music: linkin park – leave out all the rest
Dedykowane tej, która uważa, że zgubiła sens życia ;*
Każdy w życiu ma jakiś punkt zwrotny, co wbrew nazwie nie odnosi się do cofania, zawracania. Punkt zwrotny to moment , w którym zaczynają się duże zmiany, zmiany, które możemy wykorzystać aby nasza codzienność nas choć trochę satysfakcjonowała, żeby przynosiła uśmiech, poczucie, że to był dobry dzień, dobry miesiąc,rok. Chcemy czuć się potrzebni, mieć świadomość, że jest na tym świecie miejsce, które jest tylko dla nas. Ciężko wyjaśnić wewnętrzne rozterki i refleksje zwykłej dziewczyny. Mogłabym sięgnąć do jakichś lektur z półki psychologicznej, użyć skomplikowanych terminów na określenie tego z czym się zmagam i co próbuje osiągnąć, a byłby to tylko pseudo-naukowy bełkot, z którego ani ja, ani wy nic byśmy nie zrozumieli. Określenie problemu pomaga w jego zlikwidowaniu, jednak problem wewnętrzny, który się tworzy w duszy i umyśle człowieka to nie zepsuty kran , w którym poszła uszczelka. Tu nic nie jest takie na jakie wygląda i nie wystarczą młotek i kombinerki czy inne narzędzia. Z niektórymi problemami możemy, a nawet powinniśmy sobie radzić sami, taka szkoła życia. Co jednak gdy trudność jest już zdefiniowana, zdajemy sobie sprawę z jej istoty, w moim przypadku z własnych słabości, ale nie potrafimy nic z tym zrobić, więcej, co gorsza nikt nie potrafi nam pomóc? No to jest dopiero problem. Czym jest silna wola i dlaczego to pojęcie jest mi zarazem tak dobrze znane i tak obce ?
Rasa ludzka zna wiele paradoksów, a najbardziej zadziwiające sprzeczności tworzą się w umyśle człowieka. Spotykając osobę, która ma rozdwojenie jaźni ocenimy jednoznacznie „wariat” i nie będziemy się starali wczuć w sytuacje chorego, zazwyczaj empatia jest nam obca, a jeśli jesteś takim człowiekiem, który zna to słowo z zastosowania, nie tylko z publikacji naukowych czy ust nauczyciela, to gratuluję, masz prawdziwy dar. To co odbiega od normy w większości przypadków nas przeraża, w mniejszym lub większym stopniu. Podobnie jest z tym co dla nas nieznane i nowe.
Kiedy jednak otworzymy się na drugiego człowieka i postaramy o zrozumienie jego problemów (zamiast natychmiast skreślać, bo jest inny niż my) możemy sami na tym skorzystać, może nauczymy się czegoś nowego, może nauczymy się patrzeć i próbować zrozumieć, a nie tylko oceniać.
Jestem przykładem takiego ludzkiego paradoksu i w żadnym słowniku nie znajdę słów, które sprawiłyby, że ktoś prawdziwie mnie zrozumie, rozgryzie zagadkę mojego „rozdwojenia” (nie jaźni
Usłyszałam niedawno bardzo mądre słowa na mój temat: „ Jesteś jak biegacz, któremu dzwoni dzwonek na ostatnie okrążenie, ostatnia szansa żeby coś zmienić, coś osiągnąć...” .
Ostatnie okrążenie... ostatnia szansa żeby zmobilizowała się do działania osoba, która z natury nie potrafi się zmobilizować, która boleśnie zdaje sobie sprawę ze swoich licznych wad i tak bardzo by chciała się zmienić,a nie potrafi, ale podejmie próbę, bo została już tylko jedna droga w górę , a całe mnóstwo dróg na dno.
Na dzisiaj to tyle, jeśli komuś się definitywnie nie podoba, proszę o nie pisanie „mądrych komentarzy” na siłę, w ogóle lepiej odpuścić sobie filozoficzne interpretacje, a mówić to co się myśli ;p Każdy czasem musi podjąć walkę i chce by inni go wtedy wspierali, potrzebuje uwagi

