01. Waiting For The End - bardzo "magiczny" klimat, spokojniejsze i bardziej zapadające w pamięć
02. Wretches And Kings - słuchając tego remixu przypomniało mi się to, co raziło mnie w I Can't - gitara przypominała jeden trzask i szum. Jednak prawdziwy instrument to co innego ;D Ciekawa aranżacja, na początku uznałem, że jednak tego uderzenia z oryginału nie da się zastąpić, po paru przesłuchaniach uznaję, że da, w dodatku z niezłym efektem. Gitara dodała utworowi trochę płynności, dobrze dopasowana do rapu Mike'a. Poza tym więcej partii Chestera to coś, czego mi brakowało

03. The Radiance - dobre, mroczne, w połączeniu z teledyskiem ma sens.
04. The Catalyst - znana mi wersja

Gitarka dodaje trochę polotu tej wersji, brawa dla gitarzysty, ma spore umiejętności

05. The Messenger - perkusja nie pasuje do tego utworu, jednak gdyby podmienić w ATS Messengera na Twojego, wtedy zachowałby do końca klimat albumu - mroczny i tajemniczy
06. New Divide - fajne, chyba to juz słyszałem
07. Iridescent - nudny wokal, w dodatku powtarzające się w kółko słowa. Dobrze, że takie krótkie

Bonusowy utwór - trochę wyszła sieczka. na początku rap, nie pamietam nawet kogo niemniej zupełnie nie pasuje do charakteru Pale, wolałbym subtelniejszy rap i chyba poza Mikiem nie znam rapera który by tak potrafił. W refrenie Fred z My Way? Niee. Bonusowy track jest w mojej ocenie niestety najsłabszy.