoda. Ja wiem swoje. :twisted:

EDIT

Oto, co piszą moi koledzy z forum fanów Dream Theater.
Nediam napisał(a):Właśnie wróciłem z Avatara w 3d. Pominę kwestie scenariuszowe bo pełno tu wtórności i schematów, zresztą nie o to się tu rozchodzi. Ten film to kolorowa bajka (... ) Momentami zalatywało Ostatnim Mohikaninem i Tańczącym z Wilkami :lol: Ale jak mówię, scenarzysta się nie przemęczał.

Whitesnake napisał(a):A ja właśnie wróciłem z Avatara i jestem rozczarowany.
Brak w nim tej fantazji, która cechowała takie produkcje jak stare "Gwiezdne Wojny" czy "Odyseja Kosmiczna". Film zdecydowanie zbyt długi, ostatnie pół godziny było już strasznie nużące - jeśli reżyser zabiera widzowi ponad 2h, niech ma do zaproponowania coś więcej niż efekty specjalne. Dodam jeszcze, że Horner po raz kolejny odwalił chałturę, szkoda bo to utalentowany kompozytor.

olli napisał(a):AVATAR
Przed chwilą wróciłem z kina i powiem, że film mi się nie podobał :( Scenariusz pominę milczeniem bo szkoda na to mojego czasu, natomiast efekty, owszem dobre ale nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia. Dużo więcej frajdy sprawiało mi oglądanie efektów w ostatnich (dwuwymiarowych) Gwiezdnych Wojnach.

Whitesnake napisał(a):http://www.youtube.com/watch?v=phqzx7dVWwY
Ta scena miażdży całego Avatara. Swoją drogą ciekawe co pokaże Cameron w A2, który ma powstać. Pewnie to czego nie zdążył pokazać teraz - niebieskie koty nie ćpają, nie biją dzieci i nie prowadzą po alkoholu. sUpCiO:*

Whitesnake napisał(a):Z innej beczki. Oglądałem dzisiaj "Łowcę Androidów" Scotta. Kolejny kop w ryj fanów Camerona, którzy nie mają pojęcia że w S-F również można zobaczyć grę aktorską na wysokim poziomie i wolą oglądać tandetę w wykonaniu takich pseudo-aktorów jak Zoe Saldana.Image

kevlom napisał(a):Haha, prosty przekaz, niszcząca grafika White :D Zresztą wobec "najbardziej dochodowego filmu w historii kina" mam podobne odczucia co Ty. Jeszcze istniało zagrożenie, że niebieskie humanoidy zdobędą Oscara za najlepszy film (nominacja wydaje się już mocną przesadą).
Zdobył ją nawiasem mówiąc, również niewybitny The Hurt Locker, ale może poza Basterdami (które też "oscarowe" moim zdaniem nie były - co najwyżej najlepszy film z nominowanych) i District 9 (porządne kino S-F, wobec wszechobecnej tandety, która ostatnimi laty zdążyła oblepić gatunek, naprawdę mocna pozycja), chyba żaden z nominowanych filmów niczym specjalnym się nie wyróżniał, ani nic nowego do kinematografii nie wniósł.
Co prawda wszystkie filmy ogląda się z większą lub mniejszą przyjemnością, no ale... nie są to produkcje przełomowe, na miarę Forresta Gumpa - a TAKIE filmy zasługują na najbardziej prestiżową nagrodę filmową świata. To tak w ramach komentarza minionej gali rozdania Oscarów.

Whitesnake napisał(a):Jak jesteśmy przy Oscarach to szkoda, że pominięto Diane Kruger. To nie tylko b.dobra rola, ale tez ogromy krok w przód jeśli chodzi o warsztat aktorski tej Pani - nominacja się należała, podobnie jak Pittowi.

Pod tymi wypowiedziami pozostaje mi sie tylko podpisać.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6695
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Oscary 2010

Postprzez robaczek w 10 Mar 2010 12:33

New Dream napisał(a):No szkoda, szkoda. Ja wiem swoje. :twisted:

oj, Kłapouchy, Kłapouchy...

z tych Twoich kolegów to recenzenci z prawdziwego zdarzenia, nie ma co :P
moim zdaniem są uprzedzeni, a chwalą tylko to, co im się ubzdura, a nie faktycznie to, co wywarło na nich wrażenie. ale nie o tym jest temat :P

The Hurt Locker był niezły, jeden z lepszych wojennych filmów, jakie widziałam. choć Helikoptera w Ogniu nie przebił. za to Dystrykt 9... był dość sugestywny, momentami robiło mi się nieprzyjemnie.
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Oscary 2010

Postprzez Darth Dream w 10 Mar 2010 16:27

z tych Twoich kolegów to recenzenci z prawdziwego zdarzenia, nie ma co :P
moim zdaniem są uprzedzeni, a chwalą tylko to, co im się ubzdura, a nie faktycznie to, co wywarło na nich wrażenie. ale nie o tym jest temat :P

Ja znam ich dłużej i wierz mi, mylisz się.
Na tym forum jedna Smokota chwaliła Avatara. Widać dziewczyny są bardziej podatne na tandetę :twisted:
Nie no, żąrtuję
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6695
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Oscary 2010

Postprzez piotrek.gt w 21 Mar 2010 18:14

A ja ubolewam nad tym że na 'Transformers: Zemsta Upadłych' nie załapał się nawet na jednego Oscara bo w moim mniemaniu film ten bije wszystkie inne nominowane produkcje na głowę.

Co do Avatara to też nie uważam żeby był on jakimś specjalnie rewolucyjnym filmem. Owszem podobał mi się ale nie uważam go za arcydzieło, niemniej jednak dobrze że starania jego twórców zostały docenione. Niech już sobie ma te 3 statuetki ;)

Trochę dziwie się czemu tak suto nagrodzony został 'Hurt Locker'. Dla mnie to po prostu kolejny dobry film wojenny, ale jest wiele lepszych.

Szkoda też filmu 'Dytrykt 9' bo spokojnie może on konkurować z Avatarem a pod wzgledem realizmu znacznie go przewyższa. Dla mnie to ten film może być punktem zwrotnym w opowieściach o kosmitach.

Dobrze że coś skapło też Bękartom Wojny. Tego filmu nie da się porównać z żadnym innym którego akcja dzieję się podczas 2 WŚ. Słowem - godny Tarantino
Image
Awatar użytkownika
piotrek.gt
 
Posty: 1659
Dołączenie: 14 Sty 2010 18:08
Miejscowość: Gdańsk


Powróć do Kultura



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości