United ?
Cóż trzeba pokonać Basel i tyle . Jest kryzys ale z niego wyjdziemy
Kurczę, lałbym ze śmiechu jakby MU nie wyszło z grupy

. A jakby dołączyli do nich MC i Chelsea, to bym chyba zwalił konia z radości. Uwielbiam, gdy piłka nożna robi się nieprzewidywalna. Nudno jest, gdy ciągle wygrywają te same drużyny, dlatego mocno ściskam kciuki przede wszystkim za FC Basel, ale również za Valencię i Bayern. Niech dokopią angielskim klubom ile wlezie - miło będzie zobaczyć tylko jeden zespół z Premier League na wiosnę w LM, tak dla odmiany

.
Imponuje mi APOEL. Jako że sam zawsze grałem na obronie i lubiłem swoją pozycję, podobają mi się zespoły grające świetnie w defensywie. APOEL gra piłkę nieco nudną dla kogoś, kogo fascynują wirtuozi futbolu z Hiszpanii, ale za to efektywną. W meczu z Zenitem bronili swojej bramki jak lwy. Świetnie spisał się rezerwowy bramkarz Urko Pardo. Nawet gdy popełnił błąd i futbolówka zmierzała w kierunku bramki, w pobliżu warowało czterech obrońców, którzy wybili piłkę niemalże z linii bramkowej. W zasadzie cały zespół mistrzów Cypru grał wczoraj w destrukcji, jedenastu piłkarzy w żółtych koszulkach krążyło we własnym polu karnym lub okolicach. Napastnicy Ailton i Trickowski zostali w trakcie drugiej połowy zmienieni na obrońcę Jahicia i defensywnego pomocnika Aldorno - cóż, nie tracić bramek to połowa sukcesu

Był to bardzo jednostronny mecz, w którym gracze z Nikozji głównie się bronili przed zaciekłymi atakami Danny'ego i spółki, a robili to może nieco topornie lecz najważniejsze, że skutecznie - wywalczyli awans do 1/8. Inna sprawa, że piłkarze Zenitu to mistrzowie świata jeśli chodzi o oddawanie niecelnych strzałów. Ale trochę szczęścia w piłce nożnej też trzeba mieć

. APOEL ma go mnóstwo i mam nadzieję, że zapasy jeszcze się nie wyczerpały. Liczę bowiem na pojedynek APOEL - Barcelona jeszcze w tej edycji LM. Chciałbym popatrzeć jak Xavi z kolegami będą forsować palisadę przed bramką mistrzów Cypru. Starcie najsilniejszej ofensywy na kontynencie (a może i na świecie - Barca może to udowodnić w zbliżających się klubowych mistrzostwach świata) z najtwardszą defensywą jaką widziałem u drużyny z przeciętnej europejskiej ligi będzie niesamowicie ekscytującym widowiskiem - przynajmniej dla mnie

.
Muszę jeszcze w tym miejscu czepić się komentatorów z N. Wyraźnie sprzyjali wczoraj drużynie mistrza Rosji. Ja rozumiem, że jak grają Polacy, to komentarz jest subiektywny, ale to był mecz APOELU z Zenitem, nie z Wisłą

Czyżby panowie mieli żal do Bogu ducha winnych piłkarzy, których jedynym przewinieniem było wyeliminowanie słabiutkiej Białej Gwiazdy? Gdy Danny zamarkował faul i aktorsko wygiął się jak struna padając na murawę, komentator oczerniał biednego gracza z Nikozji, oceniając jego postępowanie jako karygodne, bo przecież Danny dopiero co był kontuzjowany w tą nogę, w którą jakoby go kopnięto. Kiedy piłkarz Zenitu pchnął przeciwnika w plecy, zdaniem szanownego pana komentującego było to wymuszanie faulu i gra na czas. A kiedy zespół z Nikozji zaczął wyprowadzać kontrę i jeden z członków ekipy gospodarzy nieprzepisowo powstrzymał jednego z przyjezdnych, komentator wyraził aprobatę dla tego genialnego taktycznego zagrania. Czyli jak Zenit fauluje, to jest dobrze, ale jak APOEL, to już źle?
Największe rozczarowanie tego sezonu to oczywiście kiepska postawa Villarreal. 5 meczów, 0 pkt. Niestety, nie jest to już ta drużyna w której grały takie tuzy jak Forlan, Riquelme, Javi Venta, Reina, Arruabarrena, Belletti, Santiago Cazorla, Pirès, Tacchinardi i Quique Alvarez. Rossi, Borja Valero czy Carlos Marchena to też piłkarze klasy światowej, ale nie dorównują tej świetnej taktycznie, typowo turniejowej ekipie, którą stać było na 1/2 czy to PUEFA czy LM, w której odprawili z kwitkiem MU i Inter.