Piractwo

(wypowiedz się)

Piractwo

Postprzez robaczek w 14 Kwi 2010 10:13

ostatnio natknęłam się na podobny temat na jednym z for oferujących pirackie programy. jest to spory problem, nie brakuje zagorzałych zwolenników jak i przeciwników.
w świetle prawa jest to jednoznaczne. piraci = złodzieje, choć nie kradną rzeczy materialnych. jednak jest to tak powszechne, przynajmniej w Polsce, że panuje pewna milcząca zgoda na powielanie nielegalnego oprogramowania, gier, muzyki, filmów, nawet książek... wiele osób traktuje to jako coś, co jest normalne. nie mają co robić wieczorem, więc szukają filmu, którego jeszcze nie widzieli i ściągają.
przeczytałam mnóstwo argumentów zarówno za, jak i przeciw (choć nie były to argumenty, ale próby usprawiedliwienia kradzieży). wielu forumowiczów powtarzało, że gra nie jest potrzebna do życia, nic się nie stanie, jeśli się w nią nie zagra. uważam to za trafne spostrzeżenie, ponieważ często ludzie ściągają, "bo jest nowa", albo "bo wszyscy w nią zagrają", nie bacząc na swoje gusta i na to, czy im się spodoba.
z kolei ci piracący forumowicze bronili się, podając szereg powodów, dla których kradną. przytoczę tylko te, które uważam za istotne.
jednym z nich była cena produktu. czy jest to nowa gra, która kosztuje ponad 100 zł, czy software, którego najtańszą wersję można nabyć za 800 zł, o płytach muzycznych i filmach już nie wspomnę. są to ceny zbyt wysokie na polskie zarobki, nie ma się co oszukiwać. gdyby taka gra kosztowała, powiedzmy, połowę tego, co teraz, dużo więcej osób sięgnęło by po oryginał. większości nie stać, żeby wybulić tyle pieniędzy.
z drugiej strony, nie trzeba wszystkiego kupować od razu. wystarczy poczekać jakiś czas, żeby cena spadła. są dema, triale, które mogą zastąpić program na czas oczekiwania. jeśli nam zależy, możemy też pójść do pracy, albo zrezygnować z czegoś innego, żeby kupić sobie to, na co mamy ochotę.
wielu ludzi ściąga coś nielegalnie, żeby sprawdzić, czy im się spodoba. jeśli tak, zapewne nabędą oryginał, a jeśli nie - skasują i zapomną. ale to też jest kradzież. i może się wydawać, że to tylko "jedna płyta", ale wykonawca nie dostanie już za nią pieniędzy. ludzie ciężko pracują, a potem na tym nie zarabiają, albo wręcz bankrutują (było kilka przypadków), bo rozprowadzane są pirackie wersje.
padł też argument dotyczący rzeczy trudno albo w ogóle nie dostępnych w naszym kraju. czy to będzie muzyka niszowa, czy seriale (albo anime), których nie puszcza się w polskiej telewizji/radiu. nie ma ich też w sklepach. co wtedy? czy to wystarczający powód, by kraść? przeciwnicy piractwa odpowiadają, że nie. można zamówić z zagranicznych sklepów, można pojechać na konwent w Polsce lub za granicą, na którym się dostanie to i owo. można w końcu płacić za oglądanie w internecie.
czy wobec tego piractwo da się usprawiedliwić? czy w ogóle kradzież można usprawiedliwić? chyba każdy coś nielegalnie ściągnął, nawet jeśli to była tylko jedna piosenka. jestem pewna, że nie da się tego zjawiska zwalczyć, bo zawsze znajdą się tacy, co będą woleli mieć za darmo, niż nawet za 10 zł.
o sobie mogę powiedzieć, że gdybym miała wystarczająco dużo pieniędzy, których nie musiałabym wydawać na ważniejsze sprawy, chętnie kupowałabym oryginały. ale nie zawsze mnie stać, żeby zapłacić 50 zł za płytę, z której podobają mi się tylko trzy kawałki. inaczej jest z rzeczami, których potrzebuję albo które uwielbiam - staram się uzupełniać oryginalną kolekcję, choć i to idzie mi powoli. mało kto ma wystarczająco pieniędzy, żeby pozwolić sobie na rozbudowaną bibliotekę, czy to muzyczną, czy filmową, bo większość kasy idzie na życie.
co Wy sądzicie na ten temat?
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Piractwo

Postprzez niqus w 14 Kwi 2010 10:49

Saika i jak to z tobą dyskutować, jak wytaczasz od razu wszystkie argumenty :P

mogę się podzielić jedynie własnymi doświadczeniami związanymi z piractwem:
Odkąd zaczęłam zarabiać, kupowanie rzeczy takich jak gry, filmy czy muzyka, stało się o wiele przyjemniejsze i daje mi poczucie wartości tego, co posiadam.
Nauczyłam się szperać za okazjami oraz cierpliwie czekać, aż poszukiwana przeze mnie rzecz, przejdzie do tańszej serii (wyjątek zrobiłam dla L4D2, które kupiłam miesiąc po premierze... NIE MOGŁAM CZEKAĆ! ;D ale zapłaciłam za grę 120 złotych 8C )
Wstyd się przyznać, ale muszę ukrywać moją kolekcję płyt przed moją rodziną, bo wszyscy, a zwłaszcza moi rodzice, wyszli z założenia, że skoro coś jest dostępne w internecie, to jest za darmo.
Chcesz iść do kina? Po co? Przecież możesz ściągnąć film z internetu!
Chcesz sobie kupić płytę? Przecież możesz sobie posłuchać tych piosenek na YouTubie!
o grach to już nawet nie będę wspominać :P
ale sami nie wiedzą, że tym podejściem wypracowali u mnie docenianie tego, co inni ludzie zrobili, nawet jeśli to jest tylko gra :P
przecież cały sztab ludzi pracował na tym projektem, czasem przez kilka lat, żebym ja miała te kilka godzin rozrywki. Czemu ich nie docenić, przez kupowanie ich produktu końcowego?

jakiś czas temu wytwórnia Warner Bros. zorganizowała coś, co moim zdaniem było z ich strony prowokacją :P
kilka tygodni przed premierą Wolverine: Origins, do internetu "wyciekła" nieskończona wersja, z brakującymi efektami specjalnymi oraz nieprzyciętymi scenami.
Dziwnym trafem, niedługo po tym zajściu miało mieć miejsce spotkanie (chyba) głów państw (nie pamiętam) na którym miał być również poruszony problem piractwa.
Moim zdaniem, było to sprytne posunięcie ze strony WB: nagłośnić sprawę piractwa, tuż przed takim szczytem.
(tak na marginesie - ściągnęłam tą "niedorobioną" wersję filmu, jednak obejrzałam ją dopiero po powrocie z kina [a wyciągnęłam moją przyjaciółkę na film w dniu premiery], żeby móc porównać jakich scen brakowało, jakie przybyły i jak zrobiono efekty specjalne)

ja jeszcze zapytam, bo nie jestem pewna - jak się ma sprawa z tak zwanymi "kopiami zapasowymi"? czy legalne jest posiadanie kopii, przykładowo cennego oprogramowania, na kilku płytach?
załóżmy, że posiadam płytę z Photoshopem (a jak wiadomo nie jest to tani program), jednak nie jest to nośnik doskonały i może ulec zniszczeniu. Czy jeśli poza oryginalną płytą, posiadam kilka zapasowych, to można mnie za to skazać?
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Re: Piractwo

Postprzez robaczek w 14 Kwi 2010 11:34

niqus napisał(a):Wstyd się przyznać, ale muszę ukrywać moją kolekcję płyt przed moją rodziną, bo wszyscy, a zwłaszcza moi rodzice, wyszli z założenia, że skoro coś jest dostępne w internecie, to jest za darmo.
Chcesz iść do kina? Po co? Przecież możesz ściągnąć film z internetu!
Chcesz sobie kupić płytę? Przecież możesz sobie posłuchać tych piosenek na YouTubie!
o grach to już nawet nie będę wspominać :P

problem w tym, że sporo osób tak myśli. ja kiedyś też myślałam w ten sposób, zanim się dowiedziałam, ile pracy kosztuje nagranie płyty, zrobienie gry czy nakręcenie filmu. przyznam się, że od czasu do czasu nadal coś ściągnę, ale teraz częściej chodzę do wypożyczalni. wyjątkiem są piosenki, kiedy spodoba mi się tylko jedna danego wykonawcy.

przecież cały sztab ludzi pracował na tym projektem, czasem przez kilka lat, żebym ja miała te kilka godzin rozrywki. Czemu ich nie docenić, przez kupowanie ich produktu końcowego?

bardzo mi się to podoba :) należy nagradzać za pracę, zwłaszcza, jeśli uważamy, że warto!

ja jeszcze zapytam, bo nie jestem pewna - jak się ma sprawa z tak zwanymi "kopiami zapasowymi"? czy legalne jest posiadanie kopii, przykładowo cennego oprogramowania, na kilku płytach?
załóżmy, że posiadam płytę z Photoshopem (a jak wiadomo nie jest to tani program), jednak nie jest to nośnik doskonały i może ulec zniszczeniu. Czy jeśli poza oryginalną płytą, posiadam kilka zapasowych, to można mnie za to skazać?

z tego, co wiem, to możesz robić kopie zapasowe. nie pamiętam ile dokładnie, ale wolno więcej niż jedną. jeśli tylko masz oryginał. tak samo można zgrywać płytę do odtwarzacza mp3 czy na komputer. kupiłaś, więc na potrzeby własne masz prawo.

btw, brat mi kiedyś mówił, że jeśli znaleźliby spiracone mp3, to za każdą sztukę się płaci chyba 2,50 zł kary?
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Piractwo

Postprzez visenna24 w 14 Kwi 2010 13:00

Odkąd zaczęłam zarabiać, kupowanie rzeczy takich jak gry, filmy czy muzyka, stało się o wiele przyjemniejsze i daje mi poczucie wartości tego, co posiadam.

Ja też tak mam, mało tego daje mi to większą frajdę niż kupienie nowego ciuszka :D
Wstyd się przyznać, ale muszę ukrywać moją kolekcję płyt przed moją rodziną, bo wszyscy, a zwłaszcza moi rodzice, wyszli z założenia, że skoro coś jest dostępne w internecie, to jest za darmo.

To jest też związane z cenami. Nie oszukujmy się- w porównaniu do przeciętnych zarobków w Polsce oryginalne płyty z muzyką, filmami, grami czy programami są drogie. Dlatego pochwalam, tanie wydawnictwa typu Extra klasyka, w których można kupić kultowe gry za około 30zł. Jeśli chodzi o kino- to bardzo podoba mi się promocja Środy w Orange (wysyłając smsa mogę pójść w środę do kina i za 2 bilety płacę jak za jeden) w Cinema City. Oby więcej takich akcji.
ja jeszcze zapytam, bo nie jestem pewna - jak się ma sprawa z tak zwanymi "kopiami zapasowymi"? czy legalne jest posiadanie kopii, przykładowo cennego oprogramowania, na kilku płytach?

Możesz posiadać kopię zapasową ale nie możesz jej udostępniać innym. Jest tylko na Twój użytek.
Sooner or later, a man who wears two faces forgets which one is real

He who makes a beast out of himself, gets rid of the pain of being a man
Awatar użytkownika
visenna24
 
Posty: 1151
Dołączenie: 20 Lut 2010 12:40
Miejscowość: Lublin

Piractwo

Postprzez Saika w 14 Kwi 2010 23:05

Nik, to była Robaczek, nie ja. :P
/niqus/ ach, wiedziałam, że mi się to kiedyś wymsknie :B czasem mi się mylicie ^^'

Tak czy owak.
Powodem piracenia jest to, że jest praktycznie nie do wykrycia-jest mnóstwo stron z linkami do książek, filmów, płyt...
Drugim jest cena- nie ukrywajmy, że jest wysoka. Ani tego, że straty z tytułu kradzieży właśnie są wliczone w cenę produktu. Innymi słowy: Kradnąc, zmuszamy twórców do inwestowania w zabezpieczenia, do nieumieszczania plików w sieci... do tego, co się artystom zarzuca. A to nie wszystko, bo wydawca też swoje chce-słusznie.

Problem z piractwem polega na tym, że w dobie internetu nie da się go ograniczyć zwiększając restrykcje. jako przykład pozytywny podam Madonnę (a u nas Behemotha), która umieściła swoje dzieła w sieci, co podniosło sprzedaż płyt. Jeśli sądzicie, że monitorowanie sieci coś da-to się nie mylicie.
Da-protesty obrońców wolności internetu.
Ale nie likwidację piractwa.
Saika
 

Piractwo

Postprzez niqus w 14 Kwi 2010 23:13

temat w którym mogę się wypowiedzieć: gry
zabezpieczenia gier komputerowych stają się coraz wymyślniejsze, jednak wciąż bardziej utrudniają życie ludziom, którzy kupili oryginalną wersję, niż tym którzy ściągnęli ją z internetu
dobremu programiście crakowanie programu zajmuje kilkanaście-kilkadziesiąt minut
to nie jest zbyt wiele w porównaniu z tym, ile rejestracji czy potwierdzeń oryginalności muszą czasem wypełniać uczciwi gracze :P

Assassin's Creed 2, mimo że nie jest grą wieloosobową, będzie wymagało stałego dostępu do internetu, bo pliki z zapisem stanu gry będą przechowywane na serwerze producenta
Spore ma ograniczoną liczbę instalacji
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Re: Piractwo

Postprzez Sori w 14 Kwi 2010 23:28

Zabezpieczenie Spore to żart jakiś chyba - nie dziwię się, że to jeden z najczęściej piraconych gier kiedykolwiek.

Za to Assassin's Creed II to już inna sprawa - co prawda sam system jest bardzo niewygodny, ale dopóki piratom nie uda się złamać tego (minął miesiąc od premiery, a wciąż nie potrafią tego zrobić), nad czym Ubisoft tak długo pracował, dopóty z całego serca popieram decyzję producenta.

Co do samego piractwa - nie odkryję Ameryki mówiąc, że to zwyczajne, nieusprawiedliwione absolutnie niczym złodziejstwo. Jestem w stanie zrozumieć kradzież chleba albo pieniędzy na chleb - ale nie nielegalne pobieranie multimediów.
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

Re: Piractwo

Postprzez Some1 w 15 Kwi 2010 00:21

AC2 już do pogrania bez płacenia od jakiegoś tygodnia. Otwiera się w tle osobny program który tworzy serwer "offline", imitujący serwer ubisoftu. W sumie ciekawa zagrywka ze strony piratów.

Na każdej poważnej stronie z piractwem gier czy filmów, można znaleźć banery takie jak ten :

Image

i według mnie, to jest sposób na "walke" z piractwem, a nie taktyka jaką obierają dystrubutorzy, jak lepsze zabezpieczenia gier i takie tam komplikacje.

Lubie piracke wersje gier, mimo że zwykle mam oryginalną kopie każdej gry która mi sie podoba w domu (L4D2 wymiata xD), dzięki internetowi wygodniej mi coś ściągnąć i sobie pograć niż wozić tysiąc pudełek ze sobą po polsce, nie wiedząc kiedy mnie na co ochota najdzie. Także za usprawiedliwione uważam ściągnięcie gry, zobaczenie jej, i (nawet częściowo zgodne z prawem, według którego po 24h max ściągnięte nielegalnie pliki trzeba wyrzucic z dysku) zdecydować czy gra/film jest godne moich pieniędzy.

Zresztą, piractwo upadnie samo, użytkownicy internetowi stają się coraz bardziej chamscy, sieć P2P ma 10% niegdysiejszej wydajności, bo ludzie pobierają, blokując uploadowanie w zamian, serwery Rapidsharopodobne są płatne, a inne metody ściągania mozolne i niewygodne. Jeszcze pare lat tak dalej, i wszystko samo się rozwiąże pod myśl producentów :)
Some1
 
Posty: 220
Dołączenie: 10 Maj 2009 14:19

Re: Piractwo

Postprzez Sori w 15 Kwi 2010 19:40

Argument z pudełkami zupełnie nie trafiony - bo od czego jest Steam albo inne Direct2Drive?

według którego po 24h max ściągnięte nielegalnie pliki trzeba wyrzucic z dysku

To jest bajeczka wymyślona po to, żeby pirat czuł się usprawiedliwiony (albo z innego powodu, kto to wie?).

"Testowanie" gry w sumie popieram, pod warunkiem, że dana produkcja nie posiada oficjalnego dema.
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

Piractwo

Postprzez Kozer w 15 Kwi 2010 19:45

No ja robię tak, że pobieram grę by ją sprawdzić. Mało którą przeszedłem do końca, z reguły kończyłem na 10%, czyli wiecej niż pozwala demo. Jesli brnąłem dalej to dokonywałem zakupu. Morrowind, Oblivion, Mass Effect i parę innych tytułów to te gry, które mnie szczerze wciągnęły :)
Image
Awatar użytkownika
Kozer
Administrator, Najzabawniejszy Użytkownik 2010 i 2011, Ulubiony i Najciekawszy Użytkownik 2011
 
Posty: 13162
Dołączenie: 06 Wrz 2008 23:11
Miejscowość: Skierniewice
Płeć: Mężczyzna

Re: Piractwo

Postprzez Some1 w 15 Kwi 2010 19:54

Mimo mojej głębokiej miłości do Steama i nowych opcji Bnetu i tym podobnych, nie każda gra, a nawet mniejszość coś takiego oferuje.

Bajka, nie bajka, kodeks prawny.
Some1
 
Posty: 220
Dołączenie: 10 Maj 2009 14:19

Piractwo

Postprzez Saika w 27 Kwi 2010 13:41

Nowe otwarcie-postem niejakiego Tomasza z zaginionej biblioteki, który pozwolę sobie przytoczyć:

Tomasz napisał(a):Wg mnie problem "nielegalnego" ściągania muzyki, filmów, seriali itd trzeba rozpatrywać na dwóch płaszczyznach. Na obu wygląda mi to na wątpliwe.

Pierwsza to prawo karne druga cywilne. Jeśli mowa o odszkodowaniu cywilnym za nieuprawnione wykorzystanie czyjejś własności intelektualnej to niech mi ten ktoś wykaże szkodę jaką poniósł. Większość osób która ściąga seriale, filmy, muzykę, chodzi też do kina, ogląda telewizję, słucha radia, chodzi na koncerty, kupuje płyty itd. Czyli płaci. Pytanie czy jeżeli nie ściągną to na pewno kupią, wybiorą się do kina? Wg mnie raczej nie. Nastolatek ściągający masowo filmy nie kupi ich wszystkich w sklepie, pewnie żadnego nie kupi. Jaką ten ktoś poniósł szkodę z powodu ściągnięcia jego płyty?
Na płaszczyźnie karnej to taki ściągający nikomu niczego nie kradnie, nie odbiera prawa korzystania z tego itd.

Mała figura logiczna. Ściąganie oparte jest na zasadzie wymiany plików. Teraz sytuacja: kupiłeś film na dvd, pożyczasz koledze a on pożycza tobie inny film który kupił i sobie to oglądacie. Jest coś nie tak? Nie. To teraz ty kopiujesz dla własnego użytku ten pożyczony film, a kolega kopiuje twój film dla siebie. Łamiesz prawo? Nie, po prostu się wymieniliście. Dalej. Leci serial w HBO. Romulus go nagrywa i pożycza koledze do obejrzenia. Czy dokonał kradzieży, złamał prawo itd? Nie. A na czym opiera się ściąganie przez wszelakie osiołki i tym podobne? Na tym samym. Na darmowej wymianie tego co masz z kimś innym. Tylko skala inna.
W takim razie czemu sama skala powoduje nielegalność? Gdzie jest granica, niech mi ktoś sensownie odpowie? Czy jak pożyczę film i pozwolę przegrać 10 osobom to jest to legalne? A jak 20? A jak 10.000 osób? A milionowi? Gdzie jest granica i jakie jest sensowne prawne wytłumaczenie?
Tak samo tantiemy. Jak puścisz muzykę sobie i żonie to ok. A jak jeszcze przyjdzie na wieczór 6 znajomych to też ok? A jak puścisz tę muzykę 80 znajomym? A tysiącu? Gdzie jest granica?

Moim zdaniem ta granica to czerpanie zysku.
Jeśli puszczasz muzykę w dyskotece, pubie itd, po to żeby klienci przychodzi, wydawali pieniądze itd to zarabiasz na tym że puszczasz muzę. Podobnie jak ściągasz a potem sprzedajesz, bierzesz pieniądze za wypożyczanie itd to robisz to nielegalnie. Ale na Boga nie idźmy w absurdy. To tylko kwestia skali a nie zasady. Rozumiem że jak sobie 10 osób przerysuje jakieś dzieło sztuki to będzie to nic złego ale jak to zrobi jednocześnie 3 miliony osób to będzie to kradzież? Przecież "nielegalność" ściągania do tego się sprowadza.
Jeśli przyjąć że wchodząc w posiadanie np. filmu w inny sposób niż zakupienie zubażasz tego kto ma prawo do rozpowszechniania to tym samym powinniśmy karać pożyczanie znajomym, nagrywanie dla nich bądź nawet dla członków rodziny czegoś z telewizji, puszczenie muzyki w pracy koleżance.

"Nielegalność" ściągania muzyki, filmów, seriali nie ma w zasadzie sensownego uzasadnienia. To nieodpłatne pożyczanie tyle że na masową skalę.

Dlatego firmy walczą z serwerami a nie użytkownikami, bo serwer wystawiający linki np. jednocześnie zamieszcza reklamy czyli czerpie zysk.


Co Wy na to?
Saika
 

Piractwo

Postprzez robaczek w 27 Kwi 2010 16:15

coś w tym jest. choć nie do końca tak, jak opisał autor. nie ścigają użytkowników, bo im się nie opłaca, są zbyt mało szkodliwi. a prawo chroni tych, którzy się postarali i coś stworzyli. to jest ich i albo decydują się rozdawać to za darmo, albo sprzedać. jeśli to drugie, to ściąganie za darmo jest kradzieżą.
aczkolwiek ciekawi mnie, jakie są granice, o których wspominał Tomasz...
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Piractwo

Postprzez visenna24 w 27 Kwi 2010 16:26

Bajka, nie bajka, kodeks prawny.

Nie ma czegoś takiego jak kodeks prawny. Albo mówisz o prawie w ogólności albo o poszczególnych kodeksach czyli kodeks karny, cywilny etc. W kwestiach "piractwa" zastosowanie mają przepisy kodeksu karnego, cywilnego i ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 1994 roku.

