Władca Pierścieni i
Hobbit to nuda
Silmarillion - to jest dopiero świetna pozycja! Z o wiele bardziej wciągającą fabułą niż LotR i rzeszą niezapomnianych, wyrazistych bohaterów. Ma świetny, z deka ponury klimat i gorzkie zakończenie. Książka prawie idealna.
Ostatnio czytam mnóstwo książek, szczególnie Tolkiena, więc robię ogromniaste zakupy. Do tej pory miałem tylko
Dzieci Hurina i
Hobbita (w przekładzie Skibniewskiej). Wystarałem się więc o:
a)
Silmarillion właśnie
b)
Niedokończone opowieścic)
Atlas Śródziemia Karen Wynn Fonstad (dzięki, Kozer)
d)
Władcę Pierścieni (wydanie jednotomowe, przekład Łozińskiego)
i parę innych pozycji niezwiązanych ze Śródziemiem:
e)
Legenda o Sigurdzie i Gudrunf)
Pan Błyskg)
Opowieści z niebezpiecznego królestwah) zbiór esejów
Potwory i krytycy.
Na celowniku:
a)
Hobbit w tłumaczeniu Pauliny Braiter-Ziemkiewicz
b)
Hobbit (komiks) w tłumaczeniu bodajże Cezarego Frąca
c)
Władca Pierścieni (przekład małżeństwa Frąców i przekład Skibniewskiej)
d) zbiór listów.
I'm f***ing crazy.