Religia i filozofia

(wypowiedz się)

Religia i filozofia

Postprzez niqus w 12 Lip 2009 15:20

Ostatnio doszłam do wniosku, że TO forum, jest strasznym kłębowiskiem tematów luźnych, zabawnych i spamerskich, a jednak nie sądzę, by naszych kochanych użytkowników nie nachodziły czasami myśli głębokie.
Czym jest życie? Religia? Czy istnieją zjawiska nadprzyrodzone?
Jak wyjaśnić naszą egzystencję?

zachęcam do dyskusji i dzielenia się swoimi uwagami/spostrzeżeniami na temat otaczającej nas rzeczywistości.

zacznijmy może od jednego z najbardziej kontrowersyjnych podmiotów:
Kościoła.

zastanawiam się, ilu na forum jest wierzących i PRAKTYKUJĄCYCH katolików? czy są może tutaj NIE katolicy?

[edit] prosiłabym o respektowanie zdania innych i nieofensywne posty
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Religia i filozofia

Postprzez zwieR.Z. w 12 Lip 2009 15:56

Ja jestem wierzący, ale ostatni raz w kościele byłem prawie 3 lata temu. Przyznaję, że przez lenistwo nie przyjmuję nauk, jakie czekają na nas w kościele, jednak nie zmienia to faktu, że modlę się codziennie i dziękuję za każdy kolejny dzień.
Image
Awatar użytkownika
zwieR.Z.
Administrator, Twórca Roku 2010 i 2011
 
Posty: 2573
Dołączenie: 05 Maj 2008 20:59
Płeć: Mężczyzna

Religia i filozofia

Postprzez Parówa :-) w 12 Lip 2009 16:12

O, dobry temat. Teoretycznie jestem wierząca, ale duchowo to nie bardzo. Z Panem Bogiem żyję na bakier. Jak wszystko się układa mam go raczej w nosie, a jak coś się pierniczy to sobie o nim przypominam. Ostatnio odkryłam że nawet on nie może mi pomóc, więc go nieco olałam.

Do Kościoła chodzę raczej z przyzwyczajenia, niż tak samej z siebie. Moja rodzina jest tak religijna, że aż dziw że nie posłali mnie do zakonu xD Odkąd pamiętam rodzice co niedziela prowadzili mnie za rączkę do kościoła, i tak już zostało do dziś. Te cotygodniowe wypady niezbyt mi się podobają, kiedy spytałam po co musimy zaliczać każda niedzielę zostałam posądzona przez babcię o satanizm i jakieś uczestnictwo w sekcie. Dzięki, już nic się nie odzywam xD Po mszy nie czuje się specjalnie uduchowiona. To raczej taki obowiązek jak chodzenie do szkoły.

Irytuje mnie nieraz postawa Kościoła. Np. kiedy zabronili katolikom oglądania "Kodu Da Vinci". A czemu? Może Boga nie ma i bali się że stracą swoją klientelę? Trochę to dla mnie dziwne. Straszne irytujące są też te wynajdywania na siłę "obraz Boga". Przez jakieś żarty słowne czy inne od razu jest wielka burza. Jak dla mnie to Pan Bóg wcale nie jest idealny i żarty na jego temat sa dopuszczalne.

To może tyle na początek...
Awatar użytkownika
Parówa :-)
 
Posty: 1305
Dołączenie: 15 Maj 2008 19:59
Miejscowość: Zadoopie

Religia i filozofia

Postprzez Don't-care w 12 Lip 2009 16:13

Wierzę w Boga, ale niekoniecznie takiego jakiego opisują religie.
Nie chodzę do kościoła, bo nie potrafię się modlić, kiedy ktoś jest obok mnie.
Chyba, że do pustego kościoła. Wtedy jak najbardziej.
Don't-care
 
Posty: 680
Dołączenie: 08 Maj 2008 20:14

Religia i filozofia

Postprzez niqus w 12 Lip 2009 16:59

to zabawne, jak w naszym kraju o wiele łatwiej być katolikiem, niż wyznawcą innej religii.

ja zostałam wychowana w rodzinie tolerancyjnej i otwartej na innych ludzi, dzięki czemu mogę się pochwalić tym, że wśród znajomych mam protestantów, żydów oraz neopogan, którzy często narzekają na to, że są szykanowani przez swoje wyznanie nie tylko przez "szaraczków" ale też często w urzędach, w szpitalach, czy na policji.
kiedy katolicy z "miłujących bliźniego swego" stali się tak nienawistni?

moi rodzice wysyłali mnie oraz moje rodzeństwo co niedzielę do kościoła, jednak moja mama często powtarza, że ona, żeby się pomodlić "nie potrzebuje wielkiej świątyni, bo dla niej Bóg jest zarówno na strychu, w piwnicy jak i obok niej" (z czym się przez długi czas zgadzałam, a nawet w pewnym sensie wciąż się zgadzam)

ja w wieku 15 lat straciłam wiarę w chrześcijańskiego Boga, który zawsze wydawał mi się jakiś pusty i odległy, jednak mimo to, zgodziłam się przyjąć bierzmowanie, bo jak to mi mama powiedziała:
"będzie ci łatwiej w życiu"
oczywiście że będzie mi łatwiej, gdy na papierku będę miała wpisane, że jestem katoliczką, jak reszta narodu w tym kościelnym państwie.
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Religia i filozofia

Postprzez Kozer w 12 Lip 2009 19:45

Słyszeliście o tym, że Rydzyk chce wprowadzić własną telefonię komórkową? I sprzedaż doładowań po mszach niedzielnych w kościołach. Jeżeli to wejdzie, oficjalnie olewam Kościół i mam i głęboko. To co teraz wypraiają to szok. Do bierzmowania chodzę 3 lata, z czego co jakiś czas koronki i różańce do odbycia w liczbie dwucyfrowej.

Ja żyję tylko według 10 przykazań. Dlatego chodzę co niedzielę(co raz rzadziej) i nie spowiadam się w każdy piątek.

W Boga wierzę i modlę się prawie codziennie. Staram się o nim pamietać też wtedy, kiedy mi dobrze w życiu. Ale tym samym powiem dosadnie - pieprzę Kościół...
Image
Awatar użytkownika
Kozer
Administrator, Najzabawniejszy Użytkownik 2010 i 2011, Ulubiony i Najciekawszy Użytkownik 2011
 
Posty: 13167
Dołączenie: 06 Wrz 2008 23:11
Miejscowość: Skierniewice
Płeć: Mężczyzna

Re: Religia i filozofia

Postprzez niqus w 12 Lip 2009 20:06

Parówa \":-)\" napisał(a): Jak wszystko się układa mam go raczej w nosie, a jak coś się pierniczy to sobie o nim przypominam.

jak mówi stare przysłowie: "jak trwoga, to do Boga" :P

słyszałam o Rydzykowych komórkach. Zastanawiam się tylko, skąd on ma kasę na taki interes i jak Watykan może na to pozwolić?
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Re: Religia i filozofia

Postprzez Sori w 12 Lip 2009 22:18

Boga nie ma. Takie jest moje zdanie.

Jak to udowodnić? Gdyby był wszechmogący, zniszczyłby diabła i grzech. Nie robi tego. Może jest miłosierny? Nie, pozwala umierać tak wielu ludziom. Więc go nie ma.

Kościół to tylko sposób na władzę, biblia wielokrotnie została zmieniona na potrzeby kapłanów, aby dać im więcej praw i nałożyć więcej obowiązków na ludzi. Przykład: przykazania kościelne. Niech ktoś mi powie, na co to ludziom?! Czy bez nich nie osiągnęlibyśmy nieba?

Moja rodzina to katolicy - "wierzący". Ostatnio w kościele byli w maju. Uważają, że bez religii nie da się odróżniać dobra od zła, nie pozwalają mi mieć własnych poglądów. Ot, tolerancja.

W Polsce tak już jest - nawet jak nie wierzysz, to MUSISZ formalnie być katolikiem, inaczej Twoje życie będzie bardzo trudne, a szansa na znalezienie pracy drastycznie maleje. Do tego wszyscy "wierzący" (często niepraktykujący i nieprzestrzegający zasad swojej religii) wytykają Cię palcami. Jak to mówią: możesz mieć religię jaką chcesz, pod warunkiem, że to katolicyzm. Ateista? Pewnie potomek szatana!

EDIT: Aha, w szkole też nie jest lekko. Nauczyciele nie są zbyt tolerancyjni...
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

Re: Religia i filozofia

Postprzez niqus w 12 Lip 2009 22:30

Sori napisał(a):Gdyby był wszechmogący, zniszczyłby diabła i grzech. Nie robi tego.

gdyby nie istniało zło, jak definiowałbyś dobro?

Sori napisał(a):Kościół to tylko sposób na władzę, biblia wielokrotnie została zmieniona na potrzeby kapłanów, aby dać im więcej praw i nałożyć więcej obowiązków na ludzi.

najlepszym przykładem na to jest fakt, że Biblia została spisana kilka wieków po śmierci Chrystusa.
(poza tym, mimo wszystko prosiłabym o jako takie okazywanie szacunku wobec tej religii, bo jak ze wcześniejszych postów wynika, są tu ludzie wierzący. Chodzi mi o takie rzeczy jak pisanie "Biblia" z wielkiej litery)

Sori napisał(a):EDIT: Aha, w szkole też nie jest lekko. Nauczyciele nie są zbyt tolerancyjni...