Co do niejakiego Pana Tomasza:
Jeśli mowa o odszkodowaniu cywilnym za nieuprawnione wykorzystanie czyjejś własności intelektualnej to niech mi ten ktoś wykaże szkodę jaką poniósł.

Należy zacząć od tego iż podstawową regułą w prawie autorskim jest to, że z utworu może korzystać lub nim rozporządzać tylko osoba uprawniona czyli twórca lub osoba, która nabyła określone prawa majątkowe (np. wydawca lub producent) lub na rzecz której ustanowiona została licencja (wynika to z ustawy, którą wspomniałam powyżej).
Następną rzeczą, którą trzeba wziąć pod uwagę (i która ma wpływ na odpowiedzialność prawną) jest kwestia:
czy ktoś ograniczył się tylko do ściągania określonego pliku na własny użytek czy też ściągnął go i udostępnił innym.
W pierwszym przypadku taka osoba może ponieść odpowiedzialność cywilną względem twórcy. Twórca ma prawo żądać od osoby, która naruszyła jego autorskie prawa majątkowe, zaprzestania ściągania plików i usunięcia ich ze swojego komputera, wydania korzyści uzyskanych dzięki posiadaniu nielegalnie ściągniętego utworu albo zapłacenia podwójnej lub potrójnej (zależy od tego czy działanie internauty było zawinione) wysokości stosownego wynagrodzenia, czyli najczęściej opłaty licencyjnej na rzecz autora. W praktyce, jeżeli ściągamy pliki na własny użytek w zaciszu domowym, groźba odpowiedzialności odszkodowawczej jest znikoma. Dlaczego? Koszty ustalenia kto i za ile ściągnął, koszty procesowe, opłacenie prawnika, to sumy wykraczające poza opłacalność tego typu przedsięwzięć.
Inaczej sprawa przedstawia się w drugim przypadku. Nielegalne ściągnięcie utworu przez internet i udostępnienie go innym w świetle prawa tratowane tak samo jak kradzież poprzez włożenie ręki do cudzej kieszeni w autobusie i zabranie z niej portfela. W takim przypadku oprócz odpowiedzialności cywilnej dochodzi jeszcze odpowiedzialność karna (grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2).
Teraz odnośnie prawa autorskiego. Od strony przedmiotowej jest to zbiór pewnych norm prawnych, które mają na celu zapewnić ochronę twórczości naukowej, literackiej etc. W znaczeniu podmiotowym to uprawnienia majątkowe i osobiste autora do stworzonego przezeń dzieła. Czyli to autor decyduje o użytkowaniu dzieła (np. ewentualnemu zbyciu praw majątkowych bo osobiste są niezbywalne) i czerpania z niego korzyści. Jeżeli ktoś ściąga nielegalnie utwór objęty prawem autorskim to autor nic z tego nie dostaje. Jest szkoda z punktu widzenia autora? Jest.
Ok, teraz kwestia wymiany plików między kumplami.
Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych wprowadza pojęcie dozwolonego użytku chronionych utworów- pozwala to na nieodpłatne korzystanie z plików muzycznych, filmów i artykułów nie tylko posiadaczowi oryginalnego nagrania, ale także osobom, które pozostają z nim w bliskim związku osobistym. Czyli możemy udostępnić legalnie pobrany plik pewnym osobom, z którymi utrzymujemy bliski kontakt. Są to: osoby z którymi jesteśmy związani stosunkiem pokrewieństwa (osoby spokrewnione w linii prostej np. ojciec- syn i linii bocznej np. ciotka siostrzenica), powinowactwa (czyli związek między małżonkiem i całą rodziną drugiego małżonka) albo relacjami towarzyskimi. I o te relacje towarzyskie jest największy szum bo nie wiadomo jak to podciągnąć. Tak powstają "luki prawne", które wykorzystują piraci. Przyjęte jest, że możemy wysyłać pliki swoim kolegom, ale nie można wymieniać się nimi z osobami, których nie znamy. Dzieje się tak najczęściej w ramach wymiany utworów przez P2P. Użytkownicy sieci P2P tworzą grupę znajomych i tym samym podciągają tego typu rozpowszechnianie pod pojęcie dozwolonego użytku osobistego i nie mogą być za to ukarani.
To tyle ode mnie ;)
Sooner or later, a man who wears two faces forgets which one is real

He who makes a beast out of himself, gets rid of the pain of being a man
Awatar użytkownika
visenna24
 
Posty: 1151
Dołączenie: 20 Lut 2010 12:40
Miejscowość: Lublin

Re: Piractwo

Postprzez robaczek w 27 Kwi 2010 16:43

visenna24 napisał(a): Jeżeli ktoś ściąga nielegalnie utwór objęty prawem autorskim to autor nic z tego nie dostaje. Jest szkoda z punktu widzenia autora? Jest.

i to ogromna, bo nie dość, że włożył własną pracę, to jeszcze ponosił koszty. i nie może tworzyć dalej, bo przecież nie będzie dokładał do interesu.

co zaś do tych "kolegów"... sprytne. ale i to łatwo sprawdzić, chociażby przez ustalenie częstotliwości kontaktów dwóch delikwentów.
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Piractwo

Postprzez Saika w 27 Kwi 2010 21:51

A czy to opłacalne?
Sądzisz (tak, prowokuję) że gdyby straty były tak wysokie, to nie ścigano by piratów?
Jasne, że tak!!! Ale to zwyczajnie nieekonomiczne.
Poza tym- w dobie internetu ciężko każdego kontrolować-i dobrze.
Artyści powinni widzieć w sieci obszar, gdzie mogą się promować, a nie źródło strat. :)
Cytując pewną osobę: rozluźnić poślady! ;)
Saika
 

Piractwo

Postprzez visenna24 w 28 Kwi 2010 15:04

A czy to opłacalne?
Sądzisz (tak, prowokuję) że gdyby straty były tak wysokie, to nie ścigano by piratów?
Jasne, że tak!!! Ale to zwyczajnie nieekonomiczne.

Hmm, przecież to samo napisałam w swoim poście ;) . Opłacalna jest walka z ludźmi, którzy zarządzają portalami, w których masowo udostępniają nielegalnie ściągnięte pliki typu mininova, od siebie etc. Pociąganie do odpowiedzialności cywilnej zwykłego "szaraczka" który ściągnął np. 20 mp3 na miesiąc jest nieopłacalne i w praktyce się tego nie robi (patrz mój post wyżej)- zwłaszcza, że za nielegalne ściągnięcie mp3 to koszt około 40 gr (orzeka o tym sąd ale to się mieści w tych granicach). Zgadzam się z Tobą, że internet jest idealnym źródłem promocji i często udostępnienie czegoś za darmo w sieci obraca się na plus. Ale spójrzmy na to od strony artysty. To jest jego praca, jego "dzieło", którym tylko on może rozporządzać. Jeśli wyraża zgodę na opublikowanie tego za darmo w sieci- to jest jego decyzja i wszystko jest ok. Natomiast jeśli nie ma na to ochoty to jego prawa muszą być chronione. Tak działa system prawny w wielu państwach na świecie- chroni prawa jednostek i karze zachowania niezgodne z prawem. Koniec :)
Sooner or later, a man who wears two faces forgets which one is real

He who makes a beast out of himself, gets rid of the pain of being a man
Awatar użytkownika
visenna24
 
Posty: 1151
Dołączenie: 20 Lut 2010 12:40
Miejscowość: Lublin

Piractwo

Postprzez Saika w 28 Kwi 2010 22:37

A powiedz mi, kto wrzuca takie pliki do sieci?
Sama czasem korzystam z takich źródeł (choć nie jestem z tego dumna) bo w praktyce znalezienie tekstów na zajęcia byłoby trudniejsze bez tego. :)
Poza tym-na tej samej zasadzie można by skazać studencinę kserującego tekst na ćwiczenia. :) Ale ja prawnikiem nie jestem.
Saika
 

Re: Piractwo

Postprzez robaczek w 29 Kwi 2010 14:09

Saika napisał(a):Poza tym-na tej samej zasadzie można by skazać studencinę kserującego tekst na ćwiczenia. :) Ale ja prawnikiem nie jestem.

można kserować chyba do 20 stron książki, czy jakoś tak. nie wiem, jak to jest z mniejszymi tekstami.

ja akurat nie mam wyrzutów sumienia. ściągam to, co i tak prędzej czy później kupię. np najnowsze odcinki House'a. jak tylko pojawią się w sklepach w polskiej wersji językowej, odłożę na nie i nabędę.
It's not easy, but it is simple.
Awatar użytkownika
robaczek
Ulubiona Użytkowniczka 2010, Najciekawsza Użytkowniczka 2010
 
Posty: 3494
Dołączenie: 15 Maj 2009 22:13
Miejscowość: Kraków

Piractwo

Postprzez visenna24 w 29 Kwi 2010 15:48

A powiedz mi, kto wrzuca takie pliki do sieci?

To pytanie retoryczne, prawda? ;)
Sama czasem korzystam z takich źródeł (choć nie jestem z tego dumna) bo w praktyce znalezienie tekstów na zajęcia byłoby trudniejsze bez tego. :)

Ja też korzystam z "dobrodziejstw" dostępnych w sieci, choć staram się to ograniczać do minimum. Mam tak jak Robaczek- kupuję oryginały bo lubię kolekcjonować płyty, książki, gry i filmy.
można kserować chyba do 20 stron książki, czy jakoś tak. nie wiem, jak to jest z mniejszymi tekstami.

Z książkami jest podobnie jak z innymi utworami czyli podciąga się to pod dozwolony użytek (o którym pisałam już wcześniej). Nie można kserować całych książek (czyli włącznie ze stroną tytułową) i ich bindować. Wystarczy, że skserujesz książkę bez strony tytułowej i nie łamiesz prawa (czyli wszystko można obejść) ;)
Sooner or later, a man who wears two faces forgets which one is real

He who makes a beast out of himself, gets rid of the pain of being a man
Awatar użytkownika
visenna24
 
Posty: 1151
Dołączenie: 20 Lut 2010 12:40
Miejscowość: Lublin

Piractwo

Postprzez Hs_Cz@rnY w 04 Maj 2010 23:31

Już kiedyś był na tym forum temat o piractwie i z tego co pamiętam ostroo się namęczyłem w nim tłumacząc, że piractwo to zwykła kradzież cudzego mienia, przytaczając żywcem skopiowany kodeks prawny co za to grozi itp. itd.
Tak samo jest z kserowaniem książek... Na nasze ukochane studia, też popełniamy przestępstwo powielająć kopie bez zgody autora/wydawcy tej książki.

Może kiedyś jeszcze coś dopiszę, teraz śpiący jestem i zmęczony :D
Łapię Chwile Ulotne Jak Ulotka. Ulotne Chwile łapię jak Fotka ! Jak czasy podstawówki 'Zbite butelki, nabite lufki'
Awatar użytkownika
Hs_Cz@rnY
 
Posty: 2162
Dołączenie: 13 Maj 2008 10:33
Miejscowość: Takie tam zadupie

Piractwo

Postprzez Saika w 04 Maj 2010 23:35

Nie postarałeś się, ziom.
Będę okropnie wredna i poproszę szerzej.
Z Visenną nas douczycie, ziomki. :mrgreen:
Nie KODEKS PRAWNY-to już było.
Może być właściwa ustawa. :mrgreen:
Saika
 

Piractwo

Postprzez Darth Dream w 16 Maj 2010 12:20

Jakby to powiedział Barack Obama - "teraz wszyscy jesteśmy piratami" :P

Z dumą stwierdzam, że nie ściągam nielegalnie muzyki z internetu. Mój internet jest tak wolny, że jeden album ściągałby się cały dzień albo i dłużej. Ale za to namiętnie kopiuję - od kumpli, od koleżanek, od członków rodziny. Kopiuję, kopiuję, kopiuję.

A to są kopie zapasowe. Gdyby - nie daj Boże - mieszkanie mojej siostry się spaliło, jej bogata kolekcja oryginalnych płyt nie ucierpi, bo ja mam wszystko. Właśnie, muszę od niej coś pożyczyć i skopiować, bo jej zbiory jeszcze nie zostały przeze mnie powielone w całości.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6692
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Piractwo

Postprzez Hs_Cz@rnY w 29 Lis 2010 16:09

Black Dream napisał(a):Z dumą stwierdzam, że nie ściągam nielegalnie muzyki z internetu. Mój internet jest tak wolny, że jeden album ściągałby się cały dzień albo i dłużej. Ale za to namiętnie kopiuję - od kumpli, od koleżanek, od członków rodziny. Kopiuję, kopiuję, kopiuję.


To też piractwo ;] Powielasz nielegalną kopię...Itd. To jest tak pogmatwane, że nikt i tak tego nie przestrzega. I Obama miałby rację jakby chciał zacząć walkę z piractwem to by musiał wsadzić do więzienia połowę populacji Ziemii bo wyszło by na to, że wszyscy kradną ;D

Kurcze nie wiem czemu nie widzę całego Twojego posta ;f
Łapię Chwile Ulotne Jak Ulotka. Ulotne Chwile łapię jak Fotka ! Jak czasy podstawówki 'Zbite butelki, nabite lufki'
Awatar użytkownika
Hs_Cz@rnY
 
Posty: 2162
Dołączenie: 13 Maj 2008 10:33
Miejscowość: Takie tam zadupie

Piractwo

Postprzez Darth Dream w 03 Gru 2010 19:47

To też piractwo ;]

Nie piractwo, tylko robienie kopii zapasowych ;)
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6692
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Następna

Powróć do Poważne dyskusje



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości