Tkaczyk

Tkaczyk

Postprzez zwieR.Z. w 07 Lip 2010 18:12

Dzisiaj siedziałem chwilę nad projektem. Nie wiem kiedy wrzucę tu cały kolejny tydzień, ale jakaś mała aktualizacja (dwa-trzy dni) powinna się pojawić na stronie już niedługo.
Image
Awatar użytkownika
zwieR.Z.
Administrator, Twórca Roku 2010 i 2011
 
Posty: 2573
Dołączenie: 05 Maj 2008 20:59
Płeć: Mężczyzna

Tkaczyk

Postprzez zwieR.Z. w 02 Lis 2010 15:02

Ok... to "niedługo" trochę się przeciągnęło, ale coś już drgnęło na http://www.tkaczyk.glt.pl. Na razie zapraszam do głosowania na ulubioną postać, a już w ten weekend na stronie pojawi się nowy materiał. W najgorszym wypadku będą to dwa "tkaczykowe" dni, ale wierzę, że coś jeszcze uda mi się dołożyć.
Image
Awatar użytkownika
zwieR.Z.
Administrator, Twórca Roku 2010 i 2011
 
Posty: 2573
Dołączenie: 05 Maj 2008 20:59
Płeć: Mężczyzna

Tkaczyk

Postprzez Saika w 03 Lis 2010 22:11

Śpiesz się, bo infekuję Tkaczykiem moją rodzinkę. :mrgreen:
Saika
 

Tkaczyk

Postprzez zwieR.Z. w 04 Mar 2011 18:29

Nareszcie uzbierał się kolejny tydzień, dlatego zachęcam do lektury ;)

5 marca, poniedziałek

Po południu na chwilę wpadł do nas Artur. Mama postanowiła wykorzystać tę okazję i coś nam ogłosić.
- Zauważyłam, że ostatnio relacje między wami nie wyglądają najlepiej.
„Ostatnio”? Kobieto, gdzieś ty była przez ostatnich 18 lat?
- Długo rozmawialiśmy z ojcem i wspólnie zadecydowaliśmy, że w maju wyślemy was na kilka dni w góry, żebyście mogli poprawić swoje stosunki.
Gdyby to był film, w tym momencie w zwolnionym tempie wydałbym z siebie przeraźliwe „NIEEEE!!!”, a kamera zrobiłaby ogromne zbliżenie na mój dyndający wściekle języczek. Spojrzałem na Artura, ale on stał tylko i głupio się uśmiechał. Na bank rozbawiło go to, że mama użyła słowa „stosunki”. Ten stary zbok mnie dobija. Nie zapomnę jak kiedyś uważał, że uczniowska zasada 3xZ (zakuć, zaliczyć, zapomnieć) została wymyślona przez zwolenników sado-maso.
Ehhh... mam przerąbane.

6 marca, wtorek

Postanowiłem posłuchać rady Krzyśka i dać drugą szansę mojemu związkowi z Moniką. Wpadłem do niej wracając ze szkoły. Drzwi otworzył mi jej brat, ale już po chwili pojawiła się również Monika.
- Cześć, wchodź... - powiedziała z jakąś dziwną obawą w głosie.
Zrobiłem dwa kroki do przodu i wszystko zrozumiałem. W fotelu w dużym pokoju siedział jej ojciec. Muszę przyznać, że i ja się lekko zaniepokoiłem, bo facet wyglądał groźnie. Monika chyba zauważyła, że spoglądam na niego z zaniepokojeniem.
- Pamiętasz mojego brata?
Głupie pytanie, przecież dopiero co go widziałem.
- No jasne, Piguś?
Mały spojrzał na mnie z pogardą i odparł:
- Roluś.
- No widzisz, wiedziałem, że coś słodkiego - powiedziałem śmiejąc się nerwowo i czochrając go po głowie.
Na jego miejscu chyba bym mnie zabił.
Po chwili rozległ się głos z dużego pokoju:
- Młody człowieku, pozwól na momencik.
Brzmiał tak doniośle, że przez ułamek sekundy myślałem, iż wzywa mnie sam Bóg.
Wziąłem głęboki oddech i ruszyłem w kierunku pokoju.
- Dzień dobry panu. - wymamrotałem niepewnie.
- Dobry, dobry. Usiądź.
Usiadłem na drugim fotelu, niebezpiecznie blisko tego, na którym siedział ojciec Moniki. Facet wyłączył telewizor i przez chwilę patrzył na mnie bez słowa. Nagle odpalił:
- Narkotyzujesz się?
- Nie... - odpowiedziałem nieco zdziwiony.
- Palisz papierosy?
- Nie.
- Imprezujesz?
- Niespecjalnie.
- Oglądasz filmy pornograficzne?
Tutaj się zawahałem. Może to podpucha? Każdy facet wie, że wszyscy mężczyźni czasami to robią.
- N... nie?
Chyba trafiłem.
- Polonia czy Legia?
O nie. Niby Legia jest dużo bardziej popularna i osobiście nie znam żadnego kibica Polonii, ale to znowu może być podpucha. Nerwowo zacząłem rozglądać się po pokoju w poszukiwaniu jakiegoś szalika, koszulki, czy innego proporczyka jednego z tych klubów, ale nic nie znalazłem. Rozpaczliwie spojrzałem na stojącą w drzwiach pokoju Monikę, ale ona równie przerażona tylko rozłożyła ręce. To wszystko za długo trwało, trzeba było podjąć decyzję. Nie było podpuchy z pornosami, to może i teraz nie będzie.
- Legia...
W mordę! Facet ciężko westchnął, spuścił głowę, a następnie spojrzał na mnie jeszcze groźniej niż na początku.
- Będę miał na ciebie oko.
Cholera.

7 marca, środa

Kojarzycie te chwile w życiu człowieka, kiedy nawet najbardziej beznadziejne sytuacje zupełnie niespodziewanie okazują się wcale nie być takie straszne?
- Mamo, ale z tym wyjazdem w góry z Arturem to żartowałać, co nie?
- Nie, dlaczego?
No cóż, nie tym razem.

8 marca, czwartek

Rodzice kupili psa – mopsa. Był to głównie pomysł mamy, która zawsze narzekała, że siedzi całymi dniami w domu i nie ma do kogo ust otworzyć. Ponieważ jednak moi rodzice lubią oszczędzać, postanowili wykorzystać fakt, iż za kilka dni mam urodziny i oznajmili, że pies jest prezentem dla mnie. Już widzę, jak będą mi to przypominać za każdym razem, gdy trzeba go będzie nakarmić, albo wyprowadzić na spacer.
Najpierw jednak trzeba było wybrać imię. Przez moment chciałem odegrać się na bracie i nazwać psa Artur, ale doszedłem do wniosku, że to stworzenie jest zbyt sympatyczne, by dzielić imię z tym przygłupem. Ostatecznie szczeniak skończył jako Balboa.

9 marca, piątek

Swoją pierwszą noc w naszym mieszkaniu Balboa spędził na bezskutecznych próbach wskoczenia na moje łóżko. Chciałem mu nawet pomóc, ale obiecałem sobie, że będę się starał go nie rozpieszczać. Schowałem zatem głowę pod kołdrą i udawałem, że nic nie słyszę. Teraz już wiem, że to był błąd. Kiedy rano wstawałem, w lewym kapciu poczułem zemstę Balboy.

10 marca, sobota

Powalony przez chorobę, cały dzień spędziłem w łóżku. Monika chyba nie do końca uwierzyła w moje dolegliwości, bo kiedy wysłałem jej wiadomość o tym, że nie będę mógł dziś do niej przyjechać, odpisała: „Ale przecież taty dzisiaj nie będzie”. Muszę przyznać, że całkiem dobrze mnie zna. Gdybym nie był chory, prawdopodobnie i tak napisałbym, że źle się czuję i nie mogę się z nią spotkać. Chyba nie jestem jeszcze gotowy psychicznie na spotkanie z jej ojcem. Nie wiem czy kiedykolwiek będę.
Przed położeniem się do łóżka oczywiście nie obyło się bez mojego tradycyjnego rytułału. Zawsze w takich sytuacjach wyciągam kilka książek, które mają umilić mi czas. Następnie ładuję się pod kołdrę, by po chwili namysłu szepnąć do siebie: „Kogo ty chcesz oszukać?” i sięgnąć po pilota od telewizora.
Nauczony wczorajszym doświadczeniem, tym razem pomogłem Balboi wgramolić się na moje łóżko. Muszę przyznać, że szczeniak jest wyjątkowo inteligentny. Kiedy po południu zahaczyliśmy o „Modę na sukces” i widzieliśmy jak Ridge po raz kolejny postanowił spróbować szczęścia z Brooke, Balboa zaczął piszczeć jak opętany, zupełnie jakby chciał powiedzieć: „To się nie uda, głupcze”.

11 marca, niedziela

Jak na złość, wraz z końcem weekendu kończy się również moja choroba. Mama w dalszym ciągu uważa, że powinienem leżeć w łóżku, co jednak wcale nie przeszkodzi jej jutro wykopać mnie z domu o siódmej rano na autobus do szkoły.
Zmęczony ciągłym gapieniem się w telewizor, zadzwoniłem do Krzyśka, w nadziei, że nie wypnie się na najlepszego przyjaciela w potrzebie i wpadnie na moment umilić mi czas jakąś przygłupią konwersacją. Nie od dziś wiadomo jednak czyją matką nadzieja jest.
- Sorry, Filip, ale od wczoraj siedzę u Szatana i pomagam mu przy kilku kawałkach. Ty wiesz, że kontaktowali się z nim ludzie z wytwórni płytowej i chcą, żeby jutro zostawił u nich swoje demo?
- Pfff...wirtuoz się znalazł. Muzykę z komputera każdy kretyn potrafi robić. A jak tylko musi zagrać na prawdziwym instrumencie, to od razu leci do ciebie po pomoc.
- Daj spokój, nie wiesz o czym mówisz.
- Zobaczysz. Koleś jeszcze zarobi na tym niezłą kasę, a ciebie, prawdziwego muzyka, zostawi z niczym. Wspomnisz moje słowa.
- Pożyjemy, zobaczymy. Kuruj się, chłopie, a ja tymczasem muszę kończyć, bo czas nas goni. Trzymaj się.

Chcąc nie chcąc, znów sięgnąłem po pilota i zacząłem się odmóżdżać. Trafiłem na jakiś poranny program ezoteryczny. Wróżka prowadząca zachęcała akurat wszystkie osoby, które czują, że znlazły się w kręgu niemożności, aby wysłały do niej SMSa. Wysłałem. Nie odpisała.
Image
Awatar użytkownika
zwieR.Z.
Administrator, Twórca Roku 2010 i 2011
 
Posty: 2573
Dołączenie: 05 Maj 2008 20:59
Płeć: Mężczyzna

Tkaczyk

Postprzez chmuurek w 07 Mar 2011 17:22

Jak zwykle: SUPER! Czekam z niecierpliwością na następne dni ;)
Awatar użytkownika
chmuurek
 
Posty: 399
Dołączenie: 09 Wrz 2009 21:14

Tkaczyk

Postprzez Saika w 07 Mar 2011 20:39

To się nie liczy-czytane na bieżąco na blogu. :evil:
Saika
 

Poprzednia

Powróć do Literacko



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości