Jakiś tydzień temu wyszła nowa płyta Serja (nie wiem kiedy dokładnie, bo mnie bardziej interesowała premiera ATS

). Jest o wiele gorsza od poprzedniczki, Serj mało kiedy pokazuje swój świetny operowy wokal. Nie ma tego czegoś, co było na Elect The Dead. Jak jego pierwsza płyta bardzo mi się spodobała i polubiłem prawie każdy kawałek, to na tej płycie są może dwa, trzy które mi się podobają.
Szczerze? Mam nadzieję, że Serj przestanie nagrywać solo i reaktywuje SOAD, to byłoby wspaniałe!

Przesłuchiwał ktoś jeszcze jego nową płytę (Kozer? xD)?
