
Trent Reznor - prawdziwy geniusz - w końcu zostaje należycie nagrodzony za swoją kreatywność i ambicję (jakby ktoś jeszcze nie był świadom, za co - oto The Social Network). Filmu jeszcze nie oglądałem, ale soundtracku słucham nałogowo i powiem jedno: naprawdę mu się należało - TSN to prawdziwa perełka wśród nadętych, symfonicznych OSTów. Polecam każdemu, kto nie boi się elektroniki i nie jest nałogowym fanem Dream Theater. ;)
Żeby nie spamować, temat utworzyłem zbiorczy, tzn. jeśli kogoś jeszcze interesuje 83. ceremonia wręczenia Oscarów za rok 2010 niech pisze tutaj - i nie muszą to być koniecznie posty o wspaniałości powyżej przedstawionego werdyktu Akademii (wspaniałości, bo posty sprzeciwiające się będą kasowane :P). Jak chcecie możecie i pisać o arcynudnym (ponoć) "Jak zostać królem".
EDIT: Link do wyników wszystkich kategorii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/83._ceremonia_wręczenia_Oscarów


