Ja mam przykre doświadczenia z odbiornikami telewizyjnymi - mieliśmy kiedyś taki ruski, zepsułem sobie od niego wzrok, wgapiałem się w niego godzinami. Od kilku lat oglądam sporadycznie, bo wydaje mi się, że poziom telewizji publicznej spada. Króluję głupawe komedie, przekombinowane filmy katastroficzne, pseudo-ambitne wielkobudżetowe produkcje, nudnawe tasiemce, coraz mniej śmieszne kabarety, polskie gwiazdki prezentują swoje mierne umiejętności wokalne, taneczne, czasem robią to też amatorzy - też z tragicznym skutkiem, programy muzyczne zwykle dotyczą gwiazd i nie ma nawet żadnych porządnych koncertów, co najwyżej festiwale jak ten w Sopocie itd. gdzie nie ma nic ciekawego a każdy artysta prezentuje maksymalnie 3 utwory. Chociaż teraz na TOPtrendy ma być Maleńczuk, to fajny gość.
Więc TV oglądam tylko wtedy, jak nie mam naprawdę nic lepszego do roboty. W domu mam dostęp tylko do 4 stacji: TVP1, TVP2, TVPInfo i Polsat - wybór ubogi, ale jak dla mnie, to i tak zbyt duży. Najczęściej oglądam Info