o mój Boże! chyba pierwszy raz widzę, żeby użytkownik zedytował posta! :D (to tak na marginesie)

a co do tego stwierdzenia: kłóciłabym się. wszystko zależy od nauczyciela.
Ja w liceum posiadałam bardzo sympatycznego i otwartego KATECHETĘ(!!), któremu zwierzyłam się z moich wątpliwości.
Nie nasłał na mnie egzorcysty, nie gonił mnie ze święconą wodą i nie kazał odmówić miliona zdrowasiek, rozmawiał ze mną, uwzględniając wszystkie za i przeciw, i stwierdził, że ma nadzieję, że odnajdę to, co jest dla mnie właściwe.
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Religia i filozofia

Postprzez pho3 w 12 Lip 2009 23:18

W chrześcijaństwie (konkretniej mówiąc w tym przypadkju, bo widzę, że do tego skłania się temat-w katolicyzmie) chodzi o to wlasnie: zeby odnalezc to, co jest dla Ciebie wlasciwe. A to, co w zyciu wlasciwe i najwazniejsze to wlasnie chrzescijanskie(katolickie) wartosci - milosc, przyjazn, braterstwo, tolerancja, chec czynienia dobra (pragnienie, nie tylko chec-kazdy czlowiek ma to w sobie). Brzmi jak banal ale zycie pokazuje ze bez tego ciezko byc czlowiekiem.

Mimo wszystkiego rowniez, co sie mowi, chrzescijanstwo to regligia radosci. WIerzymy w Chrystusa, bo cieszymy sie, ze jest z nami. I dziekujemy Mu za kazy dzien i wszystko co mamy (fantastyczne te posty wczesniej)

zapraszam na http://www.lednica2000.pl taka imprezxa ze normalnie czlowiek wysiada a juz http://www.pustyniamiast.pl to jest kompletny hardkor:)

wszystko sie zmienia, wiele zalezy od nowego pokolenia (czytaj od nas) wiara jest zawsze tym dla Ciebie czym Ty chcesz zeby byla. Kosciol tez sie zmienia i nie ma sensu wypominac Mu tych samych bledow (tak jak Niemcy nie sa zli juz na zawsze bo byla druga wojna swiatowa. to jest wydarzenie z historii, ktore coz, zdarzylo sie.) Tak na marginesie mowi sie, ze kazdy narod ma swoja wade narodowa. No i o Niemcach mowi sie, ze ich wada narodowa jest: sa zbyt posluszni. To posluszenstwo wzgledem przywodcy narodu doprowadzilo ich.... wiadomo do czego. Chociaz to tez luzny poglad dosc, ktory niekoniecznie trzeba powielac:)

Opowiem cos o sobie i swojej wierze-ale innym razem, bo chce mi sie spac.:):)
You never know what you've got 'til it's gone
Awatar użytkownika
pho3
 
Posty: 29
Dołączenie: 12 Lip 2009 22:09
Miejscowość: Brodnica

Re: Religia i filozofia

Postprzez niqus w 12 Lip 2009 23:35

pho3 napisał(a):W chrześcijaństwie (konkretniej mówiąc w tym przypadkju, bo widzę, że do tego skłania się temat-w katolicyzmie) chodzi o to wlasnie: zeby odnalezc to, co jest dla Ciebie wlasciwe. A to, co w zyciu wlasciwe i najwazniejsze to wlasnie chrzescijanskie(katolickie) wartosci - milosc, przyjazn, braterstwo, tolerancja, chec czynienia dobra (pragnienie, nie tylko chec-kazdy czlowiek ma to w sobie). Brzmi jak banal ale zycie pokazuje ze bez tego ciezko byc czlowiekiem.

powiedz to tym dresom, którzy ganiają ze złotymi krzyżykami na szyi wypisując na ścianach "ANTY JUDE", albo moherowym babciom, które za sam fakt, że np. chłopak ma długie włosy, potrafią zgnoić człowieka.
możesz mi mówić, że to są skrajności, albo ludzie którzy nie do końca pojmują na czym polega ich religia, jednak nie zaprzeczysz, że teraz to oni kreują obraz katolika w dzisiejszych czasach.

pho3 napisał(a):Mimo wszystkiego rowniez, co sie mowi, chrzescijanstwo to regligia radosci. WIerzymy w Chrystusa, bo cieszymy sie, ze jest z nami. I dziekujemy Mu za kazy dzien i wszystko co mamy (fantastyczne te posty wczesniej)

dlatego każda msza jest smętna, pełna jęków i ubolewań, nie do zniesienia dla młodego człowieka?
nie mogę się doczekać, kiedy polski kościół w końcu przyjmie, tak popularną na zachodzie, radość wychwalania Pana i cieszenia się z tego, że Jezus zmartwychwstał, a nie jęczenia nad tym, jakim to ja jestem prochem marnym, niegodnym spoglądania w niebo.

pho3 napisał(a):Kosciol tez sie zmienia i nie ma sensu wypominac Mu tych samych bledow

problem jest taki, iż mimo że "Kościół się zmienia", to wciąż trwa przy niektórych, iście średniowiecznych zabobonach, które go ograniczają.
nie da się też zaprzeczyć, że trudno nie wracać uwagi na historię Kościoła, skoro w sporej części Pismo Święte się na niej opiera.

przypomniała mi się teraz myśl, która chodziła za mną od pewnego czasu...
czemu Biblia jest w polskich szkołach lekturą obowiązkową? czemu nie Tora? albo Koran?
przecież są to równie stare i zapewne równie piękne dzieła literackie.
czemu nie dano nam możliwości poznania genezy innych kultur? możliwości zrozumienia ich historii?
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Religia i filozofia

Postprzez Darth Dream w 13 Lip 2009 09:43

Sori napisał(a):Boga nie ma. Takie jest moje zdanie.
Jak to udowodnić? Gdyby był wszechmogący, zniszczyłby diabła i grzech. Nie robi tego. Może jest miłosierny? Nie, pozwala umierać tak wielu ludziom. Więc go nie ma.

A ja myślę, ze ma powód i mogę to wytłumaczyć, jeśli chcesz.

Sori napisał(a):Kościół to tylko sposób na władzę, Biblia wielokrotnie została zmieniona na potrzeby kapłanów, aby dać im więcej praw i nałożyć więcej obowiązków na ludzi.

Nigdy nie była zmieniana a postępowanie kleru to już inna sprawa...

niqus napisał(a):najlepszym przykładem na to jest fakt, że Biblia została spisana kilka wieków po śmierci Chrystusa.

WTF?

niqus napisał(a):o mój Boże! chyba pierwszy raz widzę, żeby użytkownik zedytował posta! :D (to tak na marginesie)

A ja to co? Nie użytkownik? Pasożyt? Spamer?

niqus napisał(a):czemu Biblia jest w polskich szkołach lekturą obowiązkową? czemu nie Tora? albo Koran?
przecież są to równie stare i zapewne równie piękne dzieła literackie.
czemu nie dano nam możliwości poznania genezy innych kultur? możliwości zrozumienia ich historii?

O, a ja się kiedyś zastanawiałem, dlaczego "lekcja religii" w polskiej szkole znaczy "lekcja katolicyzmu". Z tego co słyszałem za granicą na lekcjach religii poznaje się wszystkie religie świata, ich zasady, podstawy wiary, święte księgi itd. W ten sposób nie ma nieporozumień, wszyscy wiedzą, w co kto wierzy. Może nawet ogranicza to głupie żarty z wyznawców innych religii wynikające z niewiedzy.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6693
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Religia i filozofia

Postprzez niqus w 13 Lip 2009 10:16

dream92 napisał(a):WTF?

mogę się w tym przypadku mylić, bo nie mam moich notatek z liceum, ale jeśli dobrze pamiętam, to przez wieki przypowieści biblijne były przekazywane ustnie, a zostały spisane dopiero wiek, albo dwa po śmierci Chrystusa.

dream92 napisał(a):A ja to co? Nie użytkownik? Pasożyt? Spamer?

ewenement :P

dream92 napisał(a):O, a ja się kiedyś zastanawiałem, dlaczego "lekcja religii" w polskiej szkole znaczy "lekcja katolicyzmu". Z tego co słyszałem za granicą na lekcjach religii poznaje się wszystkie religie świata, ich zasady, podstawy wiary, święte księgi itd. W ten sposób nie ma nieporozumień, wszyscy wiedzą, w co kto wierzy. Może nawet ogranicza to głupie żarty z wyznawców innych religii wynikające z niewiedzy.

czemu w polskich szkołach religii uczą księża, zakonnicy, katecheci, podczas gdy powinna być to osoba świecka, posiadająca wiedzę na temat różnych wyznań? rozumiem, że taki katecheta po studiach teologicznych posiada na ten temat wiedzę większą, niż przeciętny Stefan, ale za to nie potrafi obiektywnie przedstawić faktów.

o ile mogłoby to zmniejszyć prześladowania, np. żydów... gdyby taki dresik uświadomił sobie, że właściwie połowa naszej wiary opiera się na tym samym, co żydowska, to by się trochę zdziwił
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Religia i filozofia

Postprzez Parówa :-) w 13 Lip 2009 10:58

niqus napisał(a):dlatego każda msza jest smętna, pełna jęków i ubolewań, nie do zniesienia dla młodego człowieka?
nie mogę się doczekać, kiedy polski kościół w końcu przyjmie, tak popularną na zachodzie, radość wychwalania Pana i cieszenia się z tego, że Jezus zmartwychwstał, a nie jęczenia nad tym, jakim to ja jestem prochem marnym, niegodnym spoglądania w niebo.

Dokładnie. Na mszy dosłownie chce mi się spać. Kiedyś z tatą wpakowaliśmy się w ławkę, i on usnął! Od tej pory zawsze stoję podparta o ścianę xD A kiedy ksiądz zaczyna kazanie, to już koniec. Wszyscy wyśmiewają ten cały amerykański gospel, ale to jest bardzo fajne. Może wtedy ludzie ożywiliby się i włączyli do mszy, bo normalnie jak są jakieś pieśni to nikt tego nie śpiewa, tylko mohery na pierwszych ławkach fałszują.
Do tego wg mnie Kościół ma złe podejście do ludzi, gł do mężczyzn. Oni wolą konkrety, wyłożone jasno i dosadnie. Nie dziwię się że nie chca chodzić do Kościoła, skoro taki ksiądz słodziutkim anielskim głosikiem wyjedzie z "bratem i siostrą", "potrzebie miłowania bliźniego" itp. Do mnie zresztą też to nie przemawia.

niqus napisał(a):czemu w polskich szkołach religii uczą księża, zakonnicy, katecheci, podczas gdy powinna być to osoba świecka, posiadająca wiedzę na temat różnych wyznań? rozumiem, że taki katecheta po studiach teologicznych posiada na ten temat wiedzę większą, niż przeciętny Stefan, ale za to nie potrafi obiektywnie przedstawić faktów.

o ile mogłoby to zmniejszyć prześladowania, np. żydów... gdyby taki dresik uświadomił sobie, że właściwie połowa naszej wiary opiera się na tym samym, co żydowska, to by się trochę zdziwił
łał.. jestem absolutnie za. jestem ciekawa takich rzeczy i z chęcią bym sobie posłuchała. Wydaje mi się, że mimo wszystko my odrobinę tolerancyjni religijnie jesteśmy. Krzywimy się na innowierców, ale nie łajamy ich publicznie z grubej rury (wyłączając dresów i podobne klientele). We Francji jest tragedia. Moja nauczycielka która jeździ co roku na wymiany opowiadała że publicznie nie można w żaden sposób okazywać swojej wiary. Nie można pokazywać krzyżyków, muzułmanie nie mogą chodzić w swoim stroju. Grupa francuzów która odwiedziła nasza klasę od religii była wręcz oburzona. Takie zabranianie okazywania własnych odczuć religijnych jest chyba gorsze.
Awatar użytkownika
Parówa :-)
 
Posty: 1305
Dołączenie: 15 Maj 2008 19:59
Miejscowość: Zadoopie

Religia i filozofia

Postprzez Darth Dream w 13 Lip 2009 11:03

niqus napisał(a):mogę się w tym przypadku mylić, bo nie mam moich notatek z liceum, ale jeśli dobrze pamiętam, to przez wieki przypowieści biblijne były przekazywane ustnie, a zostały spisane dopiero wiek, albo dwa po śmierci Chrystusa.

Z tego co ja wiem, spisywanie ukończono w 98 roku n.e. i dotyczy to tylko jednej ewangelii. Pozostałe powstały gdzieś w latach 60. I wieku.

niqus napisał(a):ewenement :P

:lol:

niqus napisał(a):czemu w polskich szkołach religii uczą księża, zakonnicy, katecheci, podczas gdy powinna być to osoba świecka, posiadająca wiedzę na temat różnych wyznań?

U mnie w gimnazjum od religii był facet i była babka, oboje byli osobami świeckimi, co nie przeszkadzało im uczyć religii katolickiej. Babka lubiła puszczać wszystkim film o Faustynie. Koleś z kolei był wyluzowany, ale co chwila latał na pobliską plebanię pogadać z księdzem. Ma żonę, dzieci itd. (Moi koledzy widzieli go podobno w saloniku prasowym przeglądającego filmy porno :P )

niqus napisał(a):gdyby taki dresik uświadomił sobie, że właściwie połowa naszej wiary opiera się na tym samym, co żydowska, to by się trochę zdziwił

no, może nawet nie trochę. ;)
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6693
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Religia i filozofia

Postprzez niqus w 13 Lip 2009 11:35

dream92 napisał(a):U mnie w gimnazjum od religii był facet i była babka, oboje byli osobami świeckimi, co nie przeszkadzało im uczyć religii katolickiej. Babka lubiła puszczać wszystkim film o Faustynie. Koleś z kolei był wyluzowany, ale co chwila latał na pobliską plebanię pogadać z księdzem. Ma żonę, dzieci itd. (Moi koledzy widzieli go podobno w saloniku prasowym przeglądającego filmy porno :P )

osoba świecka ucząca w szkołach religii jest zwana katechetą/katechetką :P
mnie chodzi o to, że powinna to być osoba, która skończyła studia teologiczne, jednak posiadająca jak najbardziej obiektywne podejście do religii, co na teologii jest niemożliwe.
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Religia i filozofia

Postprzez H! Vltg3 w 13 Lip 2009 12:04

Ja nie wierze w nikogo i nic poza sobą...
Image

13.06.2007 - Chorzow, Stadion Slaski, PL
27.08.2010 - Katowice, Spodek, PL - Metal Hammer Festival - KoRn, Opeth, Riverside + Support
15.11.2011 - Gdańsk, Ergo Arena - Rammstein


Free porn!
Awatar użytkownika
H! Vltg3
 
Posty: 598
Dołączenie: 07 Maj 2008 10:53
Miejscowość: Elbląg

Re: Religia i filozofia

Postprzez Sori w 13 Lip 2009 12:17

NIE potrafię się zmusić do wiary w coś, co NIE ma prawa bytu. Tak, jak nie mogę uwierzyć w krasnoludki i wróżki, tak samo nie mogę uwierzyć w (niech wam będzie) Boga. Magia? Nie istnieje. Potwory? Nie istnieją. Duchy? Też. Tak samo jak Bóg.

Wiem, że wielu wierzy tylko po to, aby mieć sens życia i życie po śmierci. Ja jestem realistą. Kiedy zginę/umrę, to zniknę na zawsze, potrafię się z tym pogodzić.

Co do nauczycieli i nauki w szkole religii. Tak! Tu wszystko sprowadza się do polskiej tolerancji. Której najwyraźniej NIE ma. Też ciekawi mnie, czemu nie uczymy się o Koranie czy Kulcie Latającego Potwora Spaghetti (jest, odsyłam na wikipedię). Ten ostatni został zresztą wymyślony tylko po to, aby władze zastanowiły się, czemu tylko katolicyzm jest nauczany w szkołach.

I jeszcze jedna sprawa. Księża mówią, że aborcja to czyste zło, bo nikt nie pytał dziecka o to, czy chce zginąć. O to, czy dziecko chce przyjąć chrzest też nikt nie pytał. A to powinna być właśnie jego decyzja. Bo ja żałuję, że jestem ochrzczony, religia nie pozwala mi na wolne myślenie, na wolne poglądy. Tylko czekam na moment, w którym wreszcie się wypiszę...
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

Religia i filozofia

Postprzez niqus w 13 Lip 2009 13:12

wypiszesz się, przepraszam, z czego? z lekcji religii? z Kościoła?

na wolne myślenie i poglądy pozwala ci konstytucja, religia nie ma nic do tego.
jeżeli czujesz się ograniczony przez fakt, że przyjąłeś chrzest, zastanawiam się, czemu ma to na ciebie taki wpływ, skoro jesteś tak wyprany z duchowości?
dla każdego innego ateisty, fakt, że gdy bym mały rodzice go ochrzcili, nie miałby większego znaczenia, niż zwykłe skropienie czoła wodą.

religia nie narzuca ci sposobu myślenia, nie musisz być jej niewolnikiem. to tylko twoja dobra wola, czy przyjmiesz słowo czy nie.

a poza tym:
wiara - przekonanie, że coś jest prawdą; ufność, zaufanie wobec rzeczy niepewnych, nie do końca znanych
ludzie religijni, nie potrzebują dowodów, by wierzyć
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Re: Religia i filozofia

Postprzez Sori w 13 Lip 2009 13:34

Wiara została mi narzucona z góry, bez mojej wiedzy. Teraz muszę uczestniczyć w takich szopkach jak kolęda itp. tylko dlatego, że mam katolicką rodzinę, która nie pozwala mi na posiadanie własnych poglądów i zmusza do wiary. Nawet nie wiecie, jakie to dla mnie uciążliwe. Branie udziału w lekcjach religii, na kolędzie itp.

Tak, wypisać się z kościoła. To nie moje miejsce.

EDIT (tak, edit!): bardzo fajnie, że przytoczyłeś mi definicję wiary, ale po pierwsze, wiem co to takiego, a po drugie, jak już mówiłem: ja nie wierzę! Nikt mnie nie przekona, że Bóg istnieje! Nie potrafię w to uwierzyć! Tak samo jak wy nie wierzycie w krasnoludki! Bóg po prostu nie istnieje! To jest niemożliwe!

EDIT2 (muszę napisac więcej): dla mnie chrzest to rzeczywiście tylko woda na czole i tyle. Tylko że przez chrzest muszę uczyć się religii, przez chrzest muszę słuchać księdza na kolędzie itd. Nie mogę tego nie robic, bo kończy się to poważnymi konsekwencjami (mówiłem już, że mam katolicką rodzinę, której członkowie nawet nie chcą słuchac, że jestem ateistą).
Ostatnio edytowany przez Sori, 13 Lip 2009 15:00, edytowano w sumie 1 raz
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

Religia i filozofia

Postprzez Darth Dream w 13 Lip 2009 13:48

niqus napisał(a):osoba świecka ucząca w szkołach religii jest zwana katechetą/katechetką :P

AAA! Nie doczytałem Twojego poprzedniego postu.
niqus napisał(a):mnie chodzi o to, że powinna to być osoba, która skończyła studia teologiczne, jednak posiadająca jak najbardziej obiektywne podejście do religii, co na teologii jest niemożliwe.

Istnieje ktoś taki? ;)

Sori napisał(a):NIE potrafię się zmusić do wiary w coś, co NIE ma prawa bytu. Tak, jak nie mogę uwierzyć w krasnoludki i wróżki, tak samo nie mogę uwierzyć w (niech wam będzie) Boga. Magia? Nie istnieje. Potwory? Nie istnieją. Duchy? Też. Tak samo jak Bóg.

Rzeczywiście, magia, potwory i ta reszta nie istnieją. Ale dlaczego wg Ciebie Bóg nie ma prawa bytu?

Sori napisał(a):Też ciekawi mnie, czemu nie uczymy się o Kulcie Latającego Potwora Spaghetti (jest, odsyłam na wikipedię).

Bo wystarczy na wiki wejść i tam wszystko jest napisane. Wyznawcą można zostać samemu. Chyba wszyscy słyszeli o Potworze, to najszybciej rozwijająca się religia XXI wieku.

Sori napisał(a):O to, czy dziecko chce przyjąć chrzest też nikt nie pytał. A to powinna być właśnie jego decyzja.

Święta racja. Każdy decyzję podejmuje osobiście. Oczywiście, jeśli ktoś jest ochrzczony w religii katolickiej, to może zrezygnować, tak jak Ty, jednak sam fakt podejmowania decyzji za nieświadome niczego dziecko budzi u mnie niechęć.

EDIT:
bardzo fajnie, że przytoczyłeś mi definicję wiary

Ponawiam prośbę o to, by pod nickiem wyświetlała się płeć. I ewentualnie wiek.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6693
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Re: Religia i filozofia

Postprzez niqus w 13 Lip 2009 14:23

Sori napisał(a):Nawet nie wiecie, jakie to dla mnie uciążliwe. Branie udziału w lekcjach religii, na kolędzie itp.

doprawdy? :roll:

Sori napisał(a):Tak, wypisać się z kościoła. To nie moje miejsce.

poczekaj do osiemnastki.
chociaż raczej radziłabym ci poczytać wcześniejsze posty... bycie ateistą, albo innowiercą w tym kraju jest bardzo trudne, więc jeśli tylko byłbyś w stanie być katolikiem na papierku, a ateistą z przekonania, miałbyś o wiele łatwiej.

Sori napisał(a):bardzo fajnie, że przytoczyłeś* mi definicję wiary, ale po pierwsze, wiem co to takiego, a po drugie, jak już mówiłem: ja nie wierzę! Nikt mnie nie przekona, że Bóg istnieje! Nie potrafię w to uwierzyć! Tak samo jak wy nie wierzycie w krasnoludki! Bóg po prostu nie istnieje! To jest niemożliwe!

mnie trochę nurtuje, dlaczego tak usilnie temu zaprzeczasz... i chyba nie do końca zrozumiałeś o co mi chodzi. Ja nie staram się ciebie przekonać, byś ty uwierzył, lecz tylko zaznaczam, że fakt iż nie ma dowodu na to, że coś istnieje, nie wyklucza wiary w to. Więc przestań powtarzać: "Bóg nie istnieje, bo to niemożliwe!", jakie masz na to dowody? ;)
sam Einstein powiedział, że Bóg jest.

Dream napisał(a):Ponawiam prośbę o to, by pod nickiem wyświetlała się płeć. I ewentualnie wiek.

po co? xD dzięki temu jest tak zabawnie xD

* LOL
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Re: Religia i filozofia

Postprzez Sori w 13 Lip 2009 14:54

Ależ wiem, że można w coś wierzyć, nie mając pewnosci, czy jest. Jednak, jak już mówiłem, ja nie chcę. Jestem realistą, wierzę w to, co widzę, w to, co jest poparte dowodami.

Nie wierzę w nic, co nie jest udowodnione. Proste. Nie ma dowodów na to, że Bóg istnieje, należy więc założyć, że go nie ma (wg mojego sposobu myślenia, wg sposobu myślenia realisty), tak samo jest z oskarżonymi ludźmi, dopóki nie ma dowodów na to, że są winni, należy założyć, że nic nie zrobili.

Rozumiecie mnie? Spróbujcie. Dla mnie Bóg to wymysł, w który nie wierzę. Wierzę w istnienie ludzi, w istnienie zwierząt i roślin. Jest masa dowodów na to, że istnieją, chociażby to, że je widzimy. Nie wierzę w potwory, duchy i Boga. Jedyne miejsca, gdzie można je zobaczyć czy usłyszeć to filmy i gry (lub o nich przeczytać w książkach).

Wiem, że nie chcecie mnie przekonać do wiary. Ale nie mam ochoty żyć ze swoimi poglądami "ukrytymi". Nie mam ochoty chodzić do kościoła, nie wierząc. Nie mam ochoty obchodzić Wielkanocy wiedząc, że zmartwychwstanie to bajka.

Aha, poglądy Einsteina to jego poglądy. Dla mnie mógł sobie nawet wierzyć w elfy.

