Ten kot to w sumie był mój tylko tymczasowo, przechowywałem go dla siostry

Tak mnie polubił, że nie chciał wracać, no ale już go nie mam. Za to mam psa. Znaczy suczkę. Zwie się Gaby, jest mieszańcem owczarka francuskiego i jakiegoś psa baskijskiego albo coś w tym stylu (nie znam się za bardzo na rasach). Urodziła się 3.10.2011 czyli dokładnie w dniu, w którym rozpocząłem studia, dlatego łatwo zapamiętałem

. Tu macie fotkę zrobioną, jak była jeszcze nieco mniejsza: