Chester: Grałeś kiedyś w penisa?
Cane: CO?!?!
Chester: No w penisa!
Cane: Co to do cholery jest?
Chester: Chcesz zagrać?
Cane: Raczej nie.
Mike: oj przestań, wiem, że chcesz.
Cane: Czy ktoś mógłby mi do cholery wytłumaczyć co to jest za gra?
Chester: To gra w której bije cię moim penisem!
Joe: Nie to nie tak. Ktoś po cichu wymawia słowo penis, następna osoba mówi to troszkę głośniej i tak dalej… wygrywa ta osoba, która krzyknie najgłośniej.
Cane: Ok.
Joe: Penis!
Brad: Phoenix nie ma penisa!
Phoenix: Teraz kiedy o tym wspomniałeś moje imię troszkę się rymuje ze słowem penis!
Joe: Wcale nie!
-Chester