EDIT: Wiem, że mozna wierzyć nie mając dowodów na istnienie czegoś. Można. Ale ja wierzę TYLKO w to, na co są dowody.
EDIT2: Przepraszam, nie zauważyłem, że jesteś dziewczyną.
no alarms and no surprises
Awatar użytkownika
Sori
 
Posty: 413
Dołączenie: 08 Kwi 2009 18:39

Re: Religia i filozofia

Postprzez niqus w 13 Lip 2009 15:13

Sori napisał(a):Ależ wiem, że można w coś wierzyć, nie mając pewnosci, czy jest. Jednak, jak już mówiłem, ja nie chcę. Jestem realistą, wierzę w to, co widzę, w to, co jest poparte dowodami.

Sori napisał(a):EDIT: Wiem, że mozna wierzyć nie mając dowodów na istnienie czegoś. Można. Ale ja wierzę TYLKO w to, na co są dowody..

zrozumiałam za pierwszym razem ;)

Sori napisał(a):Nie ma dowodów na to, że Bóg istnieje, należy więc założyć, że go nie ma (wg mojego sposobu myślenia, wg sposobu myślenia realisty), tak samo jest z oskarżonymi ludźmi, dopóki nie ma dowodów na to, że są winni, należy założyć, że nic nie zrobili.

tutaj już zahaczamy o filozofię Pascala, który mówił zupełnie odwrotnie niż ty xD
Pascal stwierdził, iż bardziej opłaca się założyć, że Bóg jest, ponieważ nic ani nie zyskamy, ani nie stracimy jeśli go nie ma, jednak jeśli przy założeniu że go nie ma, on będzie istnieć, to będziemy mieć przechlapane xD

Sori napisał(a):Rozumiecie mnie? Spróbujcie. Dla mnie Bóg to wymysł, w który nie wierzę. Wierzę w istnienie ludzi, w istnienie zwierząt i roślin. Jest masa dowodów na to, że istnieją, chociażby to, że je widzimy. Nie wierzę w potwory, duchy i Boga. Jedyne miejsca, gdzie można je zobaczyć czy usłyszeć to filmy i gry (lub o nich przeczytać w książkach)..

istny sensualista :P

Sori napisał(a):EDIT2: Przepraszam, nie zauważyłem, że jesteś dziewczyną.

jakoś na co dzień ludzie nie mają z tym problemów xD
ImageImageImage
Awatar użytkownika
niqus
Moderatorka
 
Posty: 5514
Dołączenie: 08 Maj 2008 14:41

Religia i filozofia

Postprzez Darth Dream w 13 Lip 2009 16:20

Sori napisał(a):Nie ma dowodów na to, że Bóg istnieje, należy więc założyć, że go nie ma.
Wierzę w istnienie ludzi, w istnienie zwierząt i roślin. Jest masa dowodów na to, że istnieją, chociażby to, że je widzimy.

I tutaj jest słaby punkt twojego rozumowania. Widzisz rośliny? Zwierzęta? Wiesz o tym, jak one są złożone i jak dalece skomplikowanie zbudowane? A wiesz o tym, że Ziemia tez jest doskonale zaprojektowana? Gdyby miała inną średnicę, inny czas obiegu wokół Słońca i wokół własnej osi, inny kąt nachylenia czy leżałaby w innej odległości od Słońca, warunki na niej byłyby niemożliwe do życia. Uważam, że ktoś to musiał zaprojektować. To nie może być dziełem przypadku.
Tak jak dom. Kiedy widzisz wspaniale zaprojektowany dom, domyślasz się, że musiał go zaprojektować jakiś bardzo dobry architekt. Przecież nie powstał sam z siebie. Tak samo jest z naszą planetą i organizmami na niej żyjącymi.
Naukowcy stwierdzili, że szansa na to, ze wszechświat powstał w wyniku tzw. Wielkiego Wybuchu i wszystko się zrobiło samo, jest praktycznie niemożliwa. To tylko teoria, nie poparta żadnym dowodem. Tak samo nie ma dowodów na to, że ewolucja rzeczywiście miała miejsce. A skoro te teorie nie są poparte żadnym dowodem, należy je odrzucić i przyjąć, ze Bóg istnieje i że On stworzył wszechświat i organizmy. Zgodnie z Twoim sposobem rozumowania.

niqus napisał(a):Pascal stwierdził, iż bardziej opłaca się założyć, że Bóg jest, ponieważ nic ani nie zyskamy, ani nie stracimy jeśli go nie ma, jednak jeśli przy założeniu że go nie ma, on będzie istnieć, to będziemy mieć przechlapane xD

To jedna z niewielu rzeczy, które zapamiętałem z lekcji polskiego w zakończonym już roku szkolnym. Pascal to był mądry człowiek.
Image
Awatar użytkownika
Darth Dream
Użytkownik Roku 2010, Wirtuoz Słowa 2010 i 2011
 
Posty: 6693
Dołączenie: 23 Sty 2009 22:41
Miejscowość: In a galaxy far, far away...
Płeć: Mężczyzna

Następna

Powróć do Poważne dyskusje



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron