Dobrze było wczoraj. Wkurzają mnie ci dziennikarze, którzy zachowanie Justyny nazywali "zasłoną dymną" i nawijali o złotym medalu. Kowalczyk wie lepiej, co mówi. I dobrze przewidziała wyniki wczorajszej konkurencji. W wywiadzie udzielonym na kilkanaście dni przed igrzyskami powiedziała, że w walce na tym dystansie będzie liczyć się Charlotte Kala i Marit Bjoergen, a ona sama, jak dobrze pójdzie, to będzie szósta. No i niemalże sprawdziło się.
Kanada świętuje pierwszy złoty medal olimpijski zdobyty u siebie

Cieszę się tez z brązu Bode Millera w zjeździe, zawsze go lubiłem (tzn. Millera, nie brąz

).
Kurowski dobry chłopiec, awansował na 23. Ale nie rozumiem, jak oni mogli jechać po tym torze. Bo ja, jakbym dojeżdżał do ostatniego zakrętu, to nie mógłbym się skoncentrować na jeździe.
Ale generalnie Polacy spisują się bardzo słabo. I w łyżwiarstwie figurowym, i w szybkim, i biegach (mężczyźni), i w biathlonie (kobiety), i w short-tracku. Jedna saneczkarka - Ewelina Staszulonek - zajmuje po dwóch przejazdach 10. miejsce, co uważam za dobrą pozycję.
Polska zajmuje w tym momencie 15. miejsce w klasyfikacji medalowej - sama lokata nie jest imponująca, ale kogo wyprzedzamy? Austrię i Rosję.

Ale to i tak niedługo się zmieni.
Jeśli się nie mylę, to właśnie dzisiaj zaczyna się rywalizacja w hokeju mężczyzn. W Turynie trzymałem kciuki za Słowację i chcę być konsekwentny. To silny zespół.
A Kanadyjki kontynuują wyniszczanie kolejnych drużyn.
[edit]Justyna srebrna! Extra! Tak właśnie miało być! Co prawda, w półfinale miała lepszy czas niż Bjoergen, ale ta ostatnia najlepszy czas miała wczoraj w ćwierćfinale i był on lepszy od wczorajszego najlepszego czasu Kowalczyk. Brawa dla Petry, która pokazała naprawdę sportowego ducha. Była twarda i odważna. Ja jestem pełen podziwu. Tylko szkoda, ze nasi faceci nie zabłyśli.
Niezła jatka była wczoraj w zjeździe kobiet - aż 9 nie ukończyło konkurencji z powodu upadków. Jedna z lasek zerwała sobie więzadła, inna upadła tuż po starcie - podczas rozpędzania się źle przeniosła ciężar z jednej nogi na drugą i straciła równowagę. Jedynej polskiej alpejce udało się przejechać trasę, ale znalazła się pod koniec stawki. Wygrała bardzo piękna Lindsey Vonn.
Jestem też zadowolony z wyników Eweliny Staszulonek, która ostatecznie zajęła punktowane miejsce. Ligocki za to dał ciała.
Pluszczenko w programie krótkim nie dał szans rywalom. Niesamowite, jak ten gość jeździ, od tylu lat najlepszy na świecie bezapelacyjnie. Szkoda, że w tej chyba najpiękniejszej konkurencji na ZIO Polacy się kompletnie nie pokazują.
Ale boli mnie porażka Słowaków z Czechami. Na szczęście zasady turnieju olimpijskiego są bardzo przyjazne - można przegrać wszystkie mecze, a i tak się wyjdzie z grupy.